Model: P-51D Mustang™ Very Long Range
Producent: Arma Hobby,
Nr kat.: 70073
Skala: 1:72
Tworzywo: model wtryskowy, maski,
Malowanie: 2 x USA

Kiedy Arma Hobby ogłosiła, że pracuje nad modelem samolotu myśliwskiego P-51D Mustang wiadomo było, że na jednym pudełku się nie skończy. Sam obstawiam około ośmiu lub więcej. Na razie jesteśmy przy trzecim. Najnowsza propozycja to wersja „Very Long Range” czyli do lotów dalekodystansowych, głównie eskortowych, choć zdarzały się też misje szturmowe.
![]() |
![]() |
Model został wydany w stylu typowym dla Arma Hobby, czyli w bardzo atrakcyjnej formie. Kolorowe pudełko przyciągającym oczy boxartem, tym razem Piotr Forkasiewicz bardziej nostalgicznie niż bojowo podszedł do zagadnienia. W środku torebka z wypraskami, maskami, kalkomanią i instrukcją. Czyli wszystko dobrze znane. Czy na pewno? Nie do końca. Dwie ramki wtryskowe wykonane z szarego polistyrenu oraz ramka z oszkleniem i podstawką montażową jest oczywiście znana w poprzednich zestawów. Podobnie zresztą jak maski.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Nowością jest trzecia, nieco mniejsza wypraska, zawierająca podwieszenia stosowane w obu podstawowych typach misji do jakich wykorzystano tę odmianę Mustanga. Eskortowych i szturmowych. Znajdziemy bowiem na niej dwa kolejne typy podwieszanych zbiorników z paliwem, w tym zbiorniki adoptowane z P-38. Jest to o tyle ważne, bo w zestawie podstawowym są już dwa typy zbiorników. W sumie mamy aż cztery typy, przy czym wykorzystamy trzy. Ponadto mamy nie kierowane pociski rakietowe HVAR. Muszę przyznać, że bardzo pomysłowo rozwiązano temat węzłów do podwieszania rakiet. Zamiast wykonać je jako pojedyncze, połączono je w pary (przód – tył) przy pomocy łączników, które należy odciąć po umieszczeniu węzłów w właściwych miejscach w płatach. Arma zawsze lubiła rozwiązania ułatwiające życie modelarzom.
![]() |
![]() |
|
![]() |
Kalkomania to dość spory arkusz, wydrukowany we włoskiej firmie Cartograf. Zawiera on elementy do dwóch opcji malowania, stencile oraz sporo kalkomanii do umieszczenia w kokpicie. Jest także „sreberko” do wyklejenia sufitów luków podwozia, najnowszy patent producenta. Jak wyglądają szczegóły kalkomanii widać na zdjęciach, mój komentarz w tym zakresie jest zbyteczny.
![]() |
![]() |
![]() |
Jak zaznaczyłem powyżej, producent przewidział dwie opcje malowania. Jak na amerykańskie Mustangi, obie opcje są dość stonowane, ale nie znaczy, że nie atrakcyjne. Są wręcz gustowne, eleganckie. Konkretnie możemy wykonać:
- P-51D-20-NA Mustang “Snortin’ Phyllie” 1st Lt. Herb Straughn, 531st Fighter Squadron, 21st Fighter Group, Iwo Jima, wiosna – lato 1945 r.
- P-51D-25-NA Mustang “Little One” 1st Lt. Francis J. Pilecki, 458th Fighter Squadron, 506th Fighter Group, Iwo Jima, wiosna 1945 r.
Jak widać, mamy też wątek polski.

Ponieważ instrukcja nie zmieniła się ani na jotę, postanowiłem pokazać stronę, gdzie znajdują się elementy charakterystyczne do wersji „Very Long Range”.
W ten właśnie sposób kolejna odsłona Mustanga z kroplową kabiną w wykonaniu Arma Hobby stała się faktem. Kolejny bardzo atrakcyjny zestaw, który powinien cieszyć się zainteresowaniem modelarzy. Co ciekawe, i ten i dwa pozostałe zestawy wydane dotychczas, to niewielki wycinek tego co na temat Mustangów D/K można napisać, pokazać czy wydać. Mustangi powrócą jeszcze nie raz…
Dziękuję producentowi, firmie Arma Hobby za przekazanie modelu na potrzeby recenzji
Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski








































































