
Seria modeli zatytułowana „Wrzesień 1939” Wydawnictwa First to Fight jest doskonale zanana zarówno fanom gier wojennych jak i modelarzom. Sensację pośród obu tych grup wywołała informacja, która pojawiła się z końcem zeszłego roku. Dotyczyła ona pierwszego modelu okrętu, jaki miał się ukazać w ramach tego cyklu wydawniczego. Początkowo uznano to za plotkę, po pewnym czasie okazało się, że to prawda, zaś model kutra meldunkowego K-12 ma zostać wydany w technologii wydruku 3D. Zatem sensacja podwójna. Byłem tego bardzo ciekaw, wiec kiedy natknąłem się nowy numer FtF w miejscowym Empiku, od razu się w niego zaopatrzyłem.
| FTF: Polski kuter meldunkowy K-12 Skala: 1:72 Nr kat: PL1939-126 Opcje malowania: 1 Typ modelu: wydruk 3D |
![]() |
Ponieważ wydawnictwo to od kilku lat jest naszym partnerem w organizacji Bałtyckiego Festiwalu Modelarskiego, postanowiłem, że model opiszę na naszym portalu i zrobię Kolegom trochę reklamy. Okazało się to jednak trudniejsze, niż myślałem, ale po kolei. Zacznijmy może od krótkiego inboxu, żeby każdy wiedział z czym mamy do czynienia. Całość oczywiście zapakowana w folię. W środku pudełko z modelem oraz usztywniona kartonikiem publikacja. Szata graficzna i sposób wydania nie zmieniając się od ponad stu dwudziestu wydanych dotychczas numerów.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Sam model zapakowano w niewielkie, otwierane z boku pudełko z ładną szatą graficzną i efektownym boxartem. Na odwrocie instrukcja malowania. W środku zaś zabezpieczone folia bąbelkową dwa wydruki 3D wykonane z szarej żywicy, stanowiące cały zestaw.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Podstawowym elementem modelu jest kadłub wraz z nadbudówką. Trzeba przyznać, że opracowany został z dużym pietyzmem i dbałością o detale. Mamy zatem wypukłe nity, uchwyty oraz całkiem sporo wyposażenia. Niestety, poprzez nie do końca przemyślane ustawienia wydruku, pojawiły się dość wyraźne ślady pomiędzy poszczególnymi warstwami druku, co jest widoczne zarówno na burtach, jak i na pokładach. Pojawił się zatem największy koszmar modeli wykonywanych w oparciu o metodę wydruku 3D, tak jak kiedyś pęcherze powietrza w modelach żywicznych. Przez to poszedł na marne cały trud projektanta, ponieważ ich zeszlifowanie jest możliwe, ale będzie to proces długotrwały, mozolny i trudny. Ja po kontrolnym zeszlifowaniu kawałka na pokładzie dałem sobie spokój.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Drugi wydruk zawiera uzbrojenie kutra, na które składają się reflektor i dwa karabiny maszynowe Vickersa, oraz osprzęt ratowniczy w postaci wioseł, bosaków oraz koła ratunkowego. Był też rufowy flagsztok wraz z banderą. Na pierwszy rzut oka wszystko tu było w porządku, ale to tylko pozory.
![]() |
![]() |
Instrukcja montażu i malowania znajduje się w dołączonej do zestawu gazetce. Znajdziemy tam także krótki artykuł o kutrach meldunkowych używanych we Flotylli Pińskiej oraz Oddziale Wydzielonym „Wisła”. Nasz model możemy pomalować według schematu który miał obowiązywać po przebazowaniu dwóch kutrów z Polesia w rejon Bydgoszczy, ale schemat ten to tylko hipoteza. Model też można pomalować całkowicie na szaro, z okresu służby we Flotylli Pińskiej. O ile dobrze pamiętam okręt miał wtedy biały numer wymalowany na dziobie.
Model:
• Kuter Meldunkowy K-12, FtF Wrzesień 1939 No.126
Kleje:
• cyjanoakrylowe
Farby:
• Bilmodelmakers,
• akrylowe (różni producenci)
Chemia modelarska:
• Surfacer 1000, Tamiya
• Płyn do zmiękczania kalkomanii Mr. Mark Setter
• Wash Black Tamiya,
• Matt verniks Vallejo,
![]() |
![]() |
Miniatura trafiła niemal od razu na warsztat. Chciałem się po prostu przekonać, ile można z tego zestawu wyciągnąć. Potraktowałem go totalnie ćwiczeniowo, bez jakichkolwiek ambicji rzucenia na kolana środowiska modelarskiego. Jak zaznaczyłem powyżej zacząłem od próby zeszlifowania poszczególnych warstw wydruku, jak szybko zacząłem, tak szybko skończyłem. Postanowiłem spróbować pozbyć się warstw w inny sposób. Do kadłuba przykleiłem przedni karabin maszynowy, reflektor i flagsztok. Wykonałem go z drutu, bo to co zaproponował producent kompletnie do mnie nie przemawiało, był on wykrzywiony, zaś bandera dość toporna. Z oryginału zostało jabłko.
