Arma Hobby – FM 2 Wildcat, skala 1:72 Expert Set nr kat. 700 71

Zestaw:
Arma Hobby – FM 2 Wildcat, skala 1:72 Expert Set nr kat. 700 71
Materiały i chemia modelarska użyta przy budowie repliki:
1.Emalie olejne Tamiya, kolory zgodnie z instrukcją.
2.Klej penetrujący Tamiya i cjanoakrylowy
3.Żyłka wędkarska, profile plastikowe, o przekroju okrągłym
4.Microsol  i Microset
 
Krótka historia samolotu Wildcat.
Samolot Wildcat był podstawowym myśliwcem pokładowym marynarki Stanów Zjednoczonych  w pierwszym okresie wojny na Pacyfiku. Do momentu wejścia do służby w 1943r. słynnego Hellcata, stawiał czoło legendarnym japońskim myśliwcom Zero w  bitwach na M.Koralowym, o Midway czy Santa Cruz.
Po wprowadzeniu Hellcata na amerykańskie lotniskowce  floty, Wildcat w wersji  FM 2 trafił na lotniskowce eskortowe i do FAA. Moja replika przedstawia Wildcata właśnie z lotniskowca eskortowego USS "Guadalcanal"  z okresu służby na Atlantyku. USS "Guadalcanal" znany jest ze zdobycia i doprowadzenia  do bazy U-505, na pokładzie którego Amerykanie odnaleźli księgi kodowe i inne dokumenty.
Budowa modelu:
Praktycznie przebiegała bezproblemowo,  jedynie w przypadku goleni podwozia niektóre elementy wymieniłem na profile plastikowe.  Jedyne odstępstwo od kolejności montażu zgodnie z instrukcją, polegało na tymi iż producent zaleca wkleić podwozie po zamknięciu obu połówek kadłuba, ja w swojej replice kompletne podwozie wkleiłem wcześniej, ułatwia to  montaż i pozwala łatwo zapanować nad jego prawidłową geometrią.
Malowanie:
W moim przypadku był to najbardziej czasochłonny etap budowy modelu. Najpierw wszystkie linie podziałowe modelu podkreśliłem cienkimi kreskami za pomocą aerografu. Następnie naniosłem na tak powstałą „siatkę” kilka odcieni kolorów kamuflażu, ale tak aby delikatnie przez kamuflaż widać było wcześniej naniesiona „siatkę”. Pewnym wyzwaniem było naniesienie tzw. kopciucha z rur wydechowych. Subiektywnie oceniam efekt końcowy za satysfakcjonujący, tym bardziej, że jest to moja pierwsza 72-ka po latach. Granicę kolorów malowałem przy pomocy blutacka, także po raz pierwszy. Ramy oszklenia pomalowałem przy pomocy masek dołączonych do modelu, sprawdziły się idealnie, inna rzecz, że jak sobie przykleisz taki efekt uzyskasz.
Posumowanie:
Kolejny udany model firmy Arma Hobby,  budowa sprawiła mi dużo przyjemności i satysfakcji. Sądząc po rozplanowaniu części w ramkach, należy spodziewać się kolejnych wersji Wildcata.
 
 
Podziękowania dla Arma Hobby za udostępnienie modelu na potrzeby relacji.
Marek Filzek
 
 
 
 
 

Partnerzy

       
                 
                 

Kluby modelarskie

 

 

 

 
                 
                 
                 

 

Our website is protected by DMC Firewall!