Samolot myśliwski Albatros DV jest dobrze znany miłośnikom lotnictwa. Nie tylko tym, którym bliskie są klimaty „Wielkiej Wojny”, lecz również entuzjastom Lotnictwa Rzeczypospolitej. Po zakończeniu działań wojennych w 1918r. pewna liczba samolotów tego typu znalazła się na wyposażeniu młodego Lotnictwa Polskiego. Trafiały tam w różny sposób i z różnych źródeł. Jeden samolot tego typu, a konkretnie jego odmiana DVa wyprodukowany w Zakładach Albatrosa w Pile w 1919r. został zakupiony w 1920r. w Wolnym Mieście Gdańsku za pośrednictwem firmy spedycyjnej inż Utgoffa. Pełnił służbę w Bazie Lotnictwa Morskiego (BML) w Pucku do 1924r. Jednostka ta była zalążkiem późniejszego Morskiego Dywizjonu Lotniczego (MDLot).

Więcej >>>>

Model ten powstał ładnych kilka lat temu. Urlop 2004r. spędzałem z rodziną w Jastarni. Po drodze odwiedziliśmy rodzinę w Pucku. To wystarczyło aby nabrać ochoty na zbudowanie modelu jakiegoś samolotu z MDLotu którego mógłbym postawić obok Lublina R-XIII ter do tej pory samotnie reprezentującego barwy puckiej jednostki w mojej kolekcji. Wybór padł na Nikola A-2, przede wszystkim dlatego, że samolot ten został zbudowany przez mechaników MDLotu w warsztatach puckiej bazy. Amfibia Nikol A-2 konstrukcji inż. Jerzego Nikola była przewidziana do szkolenia pilotów i patrolowania obszaru morskiego. Była ponadto przewidziana jako samolot pokładowy dla stawiacza min ORP Gryf i niszczycieli ORP Orkan i ORP Huragan, których budowę w 1939r. rozpoczęto w Gdyni. Nikol to zatem najbardziej „pucki” z samolotów MDLotu.

Więcej >>>>

Sporo czasu zajęło mi wymyślenie jak pokazać proces powstawania tych modeli. Ponieważ były to moje pierwsze modele żywiczne, jakie zdarzyło mi się popełnić jak ognia chciałem uniknąć czegoś takiego: „Właśnie kleję swoje pierwsze hydroplany z żywicy i wszystkim pokażę jak to się robi i będę udzielał dobrych rad”. Nic z tych rzeczy. Postanowiłem opisać moje pierwsze przygody z „żywicą”, z jakimi nowościami i problemami technologicznymi musiałem się zmierzyć wchodząc na ten nie do końca znany mi modelarski teren. Z żywicami miałem do tej pory do czynienia tyle co większość modelarzy budujących modele redukcyjne, a to jakiś Aires, CMK, Verlinden w mniejszym lub większym stopniu, ale modelu wykonanego w całości z żywicy jeszcze nie kleiłem. Toteż kiedy na moim warsztacie wylądowały dwa wspaniałe hydroplany z okresu Wielkiej Wojny z jednej strony byłem zachwycony tym co mnie może spotkać podczas budowy i jednocześnie tym przerażony.

Więcej >>>>

Partnerzy

                 

 

Kluby modelarskie

 

 
   
                 
                 

 

DMC Firewall is a Joomla Security extension!