![]() |
![]() |
Przy wycinaniu z wydruku detali modelu okazało się, że i tu nie dopilnowano parametrów wydruku. Poza wymienionym już flagsztokiem powichrowany był trójnóg od karabinu maszynowego, zaś drzewce wioseł i bosaków nie miały na całej długości przekroju okrągłego tylko w kilku miejscach spłaszczony. Były także zwichrowane. Wszystko to zostało usunięte i zastąpione elementami wykonanymi samodzielnie w polistyrenowych prętów. Tunning koła ratunkowego postanowiłem postawić sobie na później, na razie je tylko przeszlifowałem.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Na powyższych zdjęciach widać już model i detale po zakończeniu malowania. Zanim to nastąpiło, wszystko zostało pokryte dwoma konkretnymi warstwami surfacera w sprayu, konkretnie z Tamiyi. W ten sposób chciałem ukryć nieszczęsne warstwy wydruku na kadłubie. W dużej mierze to się udało, są one ledwie widoczne (jak ktoś o nich wie i wie gdzie patrzeć) lub nie widać ich wcale. Oczywiście lepiej żeby ich nie było wcale, no ale trudno. Do malowania użyłem lakierów Bilmodelu, jednak nie trzymałem się kurczono schematu z instrukcji, gdyż z jej opisu wynika, że to tylko hipoteza. Ja wykorzystałem ten opis w następujący sposób: w okresie służby we Flotylli Pińskiej kutry meldunkowe były pomalowane jednolicie szarym kolorem. To ja cały model na szaro. Po przebazowaniu do OW „Wisła” namalowano nieregularne plamy kolorami stosowanymi w wojskach pancernych. Nałożyłem zatem plamy w kolorze piaskowym, ciemnozielonym i brązowym, w kilku miejscach pozostawiając szary. Malowałem od szablonów w blue taca i taśmy maskującej. Takie rzeczy jak pokład, detale karabinu czy osprzęt ratowniczy malowałam już farbami akrylowymi przy pomocy pędzelków.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Koniec prac był standardowy. Złożyłem modelik w całość, wcześniej oklejając koło ratunkowe kawałkiem nitki. Potem zagruntowałem sidoluxem, dołożyłem trochę zacieków, w sumie to ich nie żałowałem, bo model traktowałem jako wprawkę a nie zbawienie świata. Na samym końcu wykonana z kawałka kalkomanii bandera i klosz reflektora. Tu też nie było filozofii, po prostu zalałem go Clearfixem. Zupełnie na samym końcu matowy werniks, z kolejnego kawałka nitki kawałem jakiejś cumy i podstawa imitująca fragment Brdyujścia.
![]() |
![]() |
![]() |
Ogólnie wygląda to nieźle, ale mogłoby być zdecydowanie lepiej. Powstał w sumie bardzo interesujący zestaw, ale nie do końca zadowolił obie grupy hobbystów do których był on adresowany. Modelarze będą narzekać, słusznie zresztą na trudne do usunięcia warstwy druku, zaś fani gier wojennych na dość kruche tworzywo i podatność na uszkodzenia. W obu przypadkach jest sporo racji.
![]() |
![]() |
![]() |
Podsumowując, pomysł rewelacyjny, bo takich modeli ewidentnie brakuje na rynku. Projekt bardzo dobry, który niestety poległ na wykonaniu i to jego końcowym etapie, czyli wydruku gotowych elementów. Jestem co prawda rozpsuty jakością produktów One Man Shypyard, miałem w rękach równie znakomite modele pojazdów z Nanofaktury czy Reduced. Miałem także styczność z modelami firmy 3D Polish Wings, gdzie problem występował, ale nie w takim stopniu jak tu. Wiem także, że dobór optymalnych ustawień druku to skomplikowany i żmudny proces, wymagający wykonania od kilku do kilkunastu wydruków do kosza. Myślę, że warto przeanalizować temat, żeby w kolejnych modelach ten problem jeśli nie wyeliminować to choćby zneutralizować. Tym bardziej, że firma FtF cieszy się zasłużoną renomą z uwagi na wspaniałe modele pojazdów, szkoda byłby psuć sobie reputację. Czytałem o tym modelu sporo uwag krytycznych, niektóre były stekiem wulgaryzmów i tego nie bałbym pod uwagę, bo to tylko świadczy o poziomie ich autorów. Mam nadzieję, że moje uwagi i sugestie dotrą do producenta i weźmie je pod uwagę przy kolejnych modelach tego typu. Ja już na nie czekam i kibicuje powodzeniu całego projektu.
Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski






































































































