W Pudle - KTO Rosomak "the Green Devil", "Medevac" - 1/72 - IBG Models

W tym roku chyba nie było bardziej oczekiwanej premiery, jeśli chodzi o modele pojazdów bojowych w skali 1/72. Miniatury KTO Rosomak w tej podziałce firma IBG Models zapowiedziała już dawno, podczas zeszłorocznej edycji Babaryby pokazano próbne wypraski, zaś podczas tegorocznej edycji, swą premierę miały dwa pierwsze zestawy z serii.

Na pierwszy ogień poszła odmiana używana przez Polski Kontyngent Wojskowy w Afganistanie oraz wóz ewakuacyjno – medyczny. Jeśli chodzi o sposób wydania obu zestawów, to nie zmieniło się nic. Jeśli chodzi o koncepcję opracowania nowych modeli, producent zastosował patenty doskonale sprawdzone przy wydawaniu serii ukraińskich KTO BTR-4E Bucephalus. Jeżeli ktoś miał styczność z tymi modelami, a także modelami KTO Rosomak w skali 1/35, ten będzie wiedział czego spodziewać się po małych Rosomakach – modeli bardzo szczegółowych z odwzorowanym kompletnym wnętrzem. Tu także zastosowano patent polegający na opracowaniu części wyprasek wspólnych dla całej serii oraz części dedykowanych jedynie dla konkretnych wersji lub konkretnej wersji. Z tego właśnie powodu oba nowe zestawy postanowiłem omówić łącznie.

KTO Rosomak „the Green Devil”

Nazwa modelu:  KTO Rosomak „the Green Devil”
Producent: IBG Models
Nr katalogowy: 72135
Skala: 1:72
Tworzywo: model wtryskowy, elementy fototrawione, wydruk 3D
Malowanie:  3 x Polska  

 Zacznę od zestawu zatytułowanego „the Green Devil”, czyli podstawowej wersji bojowej M1M, zmodyfikowanej na potrzeby polskiej misji w Afganistanie. Pojazdy przystosowano do działania w warunkach pustynnych, zaś cechą charakterystyczną były siatki umieszczone na bokach pojazdów, w  celu ochrony przed skutkami ostrzału z RPG. Pudełko zestawu zdobi efektowny boxart autorstwa A. Wróbla, zaś jego wnętrze jest po brzegi wypełnione zawartością w postaci kilkunastu torebek z wypraskami. Te wykonano z szarego tworzywa. Na wypraskach nie znalazłem żadnych wad produkcyjnych w postaci nadlewek czy jamek skurczowych. Poza niemi otrzymujemy także fototrawioną blaszkę oraz wydruk 3D. Kompletu dopełnia oczywiście kalkomania i instrukcja montażu i malowania. Omawianie poszczególnych wyprasek zacznę on tych, które wchodzą w skład obu zestawów, a pojawią się zapewne i w następnych pudełkach.

 Wypraska „A” to wanna kadłuba i kilka drobnych detali. Jak widać producent postarał się nie tylko przy odtwarzaniu detali powierzchni zewnętrznych, ale także wewnętrznych.

Na wyprasce „B” znajdziemy podzespoły ramy oraz elementy układu przeniesienia napędu. W sumie kilkanaście szczegółowo wykonanych detali.

Wypraska „C” to z kolei elementy potrzebne do wykonania wnętrza, a dokładniej przedziału kierowcy oraz ścianek oddzielających cały przedział załogi i desantu od wnęki, w której zabudowano jednostkę napędową. 

Wypraski „D” producent przewidział aż cztery. Z prostego powodu. Ich zawartość dublujące się elementy zawieszenia oraz koła. Sposób wykonania tych ostatnich nie różni się od tego, z czym zetknęliśmy się w modelach BTR-4E czy Rosomakach w skali 1/35. 

