F-16 Solo Display 2024 Half Century Viper - kalkomanie - 1/72, 1/48 - ModelMaker

Temat kalkomanii, którymi można okleić całą powierzchnię modelu to temat który, co jakiś czas powraca. Ostatnio zajęła się nim firma Eduard, która przygotowuje model śmigłowca Mi-24W w skali 1/48. Wybrano słynne malowanie „Alien” i przy okazji ogłoszono, że jest to pierwszy taki model, gdzie całą powierzchnię należy okleić kalkomaniami. Tak i nie. Tak, zapewne dlatego, że jest pierwszy tak opracowany zestaw modelu śmigłowca w skali 1/48 i pewnie pierwszy taki w dorobku czeskiego giganta. Nie, bo tego typu zestawy są obecne na rynku i to od dłuższego czasu. W tym miejscu chciałbym się zająć kalkomaniami firmy ModelMaker, które zostały przygotowane właśnie wedle takiej koncepcji.

Mowa tu oczywiście o okolicznościowym malowaniu jednego z duńskich F-16 A MLU. Zostało ono przygotowane w 2024 r. z okazji pięćdziesięciu, to nie pomyłka, lat od pierwszego lotu słynnego myśliwca. Producent oferuje te zestawy w trzech popularnych skalach, czyli 1/32, 1/48 i 1/72. Ja przyjrzę się tym dwóm ostatnim. Obydwa wydano w podobny sposób, różnica to tylko wielkość poszczególnych arkuszy kalkomanii. Ponieważ instrukcja, numeracja i kolejność naklejania jest identyczna w obu zestawach, zostawię to sobie na koniec.

1/72

ModelMaker: F-16 Royal Danish Air Force, Solo Display 2024 Half Century Viper
Skala: 
1:72
Nr kat: 
D 72230
Typ: 
kalkomania

Na początek natomiast kalkomanie w skali 1/72. Zostały opracowane pod zestaw Revella. W tym wypadku nie wiem, czy bym spróbował okleić nimi model Hasegawy lub Italeri, ale może się to udać Zestaw składa się z czterech dość pokaźnych arkuszy. Osobno wydrukowano elementy w odcieniach czerwieni, osobno szarości i srebra. Trzeci najmniejszy arkusz to wszelkiego rodzaju napisy, oznaczenia, emblematy i stencile.

Na powyższych zdjęciach starałem się pokazać jak to wszystko wygląda na zbliżeniach. Trzeba przyznać, że robi to wrażenie. Co ważne, producent ustrzegł się wad drukarskich, o co przecież łatwo przy tak skomplikowanych elementach. Składają się one przecież z kilku odcieni kolorów i muszą one znaleźć się w ściśle określonym miejscu na powierzchni modelu. O błąd zatem nie trudno.

1/48 

ModelMaker: F-16 Royal Danish Air Force, Solo Display 2024 Half Century Viper
Skala: 
1:48
Nr kat: 
D 48230 (Kinetic Gold)
Typ: 
kalkomania

Podobnie ma się sytuacja z większym zestawem, w skali 1/48. Ten zestaw został opracowany pod model firmy Kinetic Gold. To cztery naprawdę spore arkusze, podzielone tak samo, jak w zestawie 1/72. Różni je tylko układ poszczególnych elementów na arkuszach. 

Patrząc na nie przez lupę, także zauważyłem jakiś wad w technice wydruku. Bardzo dobrze, że producent dał też trochę zapasu w poszczególnych kolorach. Przyda się on zarówno na wykonanie jakiś poprawek, jak natomiast sugerowałbym dość oszczędną gospodarkę tym dobrem, ponieważ nie dopatrzyłem się na kalkomaniach elementów do oklejenia wyrzutni rakiet na końcówkach skrzydeł. To dotyczy także zestawu w skali 1/72.

Teraz rzecz najważniejsza, czyli instrukcja. Niezależnie, w jakiej skali będziemy budować nasz model, bez wnikliwego jej przestudiowania, nie warto się w ogóle za te kalkomanie zabierać. Odpada także nasza wiara we własne umiejętności i poczucie znajomości tematu. Można się tak wyłożyć, że nie będzie co zbierać. Zacznę może od tego, że na odwrocie karty tytułowej, producent wyjaśnia, jak się do tego zestawu należy zabrać. Warto się z tym zapoznać, pomimo tego, że informacje są jedynie w języku angielskim.  Potem przychodzą kolejne rysunki instrukcyjne, w takiej kolejności, jak pokazałem na zdjęciach. Zaczynamy od góry, potem dół, po wyschnięciu kolejne emblematy na powierzchnie dolne. Trzeba też zwrócić uwagę na podwójną numerację. Czarne liczby oznaczają numer kalkomanii na arkuszu, kolorowe – kolejność nakładania. Tu raczej nie ma żadnych odstępstw, a kombinowanie we własnym zakresie może się okrutnie zemścić. Ważne są także okrągłe oznaczenia z numerkami. Informują nas, że niektóre kalkomanie naklejamy na zakładkę, inne podwijamy, z górnej powierzchni skrzydła na dolną. Do tego też musimy bezwzględnie się zastosować. 

Kolejna grupa rysunków oznacza dalszą część prac. Zaczynamy od naklejenia ostatnich oznaczeń na dolną część kadłuba. Kalkomanie na statecznik pionowy i usterzenie poziome naklejamy, przed wklejeniem tych elementów w kadłub modelu. Tutaj także nie ma odstępstw. Podobnie postępujemy w przypadku stabilizatorów bocznych. Dopiero kiedy to wszystko mamy suche możemy naklejać drobne elementy i myśleć o dalszych pracach nad modelem.
Omawiając kalkomanie pominąłem jeden bardzo ważny aspekt techniczny, mianowicie dobór odpowiedniego płynu. Jest ich na rynku cała gama, trzeba jednak dobrać taki, który poradzi sobie z białym podkładem i srebrnym kolorem części elementów. Te dwa czynniki mogą powodować, że kalkomanie będą bardziej sztywne, niż te do których jesteśmy przyzwyczajeni. Użyty płyn nie może być także zbyt agresywny, bo cała nasza praca pójdzie do kosza. Podobno dobre efekty można uzyskać stosując słynną „3” z Bilmodela, ale trzeba umieć ją stosować. W moim wypadku ta opcja odpada.
Jak widać oba zestawy do łatwych nie należą. Powiem wprost są trudne, wymagające i przeznaczone raczej dla doświadczonych modelarzy, którzy będą chcieli to wyzwanie podjąć. Sam osobiście, oglądając te zestawy mocno wkręciłem się w temat i nabrałem ochoty na model F-16 w tym malowaniu. Dobrze się złożyło, że mam w magazynku miniaturę Revella w 1/72. Kiedyś miałem na warsztacie duńskiego F-16 i nie sądziłem, że to tematu wrócę, tym bardziej, że samolot, którego malowanie ModelMaker proponuje w swych kalkomaniach w tym roku kończy służbę w lotnictwie wojskowym Danii. Trzeba będzie zatem odkurzyć płyty Pretty Maids i może Kinga Daimonda, opracować koncepcję i brać się do roboty. 

 

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

 

 

 

 

Partnerzy

       

Kluby modelarskie

 

 
   
                 
                 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd