W Pudle - Samoloty Myśliwskie Spitfire Mk.Vb "Black Box" - 1/72 - IBG Models

Nazwa modelu:  Supermarine Spitfire Mk.Vb North West Europe 1941 - 1944
Producent: IBG Models
Nr katalogowy: 72591
Skala: 1:72
Tworzywo: 2 x model wtryskowy, elementy fototrawione, wydruki 3D, maski
Malowanie:  6 x Wielka Brytania, 4 x Polska, 2 x USA, 2 x Czechosłowacja, 1 x Francja, 2 x Norwegia, 1 x Kanada 

Jeszcze nie zdążył opaść kurz i emocje związane z wydaniem przez firmę IBG Models modeli najwcześniejszych odmian myśliwca Sptfire, czyli Mk.I i Mk.II a producent proponuje nam modele w jednej z najbardziej rozpoznawalnych odmian Spita, czyli Mk.Vb. Zaczynają z przytupem, bo od kolejnego „Black Boxa” czyli limitowanej edycji zawierającej dwa kompletne modele, podrasowanej sporą ilością dodatków i zwiększoną niż przeciętnie liczbą opcji malowania. Warto zatem zajrzeć do pudełka.

Zanim to jednak nastąpi chciałem podtrzymać wszystko to, co napisałem przy okazji omawiania pierwszego zestawu tego typu, poświęconego odmianom Mk.I i Mk.II. Będę się trzymać sprawdzonej koncepcji polegającej na zaprezentowaniu możliwie największej liczby zdjęć i ograniczenia do niezbędnego minimum własnych komentarzy na ich temat. Opinię powinien każdy wyrobić sobie sam. Omawiany zestaw wydano w sposób identyczny jak pierwszy „Black Box”, umożliwia on budowę dwóch kompletnych modeli Spitfira Mk.Vb w wariancie wczesnym i późnym. Wszystkiego mamy zatem po dwa, a niektórych rzeczy nawet więcej. Pierwsze czynności przed zaczęciem zabawy z zestawem, jakie przychodzą mi do głowy, to wybranie opcji malowania i dokładne, powtarzam, dokładne przestudiowanie instrukcji pod tym kątem. Poszczególne egzemplarze różniły się często drobiazgami, ale jak się później okazuje, że bardzo istotnymi. Warto o tym pamiętać, żeby później budowane modele były źródłem radości i satysfakcji, a nie powodem do frustracji. Czas zatem przyjrzeć się dokładniej co proponuje nam producent. 

Late Early

Do dyspozycji mamy dwa warianty kadłuba, wczesny i późny. Różnice po między nie są wielkie, ale na tyle istotne, by konieczne stało się opracowanie odrębnych wyprasek dla każdego z nich. Te różnice to charakterystyczna kryza przy wiatrochronie oraz inny typ osłony kadłubowego zbiornika paliwa. Może jest coś jeszcze, ale mi nie udało się dopatrzeć co to takiego. Faktura powierzchni wykonana w sposób identyczny, jak to IBG Models ma w zwyczaju ostatnimi czasy. Delikatne, wklęsłe linie podziału blach, szwy nitowe, które mogą się podobać lub nie.

Podobnie jest ze skrzydłem, którego elementy zostały rozmieszczone na kolejnej z wyprasek. Nie muszę dodawać, że skrzydło jest wyposażone w działka Britisch – Hispano 20 mm oraz charakterystyczne dla wersji Mk.V wyoblenia czy układ chłodnic. Końcówki w zależności od wersji doklejamy osobno. 

To samo dotyczy sytuacji, kiedy ktoś chciałby mieć model Spitfira w wersji ze ściętymi kocówkami skrzydeł. Górne powierzchnie wykorzysta w powyższej wypraski, a końcówki znajdzie na innej. Lotki wykonano jako osobne elementy, klap niestety nie. Jeżeli chcemy mieć model z wypuszczonymi klapami, to czeka nas nie dość, że praca samodzielna ale i sporo szlifowania. 

Ta wypraska, nie została ujęta w spisie inwentarza w instrukcji. Wykorzystamy z niej tylko statecznik poziomy oraz rury wydechowe, do jednego lub dwóch malowań. 

Kolejna wypraska zawiera wszelkiego rodzaju podwieszenia, czyli zbiorniki paliwa oraz bomby w wyrzutnikami. Moje obawy wzbudziły jedynie stabilizatory bomb, są moim zdaniem zbyt grube, ale o to będę martwić się później, bo nam tu interesują jedynie pod kadłubowe zbiorniki paliwa. Wykorzystamy dwa, jeśli wybierzemy któreś z malowań przewidujących to właśnie rozwiązanie. 

Cztery kolejne wypraski znamy z poprzedniego zestawu, jest to w większości drobnica i wyposażenie wnętrza. Są oczywiście także śmigła. 

Podobnie wygląda sytuacja  z oszkleniem. W zestawie znajdziemy dwie większe wypraski znane z modeli Mk.I i Mk.II oraz jedną mniejszą, którą producent dołącza do zestawów z odmianami rozpoznawczymi.

Fototrawione blaszki także znane są z poprzednich zestawów. W omawianym zestawie mamy id do dyspozycji aż dwie, a wykorzystamy naprawdę niewiele.

Przegląd dodatków zacznę od masek. Są one dostępne w ofercie IBG Models w postaci osobnego produktu. Tutaj są od razu „na stanie” i znajdziemy ich dwa komplety. Jest także instrukcja w formie ulotki, coś czego zabrakło w „Black Boxie” z wczesnymi odmianami sławnego myśliwca.