Ostatnia w wyprasek wspólnych dla obu zestawów to wypraska oznaczona jako „V”. Wykorzystanie jej jest opcjonalne, a jej zawartość to podzespoły silnika. Od razu zaznaczam, że każdego, kto będzie chciał wyeksponować przedział silnika, czeka modyfikacja górnej części kadłub. Pokrywy silnika wykonano jako zamknięte.

Teraz zajmę się wypraskami dedykowanymi konkretnie do omawianego zestawu. Na początek wypraska „H” na której znajduje się pojedynczy element w postaci górnej części kadłuba. Od razu zwraca uwagę wręcz misternie odtworzona faktura jego powierzchni z powierzchniami antypoślizgowymi. Zarówno właz kierowcy jak i włazy w przedziale desantu można wykonać w pozycji otwartej, eksponując wnętrze obu przedziałów. Jak zaznaczyłem powyżej, pokrywy przedziału silnikowego są zamknięte.

Ściany boczne kadłuba znajdują się na wyprasce „R” znajdziemy tam także trochę drobiazgów występujących w wersji używanej na misjach w Afganistanie, są tu elementy mocujące siatki chroniące przed ostrzałem z RPG.

Wypraska „K” to wieża, tylna część kadłuba, ale także elementy opcjonalne, których użycie jest uwarunkowane od wyboru konkretnego malowania.

 Podstawę wieży, armatę oraz wnętrze wieży rozmieszczono na wyprasce oznaczonej jako „T”. 

Wypraski „E” są trzy. Przy ich pomocy wykonamy fotele w przedziale desantu.

 Zawartość wypraski „F” wykorzystamy przy „meblowaniu” wnętrza pojazdu. Są tam także włazy do przedziału destanu.

Przegląd wyprasek wykonanych z szarego polistyrenu kończą dwie, a właściwie trzy małe wypraski. Na wyprasce „U” znajdziemy peryskopy, siedzenia dowódcy wozu oraz działonowego, a także włazy do ich stanowisk. Takie ramki są dwie, choć w wykazie w instrukcji, tę wypraskę oznaczono jako pojedynczą. Jak są dwie, jest dobrze. W bonusie dostałem także wypraskę „G” na której znajdują się elementy włazu kierowcy w wersjach używanych w kraju, także opisanej poniżej odmiany Medevac.

Wszelkiego rodzaju „szkło” znajduje się na wyprasce „P”. Jak na model pojazdu w skali 1/72 jest tego naprawdę sporo, kilkanaście elementów różnej wielkości. W przypadku tego modelu, użyjemy jedynie kloszy przednich reflektorów. Pozostałe detale przydadzą się w innych wersjach „Rośka”. 

Elementy z tworzywa producent uzupełnił o multimedia w postaci niewielkiego wydruku 3D na którym znajdują się dwa drobne detale, oraz całkiem sporej blaszki fototrawionej. Sporą jej część zajmują oczywiście siatki, ale także pokaźna ilość drobnych elementów do wykorzystania na różnych etapach budowy.

Kalkomania to średniej wielkości arkusz na którym znajdziemy wszystko, co jest potrzebne do wykonania modelu w jednym z trzech wariantów malowania. W sumie to bardzo podobnych, ale z uwagi na godła i emblematy graficzne ciekawych i różnorodnych. Co ciekawe, tym razem kalkomanie wykonała firma Cartograf, a nie jak w większości modeli IBG Models, rodzimy Techmod.

Jak zaznaczyłem powyżej, producent przygotował trzy warianty malowania, wszystkie w jednolitym, piaskowym kamuflażu, zaś różnice to godła, nazwy własne i zastosowane elementy graficzne. W przypadku malowań 1 i 3 mamy także podwarianty z różnych okresów służby konkretnego wozu.

Schematy malowania znajdują się oczywiście w instrukcji, która zachowała układ i szatę graficzną, ale stała się znacznie bardziej poręczna poprzez zastosowanie mniejszego formatu. Podobnie wygląda instrukcja w drugim zestawie czyli Medevac, który zostanie omówiony w tym miejscu.

KTO Rosomak Medevac
  
Nazwa modelu:  KTO Rosomak Medevac
Producent: IBG Models
Nr katalogowy: 72141
Skala: 1:72
Tworzywo: model wtryskowy, elementy fototrawione, wydruk 3D
Malowanie:  2 x Polska 

Pierwsze wrażenie identyczne jak w przypadku „Zielonego Diabła”. Pudełko z ładnym boxartem, także autorstwa Arkadiusza Wróbla, a pudełko po brzegi załadowane torebkami z wypraskami. Ponieważ część z nich została już omówiona powyżej bo wchodzi w skład obu zestawów, przejdę to tych, które są na dedykowane do wersji ewakuacyjnej. Zasadnicze różnice pomiędzy oboma wariantami Rosomaka to brak uzbrojenia w wersji Medvac i zastąpienie przedziału desantu, przedziałem do ewakuacji rannych i poszkodowanych. 

Wypraska „X” zawiera górną i tylną część kadłuba, zaś konstrukcja pojazdu wymusiła na projektancie zestawu zastosowanie podziału technologicznego widocznego na powyższych zdjęciach.

 Boczne ściany kadłuba oraz kilka innych elementów jego konstrukcji znajdziemy na wyprasce oznaczonej jako „W”.

 Wnętrze przedziału medycznego znajduje się na nico mniejszej wyprasce oznaczonej jako „Y”.

Jej uzupełnieniem są dwie niewielkie wypraski z noszami. Oznaczono je jako „X”.

Ważną częścią zestawu jest wypraska oznaczona jako „M”. Zawiera bowiem elementy typowe dla wersji używanych w kraju, w tym pędniki umożliwiające pływanie. Powinna też znaleźć się w zapowiadanej na lato wersji M1M w konfiguracji europejskiej. W zestawie znajduje się także wypraska „G” o której już wspominałem.

Także w skład tego zestawu wchodzi sporych rozmiarów fototrawiona blaszka. Jak widać została ona opracowana specjalnie na jego potrzeby. 

Kalkomania to arkusik o podobnej wielkości, jak w zestawie omówionym powyżej. Jego zawartość to godła, emblematy Czerwonego Krzyża oraz numery rejestracyjne. Druk także wykonany przez Cartograf.

Model możemy wykonać w jednym z dwóch wariantów malowania, które w przeciwieństwie do wersji pustynnej zostały dość precyzyjnie opisane. Oba malowania są jednolicie ciemno zielone, więc w malowaniem nie będzie większych problemów. Także w tym przypadku oba schematy zamieszczono w instrukcji, na temat której już się opowiadałem.
Teraz wypadałoby coś napisać na zakończenie. Może zacznę od tego, że nie badałem zgodności każdej śrubki pomiędzy modelem a rzeczywistym pierwowzorem. Pewnie znajdą się i tacy, ale to ich sprawa. Modele pojazdów wojskowych wydawanych przez IBG Models w skali 1/72 nie sprawiają problemów w prawidłowym sklejeniem, więc nie widzę powodu, żeby akurat Rosomaki miały to stanowić wyjątek. Przewiduję, że jeszcze w tym roku na konkursach modelarskich pojawią się pięknie sklejone miniatury tych bardzo przecież rasowych pojazdów. Już tak zupełnie na koniec, to byłem świadkiem premiery obu zestawów podczas tegorocznej Babaryby. Już pierwszego dnia ze stoiska producenta zniknęły wszystkie przewidziane do sprzedaży zestawy. Konieczne było dostarczenie kolejnej partii na drugi dzień imprezy. Z niej pochodzą omówione powyżej zestawy.

 

Dziękuję producentowi, firmie IBG Models, za przekazanie zestawów na potrzeby recenzji.
Marcin „Marwaw” Wawrzynkowski  

 

 

 

Partnerzy

                 

 

Kluby modelarskie

 

 
   
                 
                 

 

DMC Firewall is a Joomla Security extension!