Model: Hurricane Mk I,
Producent: Arma Hobby,
Nr kat.: 40015
Skala: 1:48
Tworzywo: model wtryskowy, maski,
Malowanie: 2 x Wielka Brytania, 1 x Polska + bonus

Wydanie modelu tego samolotu przez warszawską Arma Hobby było tylko kwestią czasu. Powodem był wielki rynkowy sukces jaki odniosła ta firma wydając serię zestawów umożliwiających budowę modeli samolotów myśliwskich Hurricane Mk.II w skali 1/48 różnych wariantach. Pojawiło się zatem pytanie nie „czy będzie?” ale „kiedy będzie?”. Model Hurricana Mk.I pojawił się na przełomie listopada i grudnia 2025 r. stając się przy okazji idealnym prezentem na Mikołajki czy Gwiazdkę. O lepsze wejście naprawdę trudno. Dzięki uprzejmości producenta mogłem się zaznajomić z zawartością pudełka.
Model ten nie wywołał, co prawda takich emocji jak poprzednie modele tego samolotu sygnowane logo Arma Hobby z prostego powodu. Modele Hurricanów Mk.II ugruntowały sobie tak mocną pozycję na rynku, zarówno ilością sprzedanych egzemplarzy, ale także ilością sklejonych modeli, że naprawdę nie było się czego czepiać. Jest sprawą oczywistą, że model wcześniejszej odmiany ale wydany później, musi być opracowany w podobny sposób, wydanie produktu gorszego jakościowo byłoby dla firmy wizerunkową katastrofą.

Hurricane Mk.I jest zatem opracowany i wydany w ten sam sposób jak Mk.II, różnice wynikają oczywiście z różnic konstrukcyjnych pomiędzy oboma wersjami słynnego myśliwca, ale nie tylko, o czym za chwilę. Model ten także w części bazuje na zestawie Mk.II, o czym także było wiadomo wcześniej. Zestaw zapakowany został w średniej wielkości pudełko, otwierane z boku. W środku znajdziemy „szufladę” z kartonu, która stanowi dodatkowe zabezpieczenie dla zawartości. Jest nią foliowa zaklejana torebka, w której znajdują się wypraski z szarego tworzywa, maski oraz papirologia w postaci instrukcji i kalkomanii. Wieko zdobi oczywiście wspaniała i dynamiczna grafika autorstwa Piotra Forkasiewicza, przedstawiającą start pary Hurricanów z 257 Dywizjonu RAF. Tym razem nie ma batalistycznej sceny, ale i tak Piotr jest we wspaniałej formie. Recenzję modelu starałem się oprzeć na dużej ilości zdjęć i zbliżeń z małą ilością własnych komentarzy i spostrzeżeń, pozostawiając Czytelnikom wyrobienie sobie własnego zdania.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Podstawą zestawu są trzy wypraski s szarego polistyrenu. Zacznę od omówienia dwóch, które musiały powstać właśnie z celu wydania modelu Hurricane Mk.I. Pierwsza wypraska zawiera połówki kadłuba oraz trochę drobnicy. Kadłub ma klasyczny podział oraz podobnie jak płat sporą ilość wtrysków technologicznych po wewnętrznej stronie, co ma wyeliminować powstawanie jamek skurczowych i innych wad technologicznych. Faktura powierzchni została wykonana z takim samym pietyzmem jak kadłub Hurricana Mk.II, lecz w mojej ocenie jest ona bardziej delikatna i subtelna w stosunku do poprzednika, o czym świadczyć mogą powyższe zdjęcia. Mam przynajmniej taką nadzieję. Podobnie jest z elementami chłodnicy, które także najdziemy na tej wyprasce. Linie nitów są, ale naprawdę bardzo delikatne. Mamy tu także dwa rodzaje śmigieł, trzy rodzaje kołpaków i filtr tropikalny. Jest także piasta śmigła oraz ze zgarniaczem oleju, dzięki czemu możemy zaprezentować nasz model podczas, przykładowo przeglądu, ze zdjętym śmigłem.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Płat. Ma on klasyczny podział na górną i dolną część z lotkami i klapami stanowiącymi integralne elementy. Filozofia producenta, ma być przede wszystkim prosto, łatwo i przyjemnie. Cechą wyróżniającą modele Hurricana Mk.II w skali 1/48 z Arma Hobby jest bardzo drobiazgowo odwzorowana faktura powierzchni z całą gamą nitów wypukłych, wklęsłych, pinów i tego typu rzeczy. Tu jest podobnie, tylko cała ta faktura wydaje się bardziej dopieszona, finezyjna i delikatniejsza. O ile w przypadku „dwójek” trzeba było uważać z klejem penetrującym, tak z przypadku „jedynki”, trzeba bardzo uważać. Trochę kleju wpłynie pod palec i mamy problem.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Trzecia wypraska jest dobrze znana każdemu posiadaczowi któregoś z modeli Hurricana Mk.II. Znajdziemy tu usterzenie, podwozie, wyposażenie kokpitu i dolną sekcję kadłuba w ogonowej części. Dla przypomnienia kilka fotek.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Także oszklenie zostało w całości adoptowane z modeli Hurricana Mk.II. Znajdziemy tu osłonę kabiny w wariancie otwartym i zamkniętym, celownik oraz klosze lamp pozycyjnych i reflektorów.

Skoro oszklenie nie zmieniło się ani na jotę, takie same postały także maski do zabezpieczenia podczas malowania ram oszklenia oraz kół podwozia.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Kalkomanie zostały oczywiście opracowane na nowo a wydrukowała je firma Techmod. Średniej wielkości arkusz na którym poza oznaczeniami, godłami i numerami znajdziemy także komplet napisów eksploatacyjnych, tablicę przyrządów oraz sporą ilość detali kokpitu. Jak to dokładnie wygląda widać na powyższych zdjęciach.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Dzięki tym kalkomaniom możemy wykonać model Hurricana Mk.I w trzech w właściwie czterech wariantach malowania, bo zgodnie ze swoim zwyczajem Arma Hobby dołożyła bonus. Mamy zatem do dyspozycji:
• Hurricane Mk I V6864/DT-A – S/Ldr Robert Stanford Tuck, 257 Dywizjon RAF, grudzień 1940
• Hurricane Mk I R4175 RF-R – Sgt Josef František, 303 Dywizjon RAF/PSP, sierpień–październik 1940
• Hurricane Mk I P3090/W-8E – 760 Dywizjon FAA, RNAS Yeovilton, lato 1942
• Hurricane Mk I V6864/DT-A – S/Ldr Robert Stanford Tuck, 257 Dywizjon RAF, październik 1940
Bonus to oczywiście czwarty wariant, czyli druga wersja malowania samolotu V6864 S/Ldr Roberta Stanforda Tucka, pochodząca nieco późniejszego okresu. Moim subiektywnym zdaniem propozycją najciekawszą ale także stanowiącą największe wyzwanie dla modelarzy jest opcja z FAA czyli malowanie trzecie. Dla fanów Dywizjonu 303 jest oczywiście możliwość wykonania modelu w barwach tej jednostki, konkretnie samolotu Sgt J. Františka.

Podstawowe warianty malowań w postaci barwnych sylwetek bocznych wraz z krótki opisem powtórzone zostały na odwrocie pudełka.

Barwne plansze schematów malowania znalazły się oczywiście w instrukcji, sporej broszurze wydrukowanej w kolorze na kredowym papierze formatu A4. Pomimo braku zamian w szacie graficznej, warto ją dokładnie przestudiować, ponieważ zawiera ona sporo istotnych wskazówek dotyczących poszczególnych etapów budowy modelu a także drobnych różnic pomiędzy poszczególnymi opcjami malowania. Tak, są też wychwycone szczegóły charakterystyczne dla konkretnych egzemplarzy.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Na zakończenie kilka słów o dodatkach. Każdy nabywca tego modelu, jak zresztą innych modeli Arma Hobby znajdzie w instrukcji kod QR, który umożliwi mu pobranie pliku do samodzielnego wydruku detali wzbogacających wygląd naszej miniatury. Ci, którzy kupili model w przedsprzedaży, bezpośrednio u producenta otrzymali detale już wydrukowane. Całe to dobro prezentuje się tak, jak to widać na powyższych zdjęciach. Mamy zatem fotel z pasami, kolektory spalin, reflektory do lądowania oraz uchwyty do kół. Na rynku jest także dostępna całą gama akcesoriów do modeli Hurricane Mk.I innych producentów. To tego modelu wysyp dodatków dopiero nastąpi, na razie jest dostępna świeżutka tablica przyrządów firmy YahuModel. Zatem możliwości podrasowania tego modelu już jest naprawdę sporo, jak ktoś oczywiście lubi takie eksperymenty. Oczywiście można skleić model prosto z pudełka, sam kiedyś tak przecież zrobiłem z modelem Mk.IIc i miałem sporo radochy.
Puentując podzielę się jednym spostrzeżeniem, które moim zdaniem pokazuje najbardziej zdrową i godną naśladowania na nowego Hurricana od Arma Hobby. Ostatnio widziałem, jak jeden z moich znajomych modelarzy, takich z krwi i kości i potężnym dorobkiem pochwalił się w swych mediach społecznościowych że „właśnie mu wypadł z paczkomatu”. Po kilkunastu godzinach zamieścił pierwsze zdjęcia z budowy. Trudno o lepszy komentarz.
Dziękuję producentowi, firmie Arma Hobby za przekazanie modelu na potrzeby recenzji
Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski












































































































