Międzyrzecze. Cena przetrwania.

Tytuł: Międzyrzecze. Cena przetrwania
Autor: Marcin Ogdowski
Cena: 39,90 zł
Premiera:
27.11.2019
Wydawnictwo: Warbook

Najnowsza książka Marcina Ogdowskiego jest straszna. Po pierwsze pożera czas – zaczynając ją czytać musimy się liczyć z tym, że nie skończymy dopóki nie przeczytamy ostatniej kartki. Po drugie przeraża realnością nakreślonego scenariusza.

„Międzyrzecze. Cena przetrwania” jest książką z gatunku political fiction ale autor tak umiejętnie wplótł swoją akcję w obecną rzeczywistość, że mamy wrażenie iż powieść jest relacją przyszłych wydarzeń.

Precyzyjnie naświetlona sytuacja geopolityczna odzwierciedla zarówno świat „polskiego bagienka” – czyli naszej polityki wewnętrznej jak i sytuację międzynarodową. Do tego świetnie, według mnie, oddane plusy i minusy polskiej armii oraz potęga (mimo sankcji i kryzysów) armii rosyjskiej. To daje doskonałe podwaliny do akcji „Międzyrzecza…”.

A akcja, choć oparta na wielokrotnie przerabianym scenariuszu, jest wartka i trzymająca w napięciu. Oraz pełna zaskakujących zwrotów. Rosja postanawia odzyskać Kraje Nadbałtyckie – słabe armie Litwy, Łotwy i Estonii nie powstrzymują agresji, a NATO kuli  ogon i mimo paru bohaterskich epizodów pozostawia Pribałtykę na łasce Rosjan. W Polsce narasta świadomość nieuchronnego – następnym celem będzie nasz kraj. Przygotowywane są plany obrony, dzięki sojusznikom pozyskiwany jest dodatkowy sprzęt bojowy. Ale czy to wystarczy?

Maciej Ogdowski sygnalizuje w swojej książce to co w zasadzie wszystkim nam chyba siedzi w głowie. Czy w razie pełnoskalowego konfliktu sojusznicy będą nas tylko wspierać moralnie, czy poza dostawami sprzętu będą chcieli wykonać jakieś ruchy. Czy będą to tylko tweety prezydenta USA z poparciem? Na ile jesteśmy w stanie wytrzymać uderzenie potężnego przeciwnika, tak aby wojska NATO przyszły nam z pomocą.

Oczywiście nie będę na te pytania odpowiadał, bo przyszły czytelnik nie miałby żadnych emocji podczas czytania książki. Trzeba przeczytać „Międzyrzecze.” aby uzyskać odpowiedzi na te. Jak przeczytacie powieść dowiecie się również jak działa tajemnicza „Polisa”. Plan może fantastyczny ale jak wyjaśnia Autor w posłowiu wcale nie pozbawiony pierwiastka prawdopodobieństwa.

Warto się w tym miejscu odnieść właśnie do tego posłowia. Marcin Ogdowski tłumaczy w nim swoje pomysły wykorzystane w książce, co w znaczymy stopniu pozwala czytelnikowi ocenić na ile realna byłaby akcja przedstawiona w „Międzyrzeczu”. Uważam to za bardzo dobre posunięcie.

„Międzyrzecze. Cena przetrwania” przedstawia wojnę w sposób brutalny. Mamy tu wszystko to co jest najgorsze podczas konfliktu zbrojnego. Spalonych czołgistów, porozrywane wybuchami ciała żołnierzy, zbrodnie na ludności cywilnej i ciągła niepewność jutra. Pozytywnym przesłaniem jest nakreślone przez autora wysokie morale polskich żołnierzy. Zarówno tych z armii regularnej jak i z WOTu. Jednak to jest tylko wizja autora. Jakby było w rzeczywistości…?

Nie zakładam, że w najbliższym okresie Rosja będzie chciała najechać na Polskę, jednak po przeczytaniu powieści Ogdowskiego stwierdzam, że ewentualny konflikt mógłby przybrać opisany przez autora kształt. Z wszystkimi przedstawionymi negatywnymi skutkami. A może nawet jeszcze gorszy? „Międzyrzecze” na pewno nie jest powieścią „ku pokrzepieniu serc”. Polskie sztandary nie załopocą na gruzach Moskwy, to nie „Stalowa kurtyna” czy „Doktryna Wolffa”. Jest to bardziej reportaż ze zdarzeń przyszłych i ostrzeżenie. Dlatego warto najnowszą książkę Marcina Ogdowskiego przeczytać. Tym bardziej, że czyta się ją z zapartym tchem.

Polecam!

 

Tekst: Wojciech Sokołowski

Partnerzy

             
                 
                 

 

Kluby modelarskie

 

 

 

 
                 
                 
                 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd