Model: RWD-13 „Polish Civil Service”
Nr kat.: AA48024
Skala: 1:48
Producent: Answer Plastic Kits
Tworzywo: model wtryskowy, elementy fototrawione, maski
Malowanie: 4 x Polska

Podczas tegorocznej edycji BFM-u miała miejsce pierwsza oficjalna zapowiedź wydania modelu samolotu RWD-13 w skali 1/72. Kiedy na stoisku firmy RS Models oglądałem model prototypowy, sklejony w oparciu o próbne wypraski, towarzyszył mi między innymi przedstawiciel firmy Answer Plastic Kits. „Naszą 48-kę wydamy na jesieni” – zapowiedział. No i mamy jesień, mamy także modele słynnej „Erwudy” w skali 1/48. Dzięki uprzejmości producenta, mogłem zapoznać się z jednym z nowo wydanych zestawów.
Do sprzedaży trafiły bowiem trzy. „Spanish Civil War”, „September 1939” i „Polish Civil Service”. Właśnie temu ostatniemu miałem okazję przyjrzeć się bliżej. Zapakowany w sporej wielkości pudełko z lakierowanym wiekiem, którego szata graficzna w niczym nie odbiega od tego, co znamy z wcześniejszych modeli tego producenta. W środku torebka z wypraskami, druga z dodatkami, do tego kalkomania oraz instrukcja montażu i malowania.

To wszystko zajmuje mniej więcej połowę objętości pudełka. Model opracowany został w technologii short run, więc uprzejmie informuję, że nie będzie on należał do samolskładalnych i musimy mieć tego świadomość. W mojej ocenie RWD-13 jest dla producentów modeli czymś z pogranicza mainstreamu i niszy. Raczej nie wezmą się za niego producenci wieloseryjnych zestawów z form stalowych. Opracowanie tego zestawu w taki sposób jak zrobił to Answer uważam za duży akt odwagi. Musimy zatem zdawać sobie sprawę, że trzeba będzie usunąć trochę nadlewek, skorygować to i owo i nie wszytko idealnie będzie do siebie pasować.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Podstawę zestawu stanowi sześć wyprasek wykonanych z szarego tworzywa. Tradycyjnie będę omawiał je w kolejności raczej losowej, czyli co pierwsze się nawinęło pod rękę. Pierwsza wypraska to połówki kadłuba, jego górna cześć oraz statecznik poziomy. Na zewnętrznych powierzchniach nie ma za dużo odwzorowanych detali, bo ten typ tak miał. Samolot niemal w całości kryty był płótnem, a jego imitacja muszę przyznać, że się twórcom zestawu udała. Miałem oczywiście okazję obejrzeć zachowany egzemplarz w MLP w Krakowie, a także replikę SP-WDL i z zadowoleniem mogę stwierdzić, że projektant modelu zrobił to jak należy.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Dwie kolejne wypraski to skrzydła i to z całą mechaniką wykonaną w postaci osobnych elementów. W moich oczach to zawsze duży plus każdego zestawu. Skrzydła możemy także wykonać w pozycji złożonej, co także powiększa możliwości zestawu. Faktura powierzchni krytych płótnem, w więc w praktyce całych skrzydeł jest niezwykle delikatna, wręcz trudno dostrzegalna. Przyznaję, że na zdjęciach nie udało mi się tego pokazać tak, jak chciałem, ale ona tam jest. Najlepiej jest widoczna, kiedy na wypraski patrzymy pod światło. Miejsca łączenia dolnych i górnych połówek skrzydeł, jak i powierzchni sterowych przebiegają nie wzdłuż krawędzi, lecz w pewnej odległości od nich. Pisałem już o tym przy okazji Dromadera i modeli Litaki Model Kits. Osobiście nie przepadam za takim rozwiązaniem. W tym modelu nie jest to jednak jakiś istotny problem. Nie ma tam bowiem żadnych linii podziału blach, nitów i tego typu rzeczy. Wystarczy dobrze obrobić elementy przed ich sklejeniem, kleić najlepiej klejem cyjanoakrylowycm, który wypełni nam szczeliny pomiędzy elementami i podziała jak szpachlówka. Po obrobieniu i pomalowaniu nie powinny być widoczne.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Wracamy do kadłuba, ponieważ na kolejnej wyprasce znajdziemy jego dolną część, obudowę silnika, wręgi oraz tylne drzwi. Wszystkie drzwi możemy wykonać w pozycji otwartej, co także stanowi zaletę zestawu jako całości. Na tej wyprasce znajdziemy też trochę elementów wyposażenia takich jak na przykład zbiornik oleju. Kiedy uważnie przyjrzymy się wypraskom, zobaczymy, że przy niewielkiej ingerencji i włożeniu odrobiny wysiłku, możemy wyeksponować silnik. Sposób zaprojektowania przedniej części kadłuba spokojnie to umożliwia, oczywiście przy kilku samodzielnych przeróbkach, lecz jest pewien problem z samym silnikiem, ale o tym za chwilę.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Podłoga kabiny, usterzenie pionowe, podwozie, zastrzały i sloty to zawartość następnej ramki, którą fotografowałem. Zasadniczo nie mam tu uwag, jedynie wskażę, iż ster kierunku ma identyczny podział technologiczny, jak skrzydła, więc przy klejeniu trzeba będzie uważać na jego fakturę powierzchni. Struktura żeber jest delikatna i ledwie widoczna, co jednak nie zwalnia nas zachowania czujności.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ostatnia wypraska z szarego tworzywa to wszelkiego rodzaju drobnica, czyli wyposażenie kabiny, śmigło, felgi kół, czy tez detale mechaniki skrzydeł. Przyda się tu ostry nożyk i nie używana żyletka, trzeba będzie usunąć kilka nadlewek. Nie wykorzystamy znajdującej się na tej wyprasce rury wydechowej. Producent wyposażył nas bowiem w poprawny zamiennik, który znajdziemy w torebce z dodatkami. Znajdziemy tu także podzespoły silnika, które niestety ograniczają się do dwóch pierwszych cylindrów, tak żeby były widoczne przez otwór w nosie samolotu. Trochę szkoda, do podział technologiczny kadłuba umożliwia pokazanie przedziału silnikowego o czym zresztą wpominałem. Dobrze by było, aby silnik ukazał się jako dodatek, na przykład w postaci wydruku 3D.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Oszklenie znajduje się na pojedynczej, znacznie mniejszej od opisanych powyżej wyprasce. Jest oczywiście wiatrochron, przednie drzwi oraz okna tylnej części kabiny. Mamy także klosze lamp pozycyjnych. Jak widać na zdjęciach ma ono dobrą przejrzystość, co w tym modelu jest bardzo ważne.

