W pudle - HMS Harvester 1943, British H-class destroyer - 1/700 -IBG Models

Nazwa modelu:  HMS Harvester 1943, British H-class destroyer
Producent: IBG Models
Nr katalogowy: 70010
Skala: 1:700
Tworzywo: wtrysk, elementy fototrawione
Malowanie:  1 x Wielka Brytania
Sezon urlopowy się kończy, pomału wracamy znad jezior, z gór czy z nad morza. No właśnie, nie może zatem zabraknąć i u nas morskich akcentów. Zwłaszcza, że podczas tegorocznych wakacji miała miejsce premiera jedyna „morska” spośród premier modelarskich. Mowa tu oczywiście o nowym zestawie IBG Models umożliwiającym budowę modelu brytyjskiego niszczyciela HMS „Harvester”.

To oczywiście kontynuacja całej serii modeli niszczycieli trzech zbliżonych do siebie typów „G”, „H” oraz „I”. Musze się tu odnieść do kuriozalnego opisu jaki znalazłem w jednym z magazynów modelarskich, takiego co się uważa za bardzo ważny i opiniotwórczy. W notatce o tym zastawie można przeczytać, że to niszczyciel klasy H, do którego należał także nasz polski ORP „Garland”. Nie jest to dosłowny cytat, ale klasa okrętu to niszczyciel, zaś typ to właśnie „H” (na boxarcie użyto terminologii angielskiej), zaś niszczyciel ORP „Garland” należał do typu „G”, bardzo zbliżonego. Jedno krótkie zdanie a trzy merytoryczne błędy, wprowadzające spore zamieszanie w zakresie klasyfikacji i terminologii.


Sam zestaw dość mocno różni się od wcześniejszych propozycji IBG Models w tym zakresie. Umożliwia on wykonanie modelu HMS „Havester” w konfiguracji z 1943r. czyli już w czasie kiedy niszczyciele wszystkich zbliżonych typów od „E” do „I” przechodziły modernizacje z klasycznych niszczycieli na niszczyciele eskortowe. Redukowano artylerię główna, pozostawiając dwa działa kal. 120mm oraz uzbrojenie torpedowe, zazwyczaj pozostawiając jeden czterorurowy aparat. Montowano w ich miejsce zwiększone uzbrojenie zop i przeciwlotnicze. Niektóre jednostki miały także zupełnie inną architekturę nadbudówek. Do takich właśnie należał HMS „Harvester”, który wyróżniał się imponującym uzbrojeniem do walki z okrętami podwodnymi oraz innym kształtem pomostu bojowego, przypominającego bardziej późniejsze niszczyciele typów „K” do „M” do których należały OORP „Piorun” i „Orkan”. Sam zestaw nie wnosi jakiś rewolucyjnych zmian w stosunku do modeli niszczycieli, które ukazały się na rynku wcześniej. Pudełko z pięknym, dynamicznym boxartem, w środku trzy ramki z elementami modelu, kalkomania oraz, uwaga!, aż dwie blaszki fototrawione, ale o tym później.

Ramka „A” jest standardowa dla całej serii, więc nie mogło jej zabraknąć i w tym zestawie. Znajduje się na nie j kadłub, a także część nadbudówek i wyposażenia.

Pokłady, większa część architektury nadbudówek oraz uzbrojenia została rozmieszczona na ramce oznaczonej jako „D”. Oglądając pokład rufowy dopiero widać, jak rozbudowane było uzbrojenie przeciw okrętom podwodnym tego okrętu. Rufowych zrzutni bomb głębinowych było aż trzy, miotaczy Thornycraft aż 16! Do tego dochodzi wyrzutnia „Jeż” zainstalowana na pokładzie dziobowym. Nic dziwnego, że HMS „Harvester” mógł się poszczycić zatopieniem aż dwóch U-bootów.

Trzecia ramka oznaczona jako „H” zawiera tylny komin, wyrzutnię torpedową oraz kilkanaście drobnych elementów wyposażenia i uzbrojenia. Oczywiście bardzo wysoka jakość wykonania elementów wtryskowych pozostała bez zmian i z budową tego modelu nie powinno być problemów. Piszę to zarówno na podstawie własnych doświadczeń z modelem HMS „Glowwrom”, jak i doświadczeń Kolegów którzy mieli wcześniejsze modele na warsztacie, a także obserwacjom grup modelarskich w mediach społecznościowych, głównie  poświęconych Royal Navy, gdzie te modele zyskały bardzo dużą popularność.

Jak zaznaczyłem wcześniej, ramki wtryskowe uzupełnione są przez blaszki fototrawione. Są aż dwie. Jedna, większa zawiera wszystkie potrzebne detale, takie jak relingi, schodnie, żurawiki i temu podobne. Mnie osobiście bardzo cieszy spora ilość działek 20mm Oerlikon. Doświadczenie uczy, że zawsze kilka się może zepsuć lub zgubić, więc lepiej mieć zapas. Na drugiej, mniejszej blaszce znalazło się to, co pewno nie zmieściło się na większej, czyli kołpaki kominów.

Kalkomania to standardowy arkusik dla całej serii sześciu modeli. Tu przydałby się wzorem blaszki mały arkusik z  czarno białą szachownicą wokół tylnego komina. Wymalowanie tego we własnym zakresie może stanowić nie lada wyzwanie.

Model możemy wykonać w dość efektownym malowaniu. Konkretnie w efektownym, trójkolorowym kamuflażu Western Approaches z początku 1943r. kiedy to HMS „Harvester” operował na Północnym Atlantyku.

Instrukcja montażu nie zmieniła się w żaden sposób w stosunku do wcześniejszych zestawów. Kredowy papier, kolorowy druk i schematy montażu w formie renderów 3D.
Tak zatem przedstawia się „morska” propozycja IBG Models na kończące się właśnie wakacje. Trzeba przyznać, że to jeden z ciekawszych punktów całej serii, okręt niby podobny do innych, ale jakże odmienny. Jest to przedostatni przedstawiciel całej serii, a z nieoficjalnych informacji wiem, że IBG Models pracuje nad kolejną serią modeli okrętów w skali 1/700. Jeżeli to wypali, będzie to absolutny hit!

 

Dziękujemy producentowi, firmie IBG Models, za przekazanie zestawu na potrzeby recenzji.
Marcin „Marwaw” Wawrzynkowski

 

 

Partnerzy

       
                 
                 

Kluby modelarskie

 

 

 

 
                 
                 
                 

 

Our website is protected by DMC Firewall!