W Pudle - Okręt liniowy HMS Leopard - 1/700 - Mikrostocznia

Model: HMS Leopard
Skala: 1:700
Producent: Mikrostocznia
Tworzywo: model żywiczny, elementy fototrawione, pręty węglowe, tkanina, nić
Malowanie: 1 x Wielka Brytania. 

Firma Mikrostocznia konsekwentnie zdobywa rynek mikromodeli statków i okrętów w skalach 1/700 i 1/1200. Początkowo były to dosyć proste zestawy, po jakimś czasie producent nabrał wiatru w żagle proponując modele bardziej skomplikowane zarówno w formie i budowie. Takim właśnie jest najnowsza propozycja firmy, brytyjski okręt liniowy HMS „Leopard”. Dzięki uprzejmości producenta, możemy zajrzeć do kartonowego pudełka ozdobionym nalepką z modelem prototypu.

Sam liniowiec HMS „Leopard” był jednostką nie tak dużą i nie tak zananą jak HMS „Victory” czy podobne okręty, ale jest on nie mniej interesujący. Zbudowany został w 1790 r. jako 50-cio działowy okręt liniowy, z uwagi na ilość dział zaliczony do czwartej rangi. Brał udział w wojnach Rewolucji Francuskiej, wojnach napoleońskich a także wojnie amerykańsko – brytyjskiej. Wtedy też miał miejsce najbardziej znany epizod w historii okrętu – zwycięski pojedynek z amerykańską fregatą USS „Chesapeake”. Okręt pojawił się także na kartach literatury popularnej, dokładniej w książce „Zapomniana Wyspa” Patricka O’Braina. Jego dowódcą jest kapitan Jack Aurbey, znany jako kapitan fregaty HMS „Suprise” z filmu „Pan i władca na krańcu świata”. Nic więc dziwnego, że firma „Mikrostocznia” postanowiła włączyć właśnie model tego a nie innego okrętu do swojej oferty.

Zapakowano go w niewielkie kartonowe pudełko, ozdobione jak wspomniałem nalepką ze zdjęciem modelu prototypu wykonanego w konwencji gier bitewnych a także podstawowe informacje o zestawie. Taki sposób pakowania zestawów jest standardem firmy Mikrostocznia i pod tym względem nic się nie zmieniło. W środku znajdziemy zapakowane w foliowe torebki elementy żywiczne oraz blaszki fototrawione a także wszystko, co potrzebne jest do wykonania masztów i takielunku, bandery oraz instrukcję montażu i malowania. 

Podstawowe elementy zestawu odlane zostały z jasno kremowej żywicy. Ważne że nie zawierają bąbelków powietrza, które przy dość skomplikowanej bryle kadłuba na pewno utrudniłyby budowę. Kadłub jak to bywa przy takich modelach jest zasadniczym, podstawowym elementem zestawu. Projektant zadbał, aby znalazło się na nim maksymalnie dużo szczegółów i trzeba przyznać, że się to udało. Na pokładzie mamy większość wyposażenia i uzbrojenia. Bardzo ładnie odtworzono także szczegóły dziobnicy oraz pawęży rufowej. Pamiętajmy, że to bardzo bogato zdobione miejsca w prawdziwych okrętach z tego okresu, co będzie miało swój wpływ na wygląd modelu. Jedyne, co będzie wymagało nieco obróbki to miejsca przy linii wodnej, gdzie jest trochę nadlewek. Trzeba będzie także trochę uwagi poświęcić detalom na burtach, listwom i kazamatom, są one nieco rozmyte i dobrze nad nimi popracować.

Pozostałe detale żywiczne, to marsy do zamontowania na masztach, szalupy, belki nad lukiem pokładu głównego oraz kotwice. Otrzymujemy także cztery zrefowane żagle, to bardzo dobry patent, stosowany od pewnego czasu w modelach Mikrostoczni, o czym miałem okazję przekonać się osobiście klejąc model okrętu korsarskiego „Zemsta Królowej Anny”.

Kolejnym dobrym patentem jest wykonanie wantów w postaci elementów fototrawionych. Wiadomo, że w przypadku modeli żaglowców, wanty to jeden z tych detali, które robią robotę. Tu dostajemy całkiem sporą blaszkę z wantami, z których na pewno trochę nam zostanie do wykorzystania w innych modelach żaglowców. Producent poszedł krok dalej, w postaci blaszki mamy także charakterystyczne podwójne relingi. Po rozpięciu na nich siatek i wypełnieniu zwiniętymi hamakami uzyskiwano dodatkową ochronę dla żołnierzy piechoty morskiej oraz marynarzy podczas walki. Bardzo bory pomysł, tym bardziej, że mamy dwie wersje relingów, z siatkami i bez.

Do wykonania masztów i takielunku mamy standardowy zestaw w postaci prętów węglowych, impregnowanego płótna, nitki oraz bander i proporców wydrukowanych na papierze samoprzylepnych. O ile doskonale to sprawdza się w modelach przeznaczonych do gier bitewnych, o tyle w modelach typowo redukcyjnych trzeba pokusić się o bardziej subtelne rozwiązania. O których swego czasu pisałem i teraz też je zastosuję.

Instrukcja montażu i malowania została wydrukowana na dwóch kartkach formatu A4. Na pierwszej z nich mamy notatkę o historii okrętu oraz instrukcję montażu i malowania. Na odwrocie to samo w języku angielskim. Druga kartka to rysunki montażowe, szablony do wykonania elementów masztów i żagli oraz plan generalny modelu ze schematem olinowania i ożaglowania. W przypadku kolejnych modeli tej wielkości dobrze byłoby drukować taki plan generalny nieco bardziej powiększony, co znacznie ułatwiłoby pracę tym modelarzom, którzy chcieliby zrobić swój model w sposób jak najbardziej szczegółowy.
Trzeba przyznać, że nowa propozycja firmy Mikrostocznia prezentuje się bardzo zachęcająco. Będzie się sprawdzać zarówno w konwencji gier bitewnych, jak i klasycznych modeli redukcyjnych. Warto zwrócić także uwagę, że w sieci znajduje się bardzo dużo szczegółowych informacji na temat tego okrętu, w tym plany stoczniowe, co umożliwia naprawdę szczegółowe wykonanie modelu a w konsekwencji start w zawodach, gdzie dokumentacja modelarska jest wymagana.    

 

Dziękuję producentowi, firmie MIKROSTOCZNIA za udostępnienie zestawu na potrzeby recenzji.
Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

 

Partnerzy

               

Kluby modelarskie

 

 
       
                 
                 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd