W Pudle - Samolot szkolno trenigowy RWD-8 PWS - 1/72 - ModelMaker Kits

Nazwa modelu:  RWD-8 PWS In Polish Service
Producent: ModelMaker Kits
Nr katalogowy: MM 73005
Skala: 1:72
Tworzywo: model wtryskowy,  wydruki 3D, maski
Malowanie:  7 x Polska 

Zapowiadana swego czasu przez firmę ModelMaker Kits, własna edycja modelu samolotu szkolno – treningowego RWD-8 PWS w skali 1/72,  stała się faktem.  Nie tak dawno opisywałem prace nad najważniejszymi chyba artefaktami, jakie miały znaleźć się w tym zestawie, czyli poprawnym płatem i usterzeniem. Teraz model jest już na rynku i można się przekonać jak prezentuje się produkt finalny.

Tradycyjnie nakład tego modelu to zaledwie sto sztuk. Pudełko w szacie graficznej, jakiej od pewnego czasu ModelMakier Kits używa do pakowania wydawanych przez siebie modeli. Jedyna różnica to taka, że zamiast zdjęcia testowego modelu, zaprezentowano sylwetki boczne opcji malowania. Znalazły się także informacje to dodatkach, przede wszystkim wydrukach 3D, które wzbudziły najwięcej emocji. 

Zestaw bazuje na wypraskach firmy IBG Models. Dla przypomnienia  pokazuję jak one wyglądają. Żeby było jasne, gdyby nie ten nieszczęsny płat, byłby to jeden z lepszych modeli polskich samolotów dostępnych na rynku. Dobrze zaprojektowany pod względem technologicznym, niekłopotliwy w montażu, dobrze znoszący przeróbki i waloryzację. Słowem przyjazny modelarzom. Wiem też, że firma IBG Models na chwilę obecną nie planuje wydania nowej wersji tego modelu. 

Pozostają zatem żmudne i nie dające gwarancji poprawnego wykonania i ostatecznej satysfakcji przeróbki we własnym zakresie lub zdanie się na producentów zestawów waloryzacyjnych, lub też kompletnych modeli, takich jak omawiany. Płat i usterzenie zastąpimy bowiem zaprojektowanymi na nowo wydrukami 3D. Są to płat i oddzielne powierzchnie sterowe oraz usterzenie. 

Ostatnio pokazywałem półprodukty, wymagające wtedy jeszcze dopieszczenia. Na zdjęciach powyżej widać ostateczną wersję płata i powierzchni sterowych. Powierzchnia jest zdecydowanie bardziej gładka i subtelna. Ostatnio zwrócono mi uwagę, że brakuje wielu detali, zwłaszcza w rejonie baldachimu, nie uwzględniono także, że płat występował w kilku odmianach. To prawda, ale intencją producenta nie było pisanie pracy habilitacyjnej, co zaowocowałoby modelem bardzo szczegółowym a przez to trudniejszym w klejeniu i co ważne, znacznie zwiększyłoby koszty. Dlatego producent postanowił pójść na pewien kompromis, aby dotrzeć do większej ilości odbiorców, co jest zresztą zupełnie zrozumiałe. Sam myślę, że pobawię się w to o czym napisał mi jeden z Kolegów, tym bardziej, że dysponuję dość dobrą dokumentacją tego samolotu. 

 Tak z kolei prezentuje się finalna wersja usterzenia poziomego i statecznika pionowego. Trzeba będzie uważać przy wycinaniu, by nie uszkodzić napędów sterów.

Pozostałe dodatki znajdują się dużej, zaklejanej, foliowej torebce, w której zresztą znalazła się także cała papierologia. Na wierzchu strona tytułowa, będąca powieleniem informacji z boxartu. 

ModelMaker to przede wszystkim kalkomanie. Podłużny arkusz, wydawać się może mały, ale trzeba pamiętać, że RWD-8 sam w sobie nie był dużym samolotem, więc jego miniatura w skali 1/72, też nie będzie powalać wymiarami. Nie stosowano także jakiś spektakularnych elementów graficznych, tylko szachownice, numery, godła itp. 

Tak natomiast wyglądają poszczególne elementy kalkomanii w dużym powiększeniu. Muszę stwierdzić, że jestem pod dużym wrażeniem precyzji i szczegółowości, zwłaszcza przy godłach, które są przecież niewielkimi elementami.

Standardem w modelach kołobrzeskiego producenta są maski wycinane w dwóch wariantach. Jeden zestaw jest wycięty w żółtym papierze, drugi w szarej folii. Używałem masek obu typów i byłem zadowolony z uzyskanych efektów. Z niewielkim wskazaniem na papier kubaki (czy kabuki, nigdy nie wiem). Na maskach dołączonych do tego zestawu mamy szachownice i numery, spora część modelarzy woli maskować i malować zamiast naklejać kalki. Zaliczam się do tej drugiej kategorii.

Schematy malowania mają postać kolorowych plansz w formacie A4. Są one bardzo czytelne i jak już wybierzemy sobie opcję malowania, wykonamy ją bez problemu. Gorzej będzie z wyborem malowania. Producent dostarczył nam niemal przekrój przez wojskowe odmiany popularnych „Erwudziaków”. Mamy pięć w kolorze khaki i dwa szarosrebrne z większości ośrodków lotniczych przedwojennej Polski czyli Warszawa, Dęblin, Poznań, Kraków czy Toruń. Jest zatem w czym wybierać. 

Instrukcja montażu opiera się na opracowaniu twórców modelu, czyli firmy IBG Models. Wykorzystano rendery 3D, oczywiście z uwzględnieniem zmian wprowadzonych przez ModelMaker Kits.
Czym by tu podsumować?  Po opublikowaniu materiału o testowych wydrukach 3D płatów i usterzenia pojawiło się sporo krytycznych komentarzy. Oczywiście wieszczono producentowi kompletną klapę, głównie z powodu ceny wyjściowej modelu. Osobiście najbardziej podobał mi się wpis o tym, że jak kupimy wszystko osobno to jeszcze na kebaba z colą starczy. Takie praktyczne podejście, tylko nie uwzględniono kosztów masek, kalkomanii, kosztów przesyłki a także, że zestaw do waloryzacji dostępny na rynku nie jest tak rozbudowany, jak ten oferowany tutaj. Zatem znacznie tańszy. Ten kebab to raczej nie z porządnej tureckiej knajpy, ale z jakiejś zapyziałej budy, do której bałbym się wejść, nie mówiąc o kupowaniu jedzenia. No ale co kto lubi. Wiem natomiast, że wydany nakład jest niemal całkowicie wyprzedany. Pewnie część nabywców nie była głodna, albo nie przepada za kebabami. Producent któremu udało się zachować kilka sztuk na najbliższy Moson Model Show, rozważa kilka opcji, co dalej? Ale o tym poinformuje sam w stosowanym czasie.

 

Dziękuję producentowi, firmie ModelMaker Kits, za przekazanie zestawu na potrzeby recenzji.
Marcin „Marwaw” Wawrzynkowski  

 

 

 

 

 

 

Partnerzy

       

Kluby modelarskie

 

 
   
                 
                 

 

Our website is protected by DMC Firewall!