| Autorzy: Ilustratorzy: Wydawnictwo: ISBN: Data wydania: Seria: Format: Cena: |
B. Belcarz, M. Rogusz, R. Gretzyngier, T. J. Kopański, W. Matusiak, W. Zmyślony R. Grudzien, R. Gretzyngier, K. Hołda, A. Juszczak, Z. Kolacha, T. L. Moroşanu, A. M. Olejniczak, T. Vallet Stratus 978-8365281784 2021-07-12 White A4 paperback, 576 stron (576 w kolorze) 180.00 PLN |

„Jest!” , „Już mam!”, „Ja też! Rewelacja!” , „W końcu dotarła!” No i co jak w takiej sytuacji mam napisać? Kiedy książka sama napisała swoją recenzję? Właściwie nie pozostaje mi nic innego, jak po streścić to co znajduje się w środku i opisać, co na zewnątrz. Mowa oczywiście o drugim tomie „Polish Fighter Colours 1939 – 1947, monumentalnego dzieła poświęconego malowaniom polskich samolotów myśliwskich z czasów II Wojny Światowej, a wydanego przez Wydawnictwo Stratus.
Sposób wydania i szata graficzna książki jest taka sama jak w przypadku pierwszego tomu. Twarda, oprawa, lakierowana okładka utrzymana w eleganckiej, ciemnej stylistyce i kredowy papier to wizytówka całego cyklu jakim jest „White Series”. Tak jest i tym razem, zaś w środku prawdziwy zawrót głowy, jeśli chodzi o wybór malowań i ilość typów omówionych samolotów, a to wszystko pięknie podane w postaci kilkudziesięciu sylwetek barwnych i okraszone kilkoma setkami znakomitej jakości zdjęć, często nie publikowanych wcześniej. Oczywiście także ważna jest wartość merytoryczna, ale zarówno autorzy teksów oraz ilustratorzy to klasa światowa, pierwsza liga.
![]() |
![]() |
Przegląd zaczynają oczywiście myśliwce Spitfire. Najwięcej uwagi poświęcono odmianom IX oraz XVI, samolotom najliczniej używanych w polskich dywizjonach lotniczych wchodzących w skład RAF-u.
![]() |
![]() |
Polscy piloci latali także w angielskich dywizjonach, więc możemy się także zapoznać z Spitami, których używali, jak choćby Spitfire VIII na którym latał Stanisław Skalski w 601 Dywizjonie RAF. Mi osobiście bardzo podobają się Spitfiry z silnikami Griffon, dlatego od razu zwróciłem uwagę na wzmianki o polskich pilotach latających na tych typach słynnego myśliwca. To może się skończyć modelem.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Drugą, najliczniejszą grupę samolotów myśliwskich, na których operowali polscy piloci to oczywiście Mustangi. Wśród nich dominują oczywiście Mustangi III, będące na wyposażeniu polskich dywizjonów myśliwskich, a także te, będące maszynami dyspozycyjnymi wyższych oficerów takich jak Stanisław Skalski czy Tadeusz Nowierski. Pojawia się także perełka w postaci P-51B z 356 FS USAAF na którym latał między innymi F/Lt Antoni Głowacki. Przegląd Mustangów zamyka oczywiście 303 Dywizjon Myśliwski, użytkujący Mustangi IV.
![]() |
![]() |
Kolejną grupą są brytyjskie myśliwce Hawker Typhoon i Tempest, z którymi mieli styczność polscy piloci pełniący służbę w dywizjonach RAF-u, wśród nich F/Sgt Stanisław Domański, dziadek naszego Kolegi z ISMR-u, Artura Domańskiego, o którym w tym rozdziale jest wzmianka.
![]() |
![]() |
Polscy piloci w czasie działań wojennych mieli sposobność latania także na samolotach konstrukcji amerykańskiej. Mowa tu oczywiście o myśliwcach konstrukcji Curtissa P-36 / P-40 a także „Dzbankach” czyli P-47 Thunderbolt. Nie uwzględniono to jednak samolotów na których latał Col. Francis Gabresky, ponieważ ten wybitny lotnik był on Amerykaninem polskiego pochodzenia.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Odrębny rozdział poświęcono myśliwcom nocnym, takim ja Defiant, Beaufighter i Mosquito, ale także A-20 Havoc, co jest kolejnym smaczkiem.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Już w ogóle smakowicie wygląda zagadnienie samolotów używanych przez RAF w niewielkiej ilości, jak choćby Westland Whirlwind, czy też samolotów doświadczalnych takich jak Fairey Firefly, Westalnd Welkin czy Martin Baker MB-5. Okazuje się, że z tymi dość egzotycznymi typami samolotów polscy piloci także mieli kontakt. Zresztą nie tylko z tymi typami, bo w tym rozdziale umówiono ich więcej. To też się może skończyć modelem.
![]() |
![]() |
Końcowy okres II Wojny Światowej to wprowadzenie do służby samolotów z napędem odrzutowym. Prym oczywiście wiedli Niemcy, ale Brytyjczycy nie pozostawali w tyle. W działaniach wojennych zdążył wziąć udział jedynie Gloster Meteor, a krótko po wojnie do służby trafił także De Havilland Vampire I. Z tymi samolotami miał do czynienia S/ Ldr Janusz Żurakowski.
![]() |
![]() |
Polscy piloci mieli także możliwość odbywania lotów na samolotach zdobycznych. Oczywiście najbardziej znanym takim samolotem jest Bf-109G-14/AS z 318 Dywizjonu Myśliwskiego zakupiony od amerykanów za alkohol. Oczywiście jest on tu wymieniony, ale są także inne 109-tki, jest także Bf-110, a także bardzo efektownie prezentujące się Fiat CR.42 czy FW-190. To też się może skończyć modelem!
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Książka ta byłaby nie pełna, gdyby zabrakło w niej omówienia samolotów myśliwskich operujących w ramach Pierwszej i Drugiej Armii Wojska Polskiego. Są zatem omówione podstawowe typy myśliwców konstrukcji Jakowlewa, będące na wyposażeniu Pierwszego Pułku Lotnictwa Myśliwskiego „Warszawa”, czyli Jak-1b a także Jak-3, Jak-7V orazJak-9M. Ten ostatni także w malowaniu z okresu walk o Wał Pomorski i Kołobrzeg. Przegląd myśliwców Jakowlewa uzupełniają samoloty konstrukcji Polikarpowa, czyli I-16 oraz UTI-4.
![]() |
![]() |
Przez wiele lat utrzymywał się pogląd, iż jedynym egzemplarzem myśliwca Bell P-39Q Airacobra w polskim lotnictwie wojskowym był samolot dyspozycyjny gen. Fiodora Połynina. Kilka lat temu pojawiły się zdjęcia drugiej polskiej Airacobry wywołując niemałą sensację. Samolot ten był pomocą dydaktyczną w Technicznej Szkole Pilotów w Warszawie – Boernerowie. Obydwa te samoloty są oczywiście tu szczegółowo omówione. Przegląd kończą samoloty myśliwskie konstrukcji Ławoczkina czyli Ła-5FN oraz Ła-7. Ten ostatni nosił nawet polskie malowanie i przez pewien czas znajdował się na terenie PZL Mielec.
To, co przedstawiłem powyżej to oczywiście niewielki wycinek zawartości drugiego tomu „Polish Fighter Colours”. W pełni rozumiem te zachwyty w mediach społecznościowych, to 576 rzetelnie opracowanej wiedzy. Wcześniej posiadałem pierwszy tom i niejednokrotnie sięgałem po niego podczas budowy modeli. Z drugą częścią będzie podobnie, jest to zarówno pomoc dydaktyczna dla modelarza, ale także inspiracja do kolejnych modelarskich projektów. Wielkie brawa dla autorów i ilustratorów!
Dziękuję Wydawnictwu Stratus za przekazanie egzemplarza na potrzeby niniejszej publikacji.
Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski


























































