Tam i tu nie zabrakło natomiast dobrodziejstw z drukarki 3D. Część z nich zapakowano w torebki wykonane z folii bąbelkowej, część z nich zapakowano w zwykłe strunówki.

Mamy zatem dwa niewielkie wydruki na których znajdziemy po pięć typów lusterek wstecznych różnych typów. Dwa kolejne wydruki to chwyty powietrza do gaźnika oraz dwa komplety kół podwozia głównego. W jednej ze strunówek znajdziemy wydruk, na którym znajdują się dwie podstawy śmigła Rotol.

Większa z torebek z folii bąbelkowej do istna kopalnia skarbów. Mamy w niej dwa wydruki z wnętrzem kokpitu i celownikami. Tu z kolei nie ma powtarzających się elementów, kokpity różnią się detalami, zaś celowników jest w  sumie pięć, trzech typów.

Widoczne na zdjęciach wydruki są identyczne. Znajdziemy na nich po cztery komplety rur wydechowych równych typów oraz adapter ułatwiający ich montaż. To co jednak najbardziej wyróżnia ten zestaw spośród innych limitowanych edycji to dwie figurki zwierząt, zaprojektowane na  podstawie zdjęć „z epoki”. Opracowano ich w sumie dwanaście, komplet otrzymali ci, którzy kupili ten zestaw w oparciu o preorder u producenta. W normalnej sprzedaży do każdego zestawu dołączane są po dwie losowo dobrane figurki. Mi trafił się chyba chart i koza. 

Sporo się także dzieje w temacie kalkomanii. Tak, to zdjęcie to nie pomyłka. W zestawie znajdziemy aż pięć arkuszy kalkomanii, w tym trzy dość słusznych rozmiarów. Druk oczywiście powierzono firmie Techmod.

Największy arkusz to oznaczania, litery kodowe godła i tego typu rzeczy. Jest tego naprawdę imponująca ilość i jeżeli na przykład jakaś kokarda miała inny krój lub odcień dobranych kolorów, to jest tu też uwzględnione. W przypadku jednego z malowań zastosowano także patent znany z ostatniego IAR-a-80 czyli wykonane w postaci kalkomanii odpryski farby. Na temat jakości technicznej druku wypowiedzą się same zamieszczone zdjęcia.

Podobnie ma się sprawa z dwoma nieco mniejszymi, kinetycznymi arkuszami, na których znalazły się stencile. Zostały podzielone grupami, a kluczem jest tu miejsce wyprodukowania konkretnego egzemplarza samolotu. Osobne grupy to kalki przewidziane do umieszczenia w konkretnych miejscach modelu, czyli kabina, podwozie, śmigło itp. Co ciekawe, kalka na tablicę przyrządów jest tylko jedna. Inną ciekawostką są  kokardy na dolne powierzchnie skrzydeł wykonane razem ze stencilami. 

Coś tam jednak musiało nie zagrać jak trzeba bo producent zdecydował się na wykonanie erraty w postaci najmniejszego arkusza z poprawionymi elementami. W torebce oczywiście znajdziemy dwa takie arkusiki.

Osiemnastu opcji malowania w jednym zestawie, nawet podwójnym, to się uczciwie przyznam, że jeszcze nie widziałem. A tu proszę, IBG Models przekroczyli kolejną granicę. Dobór jest swoistym przekrojem przez działalność operacyjną Spitfirów Mk.Vb na europejskim teatrze działań wojennych. To sugeruje zresztą  tytuł zestawu, nie znajdziemy tu na przykład malowań z Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu czy Włoch. Na to pewnie przyjdzie czas. Musze przyznać, że propozycje malowań są bardzo atrakcyjne i nie tuzinkowe, każda z opcji należycie opisana, słusznej objętości notatką w języku angielskim. Zaznaczono także miejsce wyprodukowania poszczególnych samolotów, bo jest to istotne z uwagi na ich konfigurację. Nie mogło oczywiście zabraknąć malowań z Polskich Sił Powietrznych, których do wyboru mamy aż cztery. 

 Dwie kolejne plansze poświęcono rozmieszczeniu stencili. Oczywiście uwzględniono miejsce wyprodukowania każdego z samolotów i opcje malowania. 

To wszystko zajmuje sporą część objętości instrukcji, która siłą rzeczy na postać konkretnej broszury w formacie A4. Rozpoczyna ją dość obszerna notatka o historii samolotu, zredagowana w języku angielskim. Po raz kolejny zachęcam do wnikliwego jej przestudiowania, bo to pomorze przy prawidłowym skonfigurowaniu naszych modeli, kiedy już zdecydujemy się jakich malowaniach one powstaną.
W ten oto sposób do model i Spitów Mk.I i Mk.II IBG Models dołączyli także Mk.Vb. Pierwszy „Black Box” zrobił na mnie duże wrażenie, podobnie jest teraz. Modele w wypraskach przedstawiają się nad wyraz obiecująco, z klejeniem nie powinno też być większych problemów, choć ilość elementów i sposób zaprojektowania zestawów, będą wymagać nieco uwagi i doświadczenia. Co ciekawe, po sklejeniu obu modeli z zestawu, pozostanie nam bardzo dużo dobrej jakości elementów, przy pomocy których można będzie waloryzować inne mniej zaawansowane zestawy, jeśli ktoś to oczywiście lubi. To, co zaś znajduje się w opisywanym pudełku i się w nim z trudem mieści, to już nawet nie jest na bogato. To po prostu przegięcie pały.

 

Dziękuję producentowi, firmie IBG Models, za przekazanie zestawu na potrzeby recenzji.
Marcin „Marwaw” Wawrzynkowski   

 

 

 

 

 

 

Partnerzy

       

Kluby modelarskie

 

 
   
                 
                 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd