W Pudle - nowości z IBG Models, pojazdy w skali 1/72, lato 2021

 

Równolegle z modelami sprzętu wojskowego w skali 1/35 firma IBG Models rozszerzyła także ofertę miniatur pojazdów wojskowych w skali 1/72. Na rynek trafiły dwa nowe modele i trzeba przyznać, że są to tematy w których IBG Models czuje się najlepiej. Czyli ciężarówka i sprzęt z pod znaku Kwitnącej Wiśni. Dokładniej Chevrolet C60S jako cysterna do przewozu benzyny oraz czołg lekki type 95 Ha-Go. Obydwa zapakowane w najmniejszy rozmiar pudełek używanych przez IBG, obydwa z bardzo estetycznymi, dynamicznymi Bogartami. Pora zatem zajrzeć co jest w środku. Przyjrzeć się dokładniej torebkom wypełnionym ramkami z szarego polistyrenu. 

Chevrolet C60S Petrol Tank

Model: Chevrolet C60S Petrol Tank
Nr kat.: 72092
Skala: 1:72
Producent: IBG Models
Tworzywo: model wtryskowy, elementy fototrawione
Malowanie: 2 x Kanada  

Cysterna do przewozu paliw płynnych na podwoziu samochodu ciężarowego Chewrolet C60S, nie jest pierwszą miniaturą tego popularnego w latach ostatniej wojny pojazdu, jaką w ofercie ma warszawski producent. Wcześniej na rynek trafiły zarówno modele zarówno w standardowych konfiguracjach, jak i pojazdy specjalnego przeznaczenia, część ramek będzie znana modelarzom obeznanym z tematem. 

 

Do takich należy największa z ramek, która nie posiada oznaczenia literowego. Jest to właściwie swego rodzaju trój pak zawierające podstawowe elementy naszej miniatury czyli ramę, układ jezdny, układ napędowy wraz z makietą silnika oraz dwa rodzaje szoferek – Cab 11 oraz Cab 13. We wcześniejszych wariantach zdarzało się, że ramka ta zawierała albo jedną, albo drugą szoferkę, albo obie jeśli były potrzebne. Szoferki zostały rozmieszczone na mniejszych ramkach umieszczonych po bokach większej ramki z resztą wyposażenia. Trzeba przyznać, że forma do jej produkcji jest w dobrej kondycji, ponieważ nie dopatrzyłem się żadnych skaz produkcyjnych w postaci nadlewek, czy jamek skurczowych. 

Ramka A zawiera ramę, pozostałe podzespoły układu jezdnego, kanistrów oraz kilku drobnych elementów nie użyjemy, gdyż przeznaczone są do innych wersji ciężarówki, konkretnie pojazdu inżynieryjnego.

Ramka R to już podzespoły samej cysterny, która znajdzie się na pace naszej miniatury. Trzeba przyznać, że jak na model w skali 1/72 to detali jest dość sporo i także są bardzo ładnie odtworzone. Możemy otworzyć drzwi do przedziału obsługi co jest niewątpliwą zaletą zestawu.

Drzwi do przedziału obsługi, błotniki tylnych kół oraz drobne detale cysterny zostały rozmieszczone na ramce Q. Przyjrzałem się im dość dokładnie, nawet używając lupy i nigdzie nie znalazłem żadnych wad produkcyjnych ani skaz, co świadczyć może jedynie o dbałości producenta, aby zestaw ten wypadł jak najlepiej.

Miniatura Chevroleta – cysterny zawiera oczywiście fot otrawioną blaszkę, jest ona niewielka, zawiera kilka uchwytów, wsporników, których użyjemy do detalowania samej cysterny. Oszklenie obu szoferek podobnie jak w poprzednich wariantach ciężarówki wydrukowano na kawałku cienkiego plexi. Kalkomania natomiast to arkusik średniej wielkości. Zawiera dwa komplety oznaczeń, ponieważ naszą miniaturę możemy wykonać w jednym z dwóch wariantów malowania.

Obydwa to pojazdy armii kanadyjskiej z sierpnia 1944 r. z Normandii, czyli jeden z moich ulubionych okresów historycznych ostatniej wojny i myślę, że nie jestem jedyny. Obydwa schematy malowania tradycyjnie znalazły się na ostatnich stronach instrukcji. Są one dość dokładnie opisane, bardzo dobrze, że producent do takich informacji zaczyna przykładać coraz większą wagę. Jeśli chodzi o resztę instrukcji, to nic się nie zmieniło, nadal ma postać kolorowej broszurki na kredowym papierze, zaś schematy montażowe mają postać renderów 3D.  

Type 95 Ha-Go light tank 

Model: Type 95 Ha-Go light tank
Nr kat.: 72088
Skala: 1:72
Producent: IBG Models
Tworzywo: model wtryskowy, elementy fototrawione
Malowanie: 4 x Japonia

 

Drugi z proponowanych zestawów, czyli japoński czołg lekki Type 95 Ha-Go ma znacznie mniejszą ilość wyprasek, co wcale nie umniejsza jego wartości i atrakcyjności dla modelarzy, wręcz przeciwnie. Pojazd ma bardzo ładną, rasową sylwetkę i jak się okazuje spory wkład w historię zmagań na Pacyfiku podczas ostatniej wojny. Zresztą zanim model trafił w moje ręce w kilku miejscach natknąłem się na wpisy, w których wydanie tego zestawu spotkało się z dużym entuzjazmem.

Zestaw składa się sześciu ramek, przy czym ramka A to podzespoły kadłuba pojazdu, zawieszenia oraz kilka drobnych detali. Wszystkie z bardzo ładnie i finezyjnie oddanymi szczegółami. Mamy zatem nity, pokrywy, przewody i wszystko to, co dobrze wykonana miniatura czołgu w podziałce 1/72 mieć powinna. Jest nawet fragment makiety silnika, ponieważ będzie on widoczny przez jedną z pokryw.

Droga mniejsza ramka to wieża, stanowisko karabinu maszynowego oraz uzbrojenie. Także i tu jakość wykonania poszczególnych elementów i dbałość o najdrobniejsze nawet detale nie budzi żadnych obaw czy podejrzeń. Kawał dobrej roboty ze strony projektanta form i narzędziowni za ich wykonanie.

Dwie kolejne ramki są podwójne, za znajduje się na nich wszystko, co potrzeba do wykonania układu trakcyjnego naszej miniatury. IBG Models od dawna stara się ułatwiać życie modelarzom, wykonującym modele pojazdów w podziałce 1/72. Odchodzi od skomplikowanych w montażu ogniwkowych gąsienic czy też składających się  kilkunastu elementów wózków jezdnych. Tak jest i tym razem. Na ramkach oznaczonych jako G znajdują się gąsienice, już całe i kompletne, gdzie trzeba napięte, gdzie trzeba jest charakterystyczny zwis. Nic nie trzeba kombinować wystarczy uzbroić w koła napinające i napędowe, które należy wkleić w odpowiednie miejsca i zamontować po bokach kadłuba. 

Następnie należy dokleić wózki jezdne, z których każdy składa się z dwóch części, są one rozmieszczone na ramkach oznaczonych jako E. Wszystkie detale układu jezdnego są wykonane bardzo precyzyjne i co ważne w sposób, który nie utrudni wycinania z ramek i montażu. To niewątpliwie spora zaleta tej miniatury.

Dołączona do zestawu blaszka fot otrawiona zawiera zaledwie dwa elementy. Obydwa to podzespoły układu wydechowego a dokładniej jego osłony. Kalkomania natomiast to arkusik średniej wielkości zawierający oznaczenia dla czterech proponowanych wariantów malowania. 

A te robią spore wrażenie i stanowią niezłą zagwozdkę, który z nich wybrać. Wystarczy przytoczyć miejsca z których pochodzą: Saipan, Luzon, Guam i Peleliu, czyli miejsca zaciekłych walk podczas operacji desantowych. Warto przypomnieć sobie serial pt. „Pacyfik” na pewno znajdzie się tam inspiracja do budowy modelu albo i dioramy czy winietki. Schematy malowania oczywiście wiadomo gdzie, ostanie dwie strony instrukcji, rysunki montażowe mają tym razem klasyczną postać, są czytelne, więc ze złożeniem w całość miniatury nie powinno być problemu. W instrukcji poza informacjami w jeżykach polskim i angielskim znajdują się także w języku japońskim.
Zatem kolejne ciekawe zestawy trafiły na rynek, doskonale się sprawdzą jako klasyczne modele jak i elementy dioram. Ważne jest także to, że nie powinny sprawić problemu nawet mniej zaawansowanym modelarzom, a to przecież o to chodzi, żeby z modelem dotrzeć do jak największej liczby odbiorców. Myślę, że IBG to się doskonale udaje, czego efektem jest spora ilość znakomitych  

 

Dziękuję producentowi, firmie IBG Models za udostępnienie zestawów na potrzeby recenzji

Marcin „Marwaw” Wawrzynkowski  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Partnerzy

                 

 

Kluby modelarskie

 

 
   
                 
                 

 

DMC Firewall is a Joomla Security extension!