Single Vehicle No. 01: Su-76M

Autorzy:
Ilustrator:
ISBN:
Data wydania:
Seria:
Nr katalogowy:         
Kategoria:
Format:
Cena:
Przemysław Skulski
Andrzej M. Olejniczak
9788366549579
2021-03-30
SINGLE Vehicle
SV 01
Nowe
A4, 28 stron (1 w kolorze)
32.00 PLN

Duży sukces, jaki odniosła seria Single poświęcona konstrukcjom lotniczym, skłoniła Wydawnictwo Stratus do pójścia za cisem i zajęcia się w podobny sposób zagadnieniom poświęconym borni pancernej i pojazdom wojskowym. Tak powstała seria Single Vehicle, zaś pierwszy jej numer poświęcony został radzieckiemu lekkiemu działu samobieżnemu Su-76M.

Szata graficzna pierwszego numeru, a więc i całej serii jest podobna do Sinlgli lotniczych z tym, że tło okładki jest jasno szare a nie żółte, co odróżni pozycje obu serii stojące razem na półce, kiedy Single Vehicle będą tak rozbudowane, czego wydawnictwu i sobie serdecznie życzę. Podobna jest także objętość. Autorem publikacji jest Janusz Skulski co daje gwarancję rzetelnego podejścia do tematu.

Opracowanie zaczyna się planikiem „Suczki” – tak  nieoficjalnie nazywały działa Su-76 ich załogi, ponieważ były one znacznie mniejsze od Su-85 czy Su-100 czyli „dorosłych Suk”. Planik opracowany został w skali 1/35 i składa się jedynie z czterech podstawowych rzutów. Jest on dość szczegółowy, ale bardziej skorzystają na nim modelarze, którzy swoje miniatury będą budować w podziałce 1/72. Dlaczego? Wyjaśnię to poniżej. 

 Pierwsza część obejmuje kilkanaście zdjęć historycznych, zrobionych w latach 1944 – 1945, oczywiście podczas działań wojennych. Są także zdjęcia z Polski, jedno z Pomorza z marca 1945r. (może okolice Koszalina lub Kołobrzegu?), jest to środkowe zdjęcie z prawej strony. Pod nim natomiast znajduje się fotografia przedstawiająca wkroczenie wojsk radzieckich do Częstochowy, zaś w tle widoczny jest klasztor na Jasnej Górze. Są także zdjęcia z formowania się 4-go Dywizjonu Artylerii Samobieżnej w Jastkowie koło Lublina, a także zdjęcia pojazdu zdobytego przez żołnierzy niemieckich. Wszystkie zamieszczone w tej części monografii zdjęcia mogą być inspiracją do stworzenia dioramy lub winietki.

Znaczna część materiału ikonograficznego zawartego w publikacji poświęcona jest szczegółom konstrukcji pojazdu. Jest to kilkadziesiąt zdjęć i kilkanaście rysunków pochodzących z oryginalnej radzieckiej dokumentacji. Pokazano najdrobniejsze detale „Suczki” co znacznie ułatwi budowę modeli. Tym bardziej, że przedział bojowy Su-76M był odkryty, więc siłą rzeczy modelarz musi poświęcić mu sporo uwagi. W najnowszej publikacji Przemysława Skulskiego znajdzie wszystko, co potrzeba do zbudowania efektownej i dokładnej repliki tego pojazdu, zasłużonego przecież dla Polskiego Oręża.

Ostatnie strony książki poświęcone są egzemplarzom muzealnym dział Su-76M. Są zdjęcia zachowanych „Suczek” z całego świata, zabrakło natomiast zdjęcia egzemplarza z Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, jednego z najlepiej zachowanych do chwili obecnej. Nie umniejsza to jednak wartości publikacji jako całości. Na samym końcu znajduje się barwna plansza autorstwa A. M. Olejniczaka przedstawiająca rzut boczny działa w malowaniu radzieckim a konkretnie wozu  L57 403. Jest to przykładowe malowanie, ponieważ większość pojazdów tego typu nosiła jednolite oliwkowo zielone malowanie. W tym miejscu warto dwa słowa poświęcić modelom „Suczki”, bo przecież mamy do czynienia z publikacją adresowaną stricte do modelarzy. Ci, którzy preferują skalę 1/35 są w bardzo dobrej sytuacji. Mają bowiem do dyspozycji dwa zestawy – bardzo dobry z Tamiyi i znakomite, nowe opracowanie firmy MiniArt. Nieco gorzej mają ci, którzy swoje modele wykonują w skali 1/72. Replikę „Suczki” w tej skali i to w różnych wersjach, można wykonać w oparciu o zestaw firmy UM Models, dość prosty i wymagający dużo pracy oraz żywiczną miniaturę firmy Modelkrak, niewiele lepszą, ale trudno dostępną, bo od dawna nie produkowaną. Dlatego z planów na początku publikacji bardziej skorzystają modelarze budujący repliki w skali 1/72 a nie 1/35.
Niemniej jednak uważam, że nowa seria wydawnicza Stratusa to bardzo dobry pomysł. Ukłon w stronę modelarzy budujących repliki broni pancernej powinien odwdzięczyć się sporą ilością efektownie sklejonych modeli. Sam rzadko biorę na warsztat modele pojazdów bojowych, ale jestem szczęśliwym posiadaczem miniatury „Suczki” z Modelkraku, a omawianej w tym miejscu publikacji „nie zawaham się użyć (cytując klasyka)” podczas jej budowy. Zresztą jak plotki KPM-owe głoszą nie tylko ja mam zamiar zając się tym tematem. Na sam koniec warto wspomnieć, że kolejne dwa numery serii będą poświęcone polskiemu lekkiemu czołgowi 7TP w wersji jednowieżowej jak i dwuwieżowej.

 

Dziękuję Wydawnictwu Stratus za przekazanie egzemplarza książki na potrzeby niniejszej publikacji.

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

Partnerzy

  
                 

 

Kluby modelarskie

 

 
       
                 
                 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd