W Pudle - Samolot rozpoznawczy He-46e Bu - 1/72 - RS Models

Model: Heinkel He-46e BU,
Producent:  RS Models,
Nr kat.: 94034
Skala: 1:72
Tworzywo: model wtryskowy, elementy fototrawione,  wydruki 3D
Malowanie: 4 x Niemcy 

Samolot rozpoznawczy Heinkel He-46 nie należał do grona najbardziej znanych konstrukcji lotniczych powstałych w Niemczech w latach trzydziestych zeszłego stulecia. Dlatego też jego miniatur próżno szukać w ofercie producentów wieloseryjnych modeli z form stalowych. To raczej temat dla producentów short runów, o czym doskonale wie firma RS Models, która ostatnio wypuściła kolejny zestaw umożliwiający budowę modelu tego samolotu w skali 1/72. Warto od razu zauważyć, że ten zestaw wyróżnia się mocno na tle innych modeli czeskiego producenta, nie tylko dlatego, że jest to edycja limitowana.

Zanim jednak do tego przejdę, kilka informacji ogólnych. Zestaw miał swoją premierę w 2023 r. jest to więc stosunkowo nowy produkt. Jest to jego piąte wydanie, przy czym poprzednie cztery różniły się jednostkami napędowymi, wariantami malowania, a co za tym idzie kalkomaniami. Tu mamy zarówno inny wariant płatowca, jak i sporo modyfikacji zestawu. Całość zapakowano typowe dla RS Models pudełko, w którym znajdziemy torebkę z wypraskami, dodatkami, kalkomaniami i instrukcją.

Podstawę zestawu stanowią dwie wypraski wykonane z szarego tworzywa. Większą, widoczną na zdjęciu po lewej podzielono na trzy części, aby pasowała rozmiarami do wielkości pudełka. Na niej znalazły się podstawowe podzespoły płatowca oraz trochę detali. Na drugiej, mniejszej znajdziemy zastrzały, wsporniki i także trochę detali.

Model ma klasyczny podział technologiczny, na tym etapie producent nie przewidział żadnych rewolucji i wodotrysków. Płat składa się z dwóch połówek z lotkami jako jego integralnymi elementami. Na uwagę zasługuje bardzo subtelnie odtworzona faktura płóciennego pokrycia, oraz całkiem sporo detali powierzchni. Są one pokazane ostro i wyraźnie.

 Podobnie jest w usterzeniem poziomym, a mamy jego dwa warianty.

Kadłub ma klasyczny podział na lewą i prawą połówkę. Faktura powierzchni zewnętrznych robi równie dobre (przynajmniej na mnie) wrażenie, jak w przypadku płata i usterzenia. Sporo dziej się także wewnątrz kabin załogi. Mamy zatem całą konstrukcję kadłuba i sporo wyposażenia.

Nic dziwnego, ponieważ samolot miał odkryte kabiny załogi, przez które naprawdę sporo widać. Dlatego też na wypraskach znajdziemy sporo detali kokpitu, które prezentują się tak, jak na zdjęciach. 

Tak natomiast prezentuje się cała gama drobnych detali modelu, co ciekawe, nie wszystkie wykorzystamy, ale o tym za chwilę. 

Najpierw kilka zdjęć detali znajdujących się drugiej wyprasce wchodzącej w skład zestawu. Większość można oczywiście wykorzystać, po uprzedniej obróbce, ale oba widoczne na zdjęciach karabiny maszynowe, raczej wymieniłbym na jakieś wydruki, lub lepsze pozostałości z innych modeli.

Oszklenie to jedynie wiatrochron. Znacznie bardziej okazale wygląda blaszka fototrawiona, będąca uzupełnieniem detali z polistyrenu. Znajdziemy na niej popychacze silnika, pasy uprzęży, celowniki, dźwignie i tego typu detale. Na pewno to wszystko się przyda. 

Jestem ciekaw, czy ktoś zwrócił uwagę, że na wypraskach ewidentnie brakuje niektórych detali, takich jak na przykład śmigło. Jeżeli natomiast ktoś zna poprzednie wydania tego modelu, zauważy, że mniejsza wypraska jest pozbawiona części na której znajdowały się detale silnika. To nie wada produkcyjna, tak ma być,  bo to, o czym napisałem znajdziemy na dość sporym wydruku 3D, który widać na powyższych zdjęciach. Mamy zatem silnik wraz z osłoną, rzeczone śmigło, osłonę karabinu pilota oraz trochę drobiazgów. Jeżeli komuś popychacze silnika wydają się zbyt grube, może wykorzystać te z blaszki. Szkoda natomiast, że na tym wydruku nie znalazły się karabiny, do których miałem powyżej pewne zastrzeżenia. 

W ten sposób dotarliśmy do kalkomanii. Jest to dość spory arkusz. Wiadomo, duże oznaczenia literowo – cyfrowe zajmują sporo miejsca, do tego krzyże, swastyki (oczywiście podzielone) a także coś, na co od dawna czekałem w modelach RS Models. Ich piękne tablice przyrządów doczekały się w końcu kalkomanii. Mam nadzieje, że będzie to obowiązująca praktyka w kolejnych modelach. 

Producent proponuje nam cztery warianty malowania. Trzy z nich to maszyny seryjne, czwarta to prototyp wersji dla Bułgarii. Co ciekawe, samoloty te stacjonowały na lotniskach obecnych Czech oraz Węgier. Taki dobór jest charakterystyczny dla modeli RS Models i myślę, że gdyby dobrze poszukać, to niejedną ciekawą historię związaną z tym maszynami można by poznać. 

Instrukcja to kolorowa ulotka. Specjalnie pokazałem także rozmieszczenie detali na wypraskach. Widać wyraźnie, że niektóre elementy wykonane z polistyrenu zastąpiono wydrukami, o czym świadczą ich numery poprzedzone znacznikiem „RP”.
Jest to zestaw, na który warto zwrócić uwagę, nie tylko dlatego, że mamy do czynienia z nietuzinkowym i oryginalnym tematem. Model opracowano niezwykle szczegółowo i z dużą dbałością o detale. Można wykonać w oparciu o niego bardzo efektowną replikę, mniej znanego a ciekawego samolotu. 

 

 

Dziękuję producentowi, firmie RS Modelas za przekazanie zestawu  na potrzeby recenzji

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

 

 

 

Partnerzy

                 

 

Kluby modelarskie

 

 
   
                 
                 

 

Our website is protected by DMC Firewall!