| Autorzy: Ilustrator: Liczba stron: Liczba stron kolorowych: Format: Data wydania: ISBN: Numer katalogowy: Cena: |
Lechosław Musiałkowski, Robert Gretzyngier Artur Juszczak 148 148 A4, pb, landscape 2026-02-19 9788368377248 SAM 20 89,00 PLN |
![]() |
„Drewniane Cudo”, „Marzenie Teremitów” to tylko jedne z niewielu określeń jakich doczekał się jeden z najbardziej wszechstronnych samolotów bojowych ostatniej wojny – D.H. 98 Mosquito. Dziś zapewne nazwalibyśmy do samolotem wielozadaniowym – nocny myśliwiec, samolot szturmowy, rozpoznawczy, lekki bombowiec. Zastosowań było naprawdę sporo. Samolot ten też zapisał piękną kartę w historii polskiego lotnictwa wojskowego, o czym można się dowiedzieć z monografii Mosquito FB VI przygotowanej przez Wydawnictwo Stratus.

Publikacja ta ukazała się w ramach cyklu „Samolot po Polsku MAXI” o czym świadczy charakterystyczna okładka i szata graficzna. Samolot co prawda nie polskiej konstrukcji, ale bardzo efektywnie użytkowany przez naszych lotników. Monografia to wspólne dzieło Lechosława Musiałkowskiego i Roberta Gretzyngiera i tu niestety następuje smutna informacja. Jest to ostatnia publikacja Pana Lechosława Musiałkowskiego, który zmarł 30 stycznia 2026 r. na krótko przed ukazaniem się książki. W książce znajdziemy także notatkę wspomnieniową poświęconą temu wielkiemu pasjonatowi i historykowi lotnictwa, na którego publikacjach wychowały się pokolenia miłośników historii lotnictwa, w tym także piszący te słowa.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Publikacja jest podzielona na trzy części. Pierwsza z nich, najbardziej obszerna jest poświęcona historii samej konstrukcji, w skrócie i bardziej obszernie historii operacyjnej Mosquito FB. VI w lotnictwie polskim. Co ciekawe, cała historia zaczyna się na Malcie, gdzie z tym typem samolotu polscy piloci spotkali się po raz pierwszy. W dalszej części poznajemy użycie bojowe tych maszyn w 307 Dywizjonie Nocnych Myśliwców. Można powiedzieć, epizodycznej, ponieważ odmiana FB. VI pozostawała na stanie tej jednostki przez krótki okres, po czym 307 Nocny Dywizjon Myśliwski użytkował Mosquito, ale w wersji NF. II i nowszych, ale nocnych. Znacznie bardziej obszernie jest opisana historia operacyjna Mosquito FB. VI w 305 Dywizjonie Bombowym. W 1943 roku doszło bowiem do zamiany jej charakteru z jednostki ze stricte bombowej na dywizjon myśliwsko – bombowy z przeznaczeniem do misji „Intruder”. Wtedy to dywizjon zdał użytkowane dotychczas samoloty bombowe B-25 Mitchell, zaś na jego stan trafiły właśnie Mosquito FB. VI, które użytkowano aż do rozformowania jednostki w 1946 roku. Te część publikacje jest oczywiście bardzo bogato ilustrowana i nie trzeba dodawać, że najwięcej zdjęć ukazuje samoloty użytkowane w 305 Dywizjonie Bombowym, są oczywiście także zdjęcia najbardziej rozpoznawalnej załogi tej jednostki – S/Ldr Bolesław Orliński, F/Lt Jan Lemieszonek. Są oczywiście też zdjęcia innych załóg, zaś samoloty pokazane w różnych okresach, malowaniach i sytuacjach, co przecież dla modelarzy jest bardzo cenne.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Równie cenne są kolejne części opracowania. Ta poświęcona zagadnieniom związanym z malowaniem i oznakowaniem polskich Mosquito FB VI składa się z ponad trzydziestu sylwetek barwnych autorstwa Artura Juszczaka. W większości są to sylwetki boczne, ale w kilku przypadkach są to także rzuty z obu stron, oraz z góry i z dołu. Pokazuje to dość dużą różnorodność oznakowani tych samolotów w polskich jednostkach lotniczych. Nie trzeba chyba dodawać, iż sylwetki te znajdują pełne potwierdzenie w zdjęciach zamieszczonych w pierwszych rozdziałach opracowania.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ostatnia część opracowania jest poświęcona aspektom technicznym. Jest szczegółowy opis konstrukcji wspaniale zilustrowany planami samolotu w skali 1/72 oraz kilkunastoma rysunkami z oryginalnej dokumentacji technicznej samolotu. Wielokrotnie dawałem temu wyraz, że bardzo sobie cenię zamieszczenie takich właśnie materiałów w monografiach lotniczych. Pozwala to zajrzeć w niemal każdy kąt, obejrzenia każdego detalu interesującego nas samolotu. W wielu jednak przypadkach, są to pojedyncze rysunki, tu jest tego naprawdę duża ilość, co w mojej oceni jeszcze podnosi wartość publikacji.
Jest to bardzo cenna pozycja z której skorzysta niemal każdy, kto interesuje się historia polskiego lotnictwa. Dla modelarzy jest ona bezcenna, ponieważ może się okazać bardzo pomocna w budowie modelu Mosquito, tym bardziej, że na rynku jest dostępna naprawdę spora ilość dobrych zestawów i to we wszystkich najpopularniejszych skalach.
Dziękuję Wydawnictwu Stratus za przekazanie egzemplarza książki na potrzeby niniejszej publikacji.
Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski
















































































