Model: Hurricane Mk I Trop,
Producent: Arma Hobby,
Nr kat.: 40016
Skala: 1:48
Tworzywo: model wtryskowy, maski,
Malowanie: 2 x Wielka Brytania, 1 x RPA

Modele samolotów myśliwskich Hawker Hurricane Mk.II, które to firma Arma Hobby wydała w skali 1/48 są dziś uważane za kultowe. Model Hurricane Mk.I c wydany nie tak dawno okazał się jeszcze lepszy. Wiadomo zatem było, że warszawski producent wyda kolejne zestawy. Przyszła zatem pora na drugi już model wczesnego Hurricana, tym razem w wersji Trop.
Nie trudno się domyśleć, że zestaw ten będzie poświęcony jednostkom RAF walczącym w rejonie Morza Śródziemnego i Afryki. Wszystkie zaś samoloty, jakie zbudujemy w oparciu o ten zestaw wyróżniać będzie zamontowany pod nosem samolotu tropikalny filtr powietrza, mogący się kojarzyć z ceremonialnymi brodami egipskich faraonów.
![]() |
![]() |
Po nasyceniu oczu nastrojowym boxartem autorstwa Piotra Forkasiewicza, możemy zajrzeć do środka otwieranego z boku pudełka. Jego zawartość umieszczona w kartonowej szufladce stanowi torebka z wypraskami, maskami, kalkomania i instrukcją. Ci którzy kupowali model w preorderze i zamówili sobie taką opcję, dostali także wydruki z dodatkami. Pozostali mają natomiast możliwość pobrania pliku do wydruku przy pomocy kodu QR zawartego w instrukcji i wykonanie wydruku we własnym zakresie, jeśli ktoś posiada taką możliwość. Komplet wyprasek i maski są identyczne, jak w przypadku wersji Mk.I C, m można więc od razu przejść do omawiania kalkomanii.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
W przypadku tego zestawu, kalkomanie wykonał włoski Cartograf, co od pewnego czasu jest stałą praktyką polskiego producenta. Jest to dość spory arkusz, bo dość dużo mamy tu elementów graficznych o konkretnych rozmiarach, kokardy, numery czy godła. Do tego dochodzi komplet stencili oraz kalkomanii przewidzianych do umieszczenia w kokpicie naszej miniatury. Jak to w przypadku Cartografu, kalkomanie bardzo dobrze prezentują się pod względem merytorycznym i technicznym. Pasy pilota swoją stylistyka przypominają to, co widzieliśmy na kalkomaniach w Me-262.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Arma Hobby wybrała dla modelarzy trzy propozycje malowania, co i tak jest wierzchołkiem góry lodowej. Są to dokładnie:
- Hurricane Mk I trop P2638, 274 Dywizjon RAF, Gerawala – kwiecień – maj 1941 r.
- Hurricane Mk I trop P3731, 418 Flight, lotniskowiec HMS Argus – Operacja Hurry, 2 sierpnia 1940 r. następnie 261 Dywizjon RAF, Malta lata 1940–1941,
- Hurricane Mk I trop, nr seryjny 284, kod J, 3 Dywizjon SAAF, Kenia 1941 r. Na tym samolocie Lt. Robert Kershaw uratował zestrzelonego nad Dire Dawa w Etiopii dowódcę, Cpt. Johna Frosta, którego ewakuował na lotnisko macierzyste, co miało miejsce w dniu 15 marca 1941 r.
Jedno z nich powinno cieszyć się dużym powodzeniem, z uwagi na niesamowite wężyki i plamki w kolorach czerwonym i niebieskim naniesione na krawędzie natarcia skrzydeł oraz nos samolotu. Ja osobiście preferuję malowania z lotniskowców, więc wybieram drugie. Tradycyjnie wszystkie opcje malowania, w postaci barwnych sylwetek bocznych zostały powtórzone na ostatnich stronach instrukcji.

Pełne schematy malowania tradycyjnie umieszczono na ostatnich stronach instrukcji, która podobnie, jak w przypadku innych nowych modeli Arma Hobby przeszła pewną metamorfozę, polegającą na dodaniu elementów kolorowych, ułatwiających montaż.
Ofertę modeli myśliwców Hurricane Arma hobby uzupełniła o kolejny ciekawy i dobrze opracowany zestaw. Nie boję się zawierać na koniec tego dość kategorycznego stwierdzenia, ponieważ kilka pięknych modeli Hurricana Mk.I zdążyło już powstać i nikt nie narzekał na trudności w budowie, wady zestawu czy też złe spasowanie elementów. Do tego dochodzą ciekawe malowania, poparte rzetelną analizą źródeł historycznych ze strony producenta i jego współpracowników.
Dziękuję producentowi, firmie Arma Hobby za przekazanie modelu na potrzeby recenzji
Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski











































































