W Pudle - PZL P.11c - 1/48, Arma Hobby, Eduard

Nie tylko Hurricane czy Wildacat należą do tych modeli Arma Hobby do których pojawiały się dodatki umożliwiające waloryzację. Są oczywiście tacy, którzy będą się upierać, że w tym modelu poprawić należy absolutnie wszystko i jedyne co jest w nim poprawne to kartonowa wkładka zabezpieczająca pudełko, no ale cóż. Większość modelarzy na szczęście przyjęła ten model ciepło, zaś na X-tej edycji Bałtyckiego Festiwalu Modelarskiego w szranki stanęły aż trzy miniatury naszego legendarnego myśliwca, sklejone właśnie w oparciu o ten zestaw. Statystyki uzupełniał mój model prezentowany na wystawie pozakonkursowej. Także model P.11c z Arma Hobby ma się dobrze, niedawno ukazał się pierwszy zestaw wydany w standardzie Model Kit. Jest zatem okazja by mu się przyjrzeć bliżej, a przy okazji zestawom do waloryzacji przygotowanym przez Eduarda.

Model: PZL P.11c Model Kit, Nr kat.: 40002
Skala: 1:48
Producent: Arma Hobby
Tworzywo: model wtryskowy, elementy fototrawione
Malowanie: 2 x Polska 

Standard Model Kit w ofercie Arma Hobby to modele nie zawierające multimediów w postaci blaszek fototrawionych, elementów żywicznych czy masek do malowania. Także oferta wariantów malowania jest skromniejsza i zawiera zazwyczaj dwie propozycje. Tak jest w przypadku modelu 11-tki w podziałce 1/48, ale nie do końca.

Zestaw składa się z elementów polistyrenowych znanych z zestawu Expert Set. Mamy tę samą ramkę z podstawowymi elementami modelu oraz wiatrochron – pojedynczy detal z przezroczystego tworzywa. Jest także fototrawiona blaszka, która jest znacznie mniejsza niż poprzednim zestawie. Znajdują się na niej pasy pilota, przyrządy celownicze oraz wyrzutniki bombowe. Przy tej skali modelu, nawet w standardzie podstawowym dodanie blaszki z najbardziej niezbędnymi detalami było dobrym posunięciem ze strony producenta.

Kalkomania to dość spory arkusik, bo i elementy graficzne, zwłaszcza te naklejane na skrzydła mają sporą powierzchnię. Ja osobiście poległem na przyklejaniu szachownic na dolnych powierzchniach skrzydeł, pomimo wielu zabiegów nie udało mi się uniknąć efektu srebrzenia się na pozbawionych białego koloru szachownicach. Zasięgnąłem więc wiedzy u źródła, czyli w firmie Techmod, która odpowiada za druk kalkomanii. Dowiedziałem się, że płyn do zmiękczania należy nanosić kilkukrotnie, po zaschnięciu namoczyć jeszcze raz i czynność tę powtarzać do skutku. Folia powinna dokładnie wniknąć w strukturę blachy  żłobkowanej. Zobaczymy, trzeba będzie przetestować ten patent. Co do samych wariantów malowania, producent przewidział dwa następujące:
•    PZL P.11c, 131. Eskadra Myśliwska z Poznania, w 1939 r. w Armii „Poznań”. Po okrążeniu nad Bzurą 17 września ppor. Henryk Bibrowicz (2 zestrzelenia) i ppor. Lech Grzybowski (2 zestrzelenia) ewakuowali samolot na lotnisko Małaszewicze i tam pozostawili. Po wybuchu wojny godło na kadłubie i szachownice na górnej powierzchni skrzydła zostały zamalowane.
•    PZL P.11c, 122. Eskadra Myśliwska z Krakowa, w 1939 r. w Armii „Kraków”. Samolot pchor. Władysława Chciuka (2 zestrzelenia), uszkodzony w walce 1 września i pozostawiony na lotnisku Bielsko-Aleksandrowice. Po wybuchu wojny godło i numer „8” na kadłubie oraz szachownice na ogonie i górnej powierzchni skrzydła zamalowane.
Jak w przypadku Arma Hobby wszystko doskonale udokumentowane i omówione. Bardzo mi się podoba, że dobór malowań nie jest tu przypadkowy.
Mamy zatem kolejny zestaw do budowy PZL P.11c w skali 1/48. Szczęśliwych posiadaczy może natomiast zainteresować to co przygotował czeski Eduard.
 

Edurad: PZL P.11c set, Nr kat.: EDU491176
Skala: 1:48
Tworzywo: elementy fototrawione,
Dedykowany do: Arma Hobby 

Ponieważ ten czeski producent jest jednym ze światowych liderów w produkcji zestawów detali fot otrawionych, nie powinno dziwić, że taki właśnie zestaw powstał z myślą o modelu P.11c rodem z Arma Hobby. Zresztą Eduard zareagował dość szybko i w bardzo przemyślany sposób.

Zestaw ten nie jest modelarską sztuką dla sztuki i przerostem formy nad treścią. Tu znajduje się praktycznie wszystko, co jest potrzebne do podstawowej waloryzacji modelu, bez ingerencji w jego strukturę. Modelarz więc nie musi dokonywać jakiś skomplikowanych przeróbek polegających na krojeniu plastiku, rzeźbieniu itp. Zestaw Eduarda składa się z jednej blaszki oraz kliszy z elementami wiatrochronu, którego rama jest umieszczona na blaszce. Poza nią znajdziemy tam bardzo ładnie wykonane detale do waloryzacji kabiny, w postaci tablicy przyrządów, wszelkiej maści dźwigienek i pokręteł, nie ma natomiast pasów, ale o tym za chwilę. Są natomiast przyrządy celownicze, pas mocujący zbiornika paliwa, oraz detale do oklejenia osłony piasty śmigła. Także dysponujemy wnękami kadłubowych karabinów maszynowych. Są także osłony ich luf oraz kilka innych drobiazgów.

Jak to wszystko zamontować w modelu dowiemy się z instrukcji, która od dana w zestawach Eduarda ma postać kolorowej, czytelnej ulotki. Z niej natomiast możemy dowiedzieć się, że modelarze mają do dyspozycji także kolejny zestaw…

Edurad: PZL P.11c seatbelts set, Nr kat.: EDUFE1175
Skala: 1:48
Tworzywo: elementy fototrawione,
Dedykowany do: Arma Hobby

…a są nim pasy. Jest to z kolei przejaw od dawna stosowanej polityki Eduarda polegającej na wydawaniu pasów jako odrębnych zestawów. Przerabiałem to klejąc Tomcata z Tamiyi. Po dłuższym zastanowieniu ma to sens. Jeśli ktoś chce zamontować tylko pasy, nie musi kupować zestawu do kompleksowej waloryzacji modelu.

W przypadku pasów do modelu P.11c jest niewielka kolorowa blaszka. Pasy wykonano bardzo ładnie, dobrze odwzorowują oryginał jeśli chodzi o kolorystykę i detale. Jak je zamontować dowiemy się z instrukcji w formie niewielkiej kolorowej ulotki. 

Edurad: PZL P.11c Mask, Nr kat.: EDUEX772
Skala: 1:48
Tworzywo: maski,
Dedykowany do: Arma Hobby

To jednak nie wszystko, bo Eduard jak na modelarskiego giganta przystało ma w swojej ofercie także maski do malowania. Do malowania P.11c w 1/48 z Arma Hobby także. Wycięto je w papierze samoprzylepnym a za ich pomocą pomalujemy wiatrochron oraz koła. W przypadku wiatrochronu z masek skorzystają raczej ci, którzy wykorzystają element zestawowy a nie fotorawiony, bo ten ostatni wystarczy pomalować i wkleić odpowiednio wycięte elementy z kliszy.

Wszystko to razem robi bardzo sympatyczne wrażenie. Czasy kiedy modeli P.11c było jak na lekarstwo, o dodatkach do nich nie wspominając odeszły już na szczęście w zapomnienie. Mam nadzieję, że pojawią się kolejne zestawy do waloryzacji a Arma Hobby przygotuje kolejne odsłony swego sympatycznego zestawu. P.11c co jakiś czas ląduje na moim warsztacie…

 

Dziękuję producentowi, firmie Arma Hobby za przekazanie modelu i akcesoriów na potrzeby recenzji

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

Partnerzy

  
                 

 

Kluby modelarskie

 

 
       
                 
                 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd