Model: Tachikawa Ki-106 WW II Japanese Fighter
Producent: RS Models,
Nr kat.: 92297
Skala: 1:72
Tworzywo: model wtryskowy,
Malowanie: 1 x Japonia, 2 x USA

„Czemu on jest taki podobny do Ki-84 Hayate?” pomyślałem przeglądając zawartość pudełka. Tachikawa K-106. Z ciekawości zacząłem szperać po necie. Okazało się bowiem, że ten samolot był adaptacją konstrukcji Ki-84, ale wykonaną z surowców nie strategicznych, głównie z drewna. Przez to miał znacznie gorsze osiągi od swego słynnego, metalowego odpowiednika. Dlatego też nie wszedł do produkcji seryjnej. Model tego interesującego samolotu w podziałce 1/72 przygotowała firma RS Models.

Model został wydany w sposób nie odbiegający od innych zestawów RS Models w skali 1/72. Pierwsze jego wydanie miało miejsce w 2009 r. Od tego czasu doczekał się kilku reedycji, różniących się jedynie doborem malowań.

Podstawę zestawu stanowi wypraska z ciemnoszarego tworzywa. Znajdziemy na niej kilkanaście elementów, którym dobrze zrobi porządne oczyszczenie z nadlewek i resztek tworzywa.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Tak wygląda kadłub, jak widać ma klasyczny podział na prawą i lewą połówkę, do której dokleimy silnik wraz z osłoną i usterzenie poziome. Faktura powierzchni odtworzona starannie, linii podziału nie za wiele, bo to przecież nie może ich mieć za dużo samolot wykonany z drewna.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Detali jest wbrew pozorom sporo, zwłaszcza w kabinie. Jeśli ktoś chciałby wykonać ją jednak otwartą, konieczne jest ich dopracowanie. Opcji tu jest wiele i wszystkie opierają się na podobieństwie do Ki-84 Hayate. Możemy zastosować zestawy waloryzacyjne do tego modelu, możemy tez użyć tego, co pozostało nam z budowy Hayate z Arma Hobby. Jeśli używaliśmy wydruków, to może być tego całkiem sporo.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Skrzydła także mają klasyczny podział i nie wyróżniają się niczym szczególnym. Stery i lotki jako integralne elementy, jest trochę linii podziału, nawet trochę nitów, niewiele z uwagi na konstrukcję samolotu, ale za to równe i wyraźne.
![]() |
![]() |
Oszklenie to z kolei osłona kabiny. Wykonana jako jeden element o niezłej przejrzystości. W przypadku kabiny w pozycji otwartej konieczne jest jej pocięcie i ewentualnie wypolerowanie. Myślę, że będą też pasowały dostępne na rynku kabinki vacu.
![]() |
![]() |
Kalkomania to średniej wielkości arkusz, w mojej ocenie prawidłowy pod względem merytorycznym i technicznym. Większa część jego zawartości to japońskie Hinomaru oraz znaki amerykańskie. Jest także trochę numerów i oznaczeń eksploatacyjnych.

Do dyspozycji mamy trzy warianty malowania. Co ważne, są to malowania, w których te samoloty rzeczywiście latały, żadne s-f i „co by było gdyby?”. Po pierwsze, jest malowanie drugiego prototypu z okresu prób w Japonii. Kolejne malowanie pochodzi z okresu testów w Stanach Zjednoczonych, gdzie maszyna trafiła po zakończeniu wojny. Trzeci wariant pomimo Hinomaru na skrzydłach i kadłubie, to także malowanie amerykańskie i to dość tajemnicze. Nie podano bowiem, o który z trzech zbudowanych egzemplarzy chodzi, jest ponadto określone jako Ki-103. Nie wiem czy to chochlik drukarski, ale wszystko na to wskazuje, bo żadna z odmian Hayate nie była oznaczona w ten sposób.

W poprawnym sklejeniu modelu pomoże nam oczywiście instrukcja, jak to w przypadku tego producenta jest czarno – biała ulotka z prostymi ale czytelnymi rysunkami montażowymi. Nie ma w niej schematów malowań, o których wspominałem poprzednio, bo te jak to w przypadku RS Models znalazły się na odwrocie pudełka.
Firma RS Models jest znana z podejmowania tematów oryginalnych i nie tuzinkowych. Ki-106 do takich właśnie należy, przy czym poza omawianym zestawem, nie ma na rynku innych modeli tego ciekawego samolotu, dlatego uważam, że warto po niego sięgnąć.
Dziękuję producentowi, firmie RS Models za przekazanie zestawu na potrzeby recenzji
Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski














































































