Koszaliński Portal Modelarski

Scammell Pioneer R 100 Artillery Tractor -1/35 - IBG Models

Email Drukuj PDF

Model:
•    Scammell Pioneer R 100 Artillery Tractor – IBG nr 35030 – skala 1:35

Kleje:
•    Klej cyjanoakrylowy Amazing Art
•    Tamiya Extra Thin Cement
•    Humbrol Clearfix

Farby
•    Tamiya
•    Mr. Hobby

Chemia modelarska
•    Szpachlówka Tamiya
•    Farba olejna dla plastyków
•    Terpentyna
•    Pigment fixer AK-Interactive
•    Streaking grime AK-Interactive
•    Tamiya panel line – czarny
•    Pigmenty Vallejo
•    Maskol

 

Scammell został stworzony w 1927 roku jako pojazd, który miał być wykorzystywany na bezdrożach brytyjskich kolonii. Produkowany był w latach 1927 – 1945, w armii służył w latach 1932 – 1980. Wyprodukowano 3414 sztuk. Scammell Pioneer to pojazd wykorzystywany podczas II Wojny Światowej, głównie przez wojska brytyjskie. Powstały 3 wersje pojazdu:
- Ciężki ciągnik artyleryjski
- Ciężki pojazd techniczny
- Pojazd do transportu czołgów
Scammell Pioneer R100 czyli ciężki ciągnik artyleryjski, wykorzystywany był do holowania średnich dział takich jak 60-funtówka, 4,5 cala oraz 5,5 i 6 calowych haubic oraz ciężkiej artylerii takiej jak 155mm LONG TOM czy 8 calówki.
Bardzo dużo ciągników Scammell R100 zostało utraconych podczas ewakuacji Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego z Francji, część została zniszczona a część wpadła w ręce Niemców. Do końca wojny wyprodukowano 980 sztuk ciągników R100

Budowę rozpocząłem od wycięcia i poskładania kół, każde składa się z 3 części. Przy klejeniu trzeba zachować ostrożność gdyż istotne jest właściwe ułożenie bieżnika. Wszystko jest dobrze dopasowane, a koła mają bardzo dobry detal, śruby i nazwa producenta opony są delikatne ale bardzo wyraźne.

 

Kolejnym krokiem było złożenie elementów zawieszenia, skrzyni ładunkowej wraz z przedziałem dla obsługi działa, silnika oraz skrzyni na narzędzia – ta składa się między innymi z elementów fototrawionych co sprawia że nie wygląda topornie.
Tu również nie napotkałem na żadne trudności w budowie.

Kolejnym etapem było złożenie ramy. Tu należy dołożyć wiele staranności gdyż ewentualne błędy czy też niedokładności wpłyną na geometrię pojazdu co może spowodować, że na koniec budowy okaże, że koła w naszym pojedzie „lewitują”.

Kabinę kierowcy po złożeniu połączyłem z ramą, jeżeli nie popełniliśmy żadnego błędu i trzymamy się kolejności podanej w instrukcji nie będzie z tym żadnego kłopotu.
Całość wyglądała co raz ciekawiej.

Po złożeniu głównej bryły modelu przyszła pora na cieniowanie, malowanie i weathering.
Zdecydowałem, że koła przeszkadzałyby gdybym zamontował je przed pracami malarskimi pojazdu. Pomalowałem je i nałożyłem pigmenty a później odłożyłem na bok gdzie czekały grzecznie na koniec prac przy modelu.


Wykonałem cieniowania skupiając się na różnych zakamarkach i miejscach łączenia elementów pojazdu. Zwróćmy uwagę że obudowa paki jest łączona płaskownikami. Warto wykonując cieniowanie malować po obu stronach płaskownika jego samego nie malując.

Następnie nałożyłem kolor bazowy i plamy kamuflażu. Całość zabezpieczyłem lakierem błyszczącym. Nałożyłem kalki z pomocą płynu zmiękczającego i znowu zabezpieczyłem lakierem błyszczącym. Zabrałem się za obicia, część z nich wykonałem gąbką (głównie na błotnikach i skrzyni na narzędzia) a część cienkim pędzelkiem i kredką pastelową (kolor jaśniejszy ok koloru bazowego modelu). Przy pomocy farby olejnej dla plastyków i terpentyny wykonałem wash a Tamiya panel line nałożyłem przy nitach.

Ponownie całość pokryłem lakierem błyszczącym a następnie matowym. Przyszła pora na brudzenie modelu. W różne kąty wpuściłem pigment fixer a następnie te miejsca posypałem pigmentami. Sypnąłem ze znacznym nadmiarem a następnie punkowo naniosłem pigment fixer. Zdmuchnąłem nadmiar pigmentów, usunąłem je z miejsc w których ich nie potrzebowałem i zostawiłem całość aż wyschnie. Zrobiłem zacieki i ponownie pozostawiłem model do wyschnięcia. Wtedy przy pomocy dużego pędzla rozprowadziłem po modelu pigmenty tak żeby lekko zakurzyły model po czym „strzelałem” na niego z pędzla pigment fixerem aby miejscowo utrwalić zakurzenie. Dorobiłem zacieki przy baku paliwa i wtedy uznałem że model jest gotowy.

Budowa tego modelu sprawiła mi wiele radości i przyjemności. Jest bardzo dobrze spasowany, części odlane są bardzo dobrze, bez nadlewek, jamek skurczowych i śladów po wypychaczach co znacznie skraca czas obróbki elementów i montażu samego zestawu.

 

GALARIA

Dziękujemy  producentowi firmie IBG Models za przekazanie modelu na potrzeby relacji

Tekst i fotografie: Piotr Miler