W modelach wykonanych w technologii short run zazwyczaj elementom plastikowym towarzyszy cała gama dodatków. Kiedyś były to odlewy żywiczne, obecnie w większości przypadków zastąpiły je wydruki 3D. Projektanci omawianego zestawu zdawali sobie zapewne sprawę, że RWD-13 to samolot niemal kultowy a „wymagający” modelarz z kraju nad Wisłą nie da sobie wcisnąć byle czego. Stąd obecność w zestawie całkiem sporego wydruku, oraz drugiego znacznie mniejszego.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Jego zawartość to trzy typy kół podwozia głównego, fotele z pasami, tylna kanapa, kołpak śmigła oraz całkiem pokaźna ilość drobnych detali, których wykonanie w plastiku mogło być utrudnione z powodów technologicznych. Co ciekawe nie są to poprawione zamienniki elementów z tworzywa, ale elementy opcjonalne, które możemy użyć lub nie. Osobiście się cieszę, bo mi sporo z tego pozostanie do wykorzystania w innych modelach. Osobno natomiast wydrukowano płozę ogonową.
![]() |
![]() |
Producent zaopatrzył nas także w niewielką fot otrawioną blaszkę. Znajdziemy na niej pasy, siatkę na filtr powierza oraz trochę innych drobiazgów. Mamy też maski do zabezpieczenia oszklenia i kół na czas malowania.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Kalkomania to sporej wielkości arkusz, wydrukowany przez firmę Techmod. Jego wielkość jest podyktowana oznaczeniami rejestracyjnymi zajmującymi niemal całą powierzchnię skrzydeł, zaś na kadłubie towarzyszą im charakterystyczne strzały. Do tego dochodzi kilka godeł, oznaczenia Zakładów Cukierniczych E. Wedel, PLL LOT. Zabrakło niestety kalkomanii z imitacjami zegarów na tablicy przyrządów. Nie zmienia to jednak faktu, że kalkomania została wykonana po mistrzowsku. Rysunek wyraźny, barwy prawidłowe i dobrze nasycone, brak wad drukarskich.
![]() |
![]() |
Model można wykonać w jednym z czterech wariantów malowanie, jakie zaproponował nam producent. Poza wspomnianym już „Wedlem”, mamy też samolot w malowaniu Polskich Zakładów Philips. Dotarcie do prawidłowego schematu malowania tego samolotu, spowodowało pewne opóźnienie w premierze zestawu. Do tego dochodzą dwa samoloty, jeden wykorzystywany w Ministerstwie Komunikacji, drugi wyróżniający się malowaniem w PLL LOT.
![]() |
![]() |
Schematy malowania mają jak widać postać barwnych plansz. Stanowią część instrukcji składającej się z szeregu luźnych kartek złożonych w coś na kształt broszurki. Nie zmienia to jednak faktu, że wszystkie treści w niej zawarte są jasne i czytelne, więc z przejściem przez poszczególne etapy budowy nie powinno być problemów.
Mam też nadzieję, że nie będzie pułapek podczas budowy, kiedy to poznamy rzeczywistą wartość zestawu. Na razie wygląda to dobrze. Z poprawnym zbudowaniem modelu RWD-14 w oparciu o ten zestaw nie powinni mieć problemu także modelarze średniozaawansowani. Wystarczy mieć pewne doświadczenie w obchodzeniu się z short – runami. Jeszcze raz powtórzę, tego typu modele wymagają nieco więcej pracy i własnej inwencji. Nie tak dawno w stosunku do jednego z modeli tego producenta użyto określenia „mydło”. Nie świadczy to jednak źle o producencie, jest raczej przejawem kompletnego dyletanctwa i braku podstawowej wiedzy o technologii produkcji modeli wtryskowych, jakim wykazał się autor tego określenia. Firmie Answer należą się natomiast wyrazy uznania z odwagę w podjęciu tego tematu i efekt, jaki już został osiągnięty. Teraz wszystko w rękach modelarzy.
Dziękuję producentowi, firmie Answer Plastic Kits za przekazanie zestawu na potrzeby recenzji
Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski




















































































































