An-26 z Krakowa

Wykorzystane zestawy:
Bigmodel An-26 Polish Air Force, Nr kat. 1440057,
Kleje:
- Tamiya Extra Thin, cyjanoakryl,
Farby:
- podkład Black Chaos,
- BilmodelMakers,
- Vallejo
Chemia modelarska:
- Płyn do zmiękczania kalkomanii Mr. Mark Setter,
- Vallejo Matt Verniks,

Dla szeregowego Janka Kowalskiego ciepły wiosenny dzień 2005 roku był szczególny. Objuczony wyposażeniem i karabinkiem szturmowym czekał na załadunek do pomalowanego w różne odcienie zielonych plam dwusilnikowego turbośmigłowego górnopłata o widocznym białym numerze 1508. Janek wiedział ze szkolenia że to radzieckiej produkcji średni samolot transportowy, a on miał dzisiaj odbyć swój pierwszy skok. Skakał co prawda wcześniej na szkoleniu w aeroklubie z Wilgi, w wojsku wykonał już kilka skoków z pokładu poczciwych Antków An-2 ale dzisiaj miał być ten PIERWSZY, PRAWDZIWY z pełnym ekwipunkiem, z pokładu prawdziwego desantowca.

Janek pochodził znad morza, wiele wysiłku kosztowało go trafienie w szeregi „Czerwonych Beretów” – elity polskiej armii. Ale było warto – wszak „spadochroniarz” brzmi dumnie, a dzisiaj szeregowy Janek stanie się pełnoprawnym spadochroniarzem Jankiem.

Żołnierze zajęli miejsca w niezbyt obszernym wnętrzu maszyny (Janek pomyślał wtedy : „Hercules to to nie jest”), piloci pokołowali na start i An-26 nb boczny 1508 oderwał się od płyty krakowskiego lotniska. Po raz ostatni bo dla poczciwego transportowca był to ostatni lot w służbie 13 Pułku Lotnictwa Transportowego. Żołnierze zajęci przygotowaniami do desantu nie zwrócili uwagi na smukłe, szare kadłuby nowych dwusilnikowych samolotów. Były to świeżo zakupione hiszpańskie CASA C-295, które sukcesywnie zastępowały Any.

An-26 „1508” nie trafił na złom. Spokojnie spędza swoją emeryturę w Krakowie ale nie w Balicach. Na terenach dawnego lotniska Rakowice-Czyżyny obecnie znajduje się Muzeum Lotnictwa Polskiego i tam też możemy oglądać naszego skrzydlatego bohatera.


An-26 nb 1508 w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie sierpień 2016 (foto: Wojciech Sokołowski)

Budowa modelu

Model produkcji firmy Bigmodel to wypraski Amodelu z polskimi kalkami wyprodukowanymi przez wspomnianą firmę. Amodel to shortrun i budując ten model musimy się liczyć, że nie składa się on tak jak klocki lego. Szpachlówka, pilniki i papier ścierny są naszymi wiernymi przyjaciółmi przy budowie repliki Ana-26. Jednak dla doświadczonego modelarza nie powinno to sprawić kłopotu.

Planując kolejne etapy prac zastanawiałem się czy próbować odtwarzać wnętrze kabiny pilotów. Wiązałoby się to jednak z koniecznością praktycznie zrobienia od podstaw oszklenia – to z zestawu ma taką grubość, że i tak nie byłoby nic widać w środku. A decyzja o użyciu kalkomanii jako imitacji oszklenia pozwoliła na precyzyjne wykonanie dziobu maszyny.

Shortrun i skala 1:144 powodują, że w zestawie nie mamy zbyt dużej ilości elementów. Warto więc pokusić się o samodzielne wykonanie paru anten – nie będzie to skomplikowane, a pozwoli urealnić wygląd Ana-26 w miniaturze. Ja posiłkowałem się przy budowie modelu wydawnictwem Kagero Top Shot nr 30.

Inne zmiany to zastąpienie kół podwozia żywicznymi produkcji firmy Armory – są ładnie wykonane, wymagają tylko nawiercenia otworów na osie podwozia. Inną konieczną zmianą jest nawiercenie lub wykonanie od podstaw rur wydechowych. W zestawie są wykonane jako grube pełne walce. Ja zdecydowałem się na ich nawiercenie.

Po zbudowaniu bryły kadłuba model pomalowałem czarnym podkładem Black Chaos, następnie czarnym kolorem wykonałem pas przeciwodblaskowy przed kabiną pilota (w zestawie jest kalka ale ładniej będzie wyglądał pomalowany) oraz czarnych pasów na gondolach silników. Kolejne elementy to krawędzie natarcia skrzydeł i stateczników – tutaj zastosowałem farbę Bilmodelmaker (srebrna). Po zamaskowaniu przyszła kolej na malowanie kamuflażu – również farby Bilmodemaker.

Na koniec zwykłe modelarskie prace wykończeniowe – lakierowanie, kalkomanie, matowy weniks.

Tekst: Wojciech Sokołowski


 

Partnerzy

       
                 
                 

Kluby modelarskie

 

 

 

 
                 
                 
                 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd