W Pudle - Szybowiec transportowy DFS-230A - 1/72 - RS Models

Model: DFS-230A „Festung Breslau 1945”,
Producent:  RS Models,
Nr kat.: 92310
Skala: 1:72
Tworzywo: model wtryskowy, elementy fototrawione, klisza
Malowanie: 4 x Niemcy  

Szybowce transportowe, czasami określane jako desantowe pojawiają się w kręgu zainteresowań producentów modeli do klejenia, ze zrozumiałych względów, nie tak często, jak to się ma w przypadku samolotów. Choćby dlatego, iż czasie ostatniej wojny, kiedy były używane, powstało ich raptem kilkanaście typów i to na całym świecie. Jedną z bardziej znanych konstrukcji tego typu jest niemiecki DSF-230. Modele tego szybowca w skali 1/72 ma w ofercie kilku producentów, najliczniejszą ofertę ma czeska firma RS Models.

Pierwsze zestawy pojawiły się w 2015 r. W oparciu o nie można było wykonać późne odmiany tego szybowca. Zestawy te wznowiono w 2021 r. i w 2025 r. W tym roku na rynek trafiły dwa kolejne pudełka, w oparciu o które możemy wykonać wersje wczesne DSF-230 i bynajmniej nie są to tylko inne malowania.  

Sposób wydania obu modeli nie różni się w niczym od innych zestawów tego producenta, więc można bliżej się przyjrzeć zestawowi zatytułowanemu „Festung Breslau 1945”. Brzmi znajomo? Znajomo wygląda także panorama uwidoczniona na boxarcie pudełka. Jego zawartość to tradycyjnie wypraski oraz dodatki w postaci blaszki fototrawionej, kliszy, arkusika z kalkomaniami i instrukcją. 

Zestaw składa się z jednej wypraski, podzielonej na pół, żeby zmieściła się w pudełku. Na pierwszy rzut oka, jest ona identyczna, jak w przypadku obu zestawów z 2015 r. To wrażenie jest jednak mylące.

Od nowa został zaprojektowany kadłub, właściwie to jego połówki. Projektant uwzględnił bowiem inny układ drzwi, inny układ okien na obu burtach oraz brak górnego stanowiska strzeleckiego. Wewnątrz połówek kadłuba odwzorowano konstrukcję szkieletu. Wnętrze kadłuba jest możliwe do wykonania, ale żeby było ono dobrze widoczne, trzeba mieć otwarte jedne z drzwi bocznych. Tę operację należy wykonać samodzielnie.

Skrzydła i usterzenie mają klasyczną konstrukcję z lotkami i powierzchniami sterowymi, jako integralnymi elementami. Także tu czeka nas trochę pracy, jeśli naszemu szybowcowi będziemy chcieli nadać więcej życia. Dużym natomiast plusem jest bardzo subtelnie wykonana imitacja pokryć płóciennych. 

Detale wyglądają tak, jak na powyższych zdjęciach. Ogólnie nieźle, ale „MGietę” wymienię na drukowaną. Wydruków w przystępnych cenach jest dość sporo, a je po prostu nie mam takowej w magazynku.

 Oszklenie to oczywiście osłona kabiny oraz szyby okien na burtach kadłuba. Osłona kabiny ma niezłą przejrzystość oraz równo i wyraźnie zaznaczone ramy.

Elementy polistyrenowe uzupełnia dość sporej wielkości fototrawiona blaszka. Lwia część jej zawartości do detale kabiny, zarówno pilota, jak i desantu. Znajdzie się też kilka drobiazgów do zamontowania na zewnątrz, jak choćby napędy lotek. Tablica przyrządów została rozwiązana w sposób klasyczny, czyli fototrawiony detal podklejony kliszą z zegarami.

Kalkomania to niewielki arkusik, na którym znajdziemy typową zawartość – krzyże, godła, numery a także żółte pasy na kadłub dla jednego z czterech wariantów malowania. Ja jednak skupię się na tytułowym i poświęcę mu chwilę uwagi. Zagadnienie mało znane u nas, bardziej popularne wśród czeskich entuzjastów historii lotnictwa. Szybowiec „79” należał do Schleppgruppe 1 zwaną też Gruppe Herzog. Jednostka ta dowodzona przez kpt Kurta Herzoga stacjonowała na czeskim lotnisku Vysoké Mýto w Czechach. W kwietniu 1945 r. było dostarczanie zaopatrzenia do okrążonego, zamienionego w twierdzę Wrocławia. Do holowania szybowców DFS-230 używano bombowców He-111. Ponadto zaopatrzenie dostarczano samolotami Ju-52 i Ju-87. Wykonano kilkanaście lotów zaopatrzeniowych z użyciem szybowców. W maju 1945 r. kpt. Herzog otrzymał rozkaz zniszczenia pozostałych na stanie jednostki samolotów i przebicia się do strefy zajętej przez wojska USA. W mojej ocenie bardzo ciekawa historia o której nie miałem pojęcia. Pozostałe trzy propozycje malowania pochodzą z Tunezji oraz z frontu wschodniego. Modele w tych malowaniach mogą się bardzo ładnie komponować z modelami szybowców Gotha wydanymi przez IBG Models. Wszystkie schematy malowania pokazane zostały na odwrotnej stronie pudełka. 

Jak poprawnie złożyć model w całość podpowie nam instrukcja, jak to w przypadku RS Models, ma ona postać ulotki, ale wydrukowano ją w kolorze na kredowym papierze.   
Firma RS Models już zdążyła przyzwyczaić modelarzy, że wydaje modele ciekawe i nietuzinkowe. Często jest jeszcze do tego jakaś ciekawa historia, która mocno podnosi atrakcyjność tych zestawów. W przypadku naszego bohatera czyli wrocławskiego DFS-230 tak właśnie jest. Warto zatem po ten zestaw sięgnąć, ale trzeba pamiętać, że to short run i pracy tu będzie więcej, niż w przypadku modeli wieloseryjnych.  

 

Dziękuję producentowi, firmie RS Modelas za przekazanie zestawu  na potrzeby recenzji

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski 

 

 

 

 

 

 

Partnerzy

                 

 

Kluby modelarskie

 

 
   
                 
                 

 

DMC Firewall is a Joomla Security extension!