Po Bytomiu - czyli relacja Przemka Litewki

Po trzech latach przerwy spowodowanej wirusem w dniach 14-15 maja 2022 odbył się XVII Międzynarodowy Festiwal Modelarski w Bytomiu. Impreza zgromadziła 290 zawodników, w tym 200 seniorów. O międzynarodowy charakter imprezy zadbali goście ze Słowacji, Czech i Litwy. W kilkudziesięciu kategoriach wystawiono łącznie prawie 1100 modeli. Wobec informacji o odwołaniu Warszawskiego Festiwalu Babaryba bytomska impreza niewątpliwie dzierży miano największego konkursu modelarskiego modeli plastikowych w Polsce. Za wielką liczbą modeli iodzie też ich jakość – na stołach można było podziwiać prace na bardzo wysokim poziomie. Konkurencja w wielu klasach była bardzo silna, trzeba współczuć sędziom, którzy niejednokrotnie musieli dokonywać trudnego wyboru trzech wyróżnień wśród 40 modeli – tak było np. w klasie pojazdów gąsienicowych w skali 1:35 oraz w klasie samolotów o napędzie tłokowym po 1921 roku w skali 1:72. Mocno obsadzone były także klasy konkursowe, gdzie rywalizowano o cenione Czarne Diamenty. Przykładowo w trzech klasach lotniczych wystawiono łącznie 15 modeli.

Wydaje się, że w tym roku, wyjątkowo jak na Bytom, było więcej modeli lotniczych niż pojazdów wojskowych. Oprócz tych dwóch najbardziej obsadzonych kategorii można było podziwiać ciekawe modele okrętów, pojazdów cywilnych, modele SF a także parowozów oraz figurki. Tendencja wyrażająca się bogactwem modeli lotniczych znalazła swoje odzwierciedlenie w wynikach końcowych – dwa najważniejsze trofea bytomskiej imprezy trafiły do autorów modeli lotniczych – Puchar Prezydenta Bytomia otrzymał Marcin Matejko za znany już od pewnego czasu, ale nadal nieodmiennie podziwiany model samolotu PZL P.6 w skali 1:32 wykonany od podstaw, natomiast Memoriał Edwarda Boni trafił do Dariusza Fronta – autora niezwykle zdetalowanego modelu samolotu Supermarine Spitfire Mk. VB w skali 1:32. Do tego należy dodać laureata Memoriału płk. Jana Białego, którego laureatem został Cyprian Kokowski – autor pięknie zdetalowanego modelu samolotu związanego z postacią Pułkownika – PZL 23.B Karaś w skali 1:48.

Festiwalowi tradycyjnie towarzyszyła część handlowa z licznymi stoiskami sklepów oferujących modele i akcesoria. Ponadto w sobotę odbyła się także prelekcja, na której zaproszony przez organizatorów najbardziej utytułowany polski modelarz redukcyjny Andrzej Ziober opowiedział o swojej koncepcji modelarstwa i uczestnictwa w konkursach modelarskich. Prawie 2-godzinna prelekcja wraz z dyskusją cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem –  w sali zabrakło miejsc siedzących.

Każdy festiwal modelarski to też okazja do spotkań towarzyskich, wymiany informacji, wiedzy i doświadczeń. W tym przypadku, dla wielu uczestników była to pierwsza taka okazja od pandemii. Dla mnie była to okazja na spotkanie po długich miesiącach z wieloma kolegami modelarzami, poznanie kilku osób, które dotąd znałem tylko z kontaktów w świecie wirtualnym, a także spędzenie dwóch dni w towarzystwie Andrzeja Ziobera, który jak zawsze miał wiele ciekawych rzeczy do opowiedzenia. Praktycznie wszyscy, z którymi rozmawiałem z wielką radością mówili o tym, że Bytom wrócił do gry. To powiedzenie stało się w końcu hasłem całej imprezy i należy mieć nadzieję, że kolejne edycje festiwalu będą znów odbywać się bez przeszkód rokrocznie.

Należy też dodać, że to olbrzymie przedsięwzięcie było zorganizowane na bardzo wysokim poziomie – niezwykły zespół ludzi pod wodzą Aleksandra Zielonego, Erlenda Jansona i Pani Dyrektor MDK w Bytomiu Joanny Prus-Kaczkowskiej oraz ekipa sędziów z Sędzią Głównym Arturem Bajorem wykonała wielką pracę zakończoną niezwykle udaną imprezą modelarską.

Na zakończenie relacji pozostaje mi pochwalić się indywidualnymi osiągnięciami – sędziowie przyznali moim modelom 4 wyróżnienia w klasach festiwalowych (Airco DH.9a w S32t-M-S, Sopwith Pup w S72w1-H-S, RAF FE.2b w S48w1-H-S i DH.82a Tiger Moth w S.C.-H-S). Jednak największą dla mnie niespodzianką i radością było zdobycie 3. miejsca w Czarnych Diamentach w skali 1:72, gdzie mój Fokker D.VII zasłużenie ustąpił pierwszeństwa rewelacyjnym modelom Adama Dobranowskiego (Zlin-50LS) i Wojtka Buby (Bf 109 G-6). Dodatkowo mój najnowszy model samolotu Lloyd C.V w skali 1:32 spodobał się producentowi zestawu Lukgraph, który przyznał mi jeden z trzech fundowanych przez siebie pucharów.

Bez wątpienia, kolejny start w bytomskim festiwalu pozostanie na długo w mojej pamięci.

Bytom 2022 - galeria

 Tekst i zdjęcia: Przemysław Litewka

Partnerzy

               

Kluby modelarskie

 

 
       
                 
                 

 

Our website is protected by DMC Firewall!