W Pudle - Tankietka TKS z NKM wz.38 FK-A 20mm - 1/35 - IBG Models

Nazwa modelu: Tankietka TKS z NKM wz.38 FK-A 20mm
Producent:
IBG Models
Nr katalogowy: 35046
Skala: 1:35
Tworzywo: wtrysk, elementy fototrawione, metalowa lufa
Malowanie: - Polska

Kiedy pojawiła się pierwsza informacja, że firma IBG zamierza włączyć do swojej oferty modeli pojazdów w skali 1/35 także rodzinę polskich tankietek z okresu przedwojennego, wywołała wielkie WOW! w całym polskim światku modelarskim. Na rynku znajdują się co prawda modele tych pojazdów opracowane przez firmę RPM, ale zestawy te pomimo, że nieźle opracowane, mają już swoje lata i okres świetności za sobą. Tak upłynął czas do czerwca 2018r. Wtedy to podczas Festiwalu Modelarskiego  "Babaryba " w Warszawie miała miejsce uroczysta premiera tego modelu, a właściwie modeli, bo ukazały się w trzech wersjach, co szczegółowo opisaliśmy w zestawieniu nowości modelarskich za maj i czerwiec.  Teraz przyszła pora na recenzję nowego modelu tankietki, a dostaliśmy do niej zestaw w wersji "na bogato" z kompletnym układem jezdnym oraz dodatkami w postaci figurek załogi i metalowej lufy. Zobaczmy zatem co jest w środku.

Model zapakowany jest w niezbyt duże, jak na te skalę pudełko, z pięknym, efektownym boxartem przedstawiającym idącą do boju tankietkę i kilku piechurów. Zamieszczono także informację, iż model opracowano we współpracy z Muzeum Wojska Polskiego oraz Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej. Poważna rekomendacja. W środku natomiast znajduje się całkiem pokaźna ilość ramek wtryskowych, wykonanych z jasno szarego plastiku, instrukcja, fototrawione blaszki oraz metalowa lufa. 

Dwie największe ramki zawierają elementy wnętrza pojazdu oraz błotniki. Dwie kolejne nieco mniejsze to kadłub wozu wraz z wanną i chłodnica. Później następuje cały szereg niewielkich ramek, z których większość jest podwójna z uwagi na dublujące się elementy.

Dwie ramki widoczne na zdjęciu po lewej stronie są pojedyncze. Mniejsza (L) zawiera uzbrojenie tankietki, w tym wypadku NKM wz.38 FK-A 20mm, zaś na tej nieco większej (K) znajdziemy podzespoły układu jezdnego. Wszystkie koła rozmieszczono na kolejnych dwóch ramkach (D).

Także ramka J występuje w dwóch egzemplarzach (zdjęcie z lewej) a znajdujemy na niej resztę części niezbędnych do montażu układu jezdnego. Zdjęcie po prawej stronie przedstawia z kolei dwie ramki z figurkami załogi tankietki.

Kolejne cztery niewielkie ramki zawierają gąsienice. Na dwóch pierwszych mamy pojedyncze ogniwa, na dwóch kolejnych nieco dłuższe odcinki. W pierwszej chwili są w stanie w stanie wywołać popłoch nawet u doświadczonego modelarza z uwagi na wielkość i ilość, ale da się to skleić, o czym świadczą sklejone do tej pory modele testowe.

Zawartość ramek mamy już omówioną. Wszystkie części robią doskonałe wrażenie swą precyzją i jakością wykonania. Szczegóły są czyste i wyraźne, ślady po wypychaczach znajdują się na ramkach a nie na elementach do montażu. Mi osobiście w modelach IBG podoba się to, że kanały łączące elementy modelu wraz z ramkami są bardzo cieniutkie, co bardzo ułatwia wycinanie i późniejszą obróbkę klejonych podzespołów modelu. Nie ma także jamek skurczowych, wiec w tym zakresie unikniemy szpachlowania.

Poza tym, nie ma praktycznie żadnych nadlewek, no może dwie małe, ale odpadły podczas robienia zdjęć do recenzji, więc nie będę się czepiać, znowu nie będę obiektywny. Natomiast z niepokojem stwierdziłem, że w moim zestawie jest zwichrowana wanna kadłuba, co oczywiście jest podstawą do reklamacji. Zawsze jednak zanim się na coś takiego zdecyduję sprawdzam, czy nie mogę takiej wady wyeliminować we własnym zakresie. Okazało się, że wanna dała się wyprostować i przyjęła kształt taki jak powinna, więc nie będę zawracać gitary producentowi. Oglądając wypraski początkowo miałem zamiar wykorzystać do budowy blaszkę Abera dedykowaną do zestawu z RPM-u, ale mam wątpliwości czy jest jakikolwiek sens żeby to robić...

Do zestawu dołączono dodatek w postaci figurek załogi. Każdy z załogantów to osobna ramka i kilka precyzyjnie wykonanych detali takich jak hełmy, kabury, buty itp. Dowódca ma także okazałe wąsiska, a jak mu je ogolić, to wyjdzie Prezes BSMH "Perun". Celowo użyłem takiego porównania, gdyż w skład naszego stowarzyszenia wchodzi GRH Pancerni' 39, która odtwarza jednostki pancerne z okresu Kampanii Wrześniowej. Różnic pomiędzy mundurami i wyposażeniem Kolegów Rekonstruktorów a tym co zaprezentowało IBG nie spostrzegłem.

Do zestawu producent dołączył dwie fototrawione blaszki. Chodzi o to, że większa blaszka dedykowana do zestawu 35046 zawiera nieprawidłowy element nr 1. Opracowano zatem kolejną, coś w rodzaju erraty i takie podejście do tematu to ja rozumiem. Na blaszkach znajdują się głównie kratkowane pokrywy luków przy silniku oraz kilka innych drobiazgów. Warto także zwrócić uwagę na drobny błąd w numeracji tych elementów. Otóż kratka nr 5 ma w instrukcji oznaczenie 6 natomiast pokrywa 6 w instrukcji oznaczona jest jako 7. W sumie nic wielkiego, typowy "czeski" błąd. Standardowe zestawy startowe są wyposażone w lufę plastikową, natomiast ci, którzy zdecydują się na ten właśnie omawiany wariant KTS-a dostaną jako bonus piękną, wytoczoną w mosiądzu lufę nkm-u wz.38.   

Ponieważ ten wariant TKS-a nie miał oznaczeń indywidualnych, malowanych na poszczególnych wozach, producent nie dołączył do zestawu tradycyjnego arkusika kalkomanii. Także instrukcja nie różni się niczym szczególnym od pozostałych modeli tego producenta, ot komputerowo, jasno, klarownie i na temat. Do instrukcji natomiast dołączono erratę dotyczącą prawidłowego montażu elementów fototrawionych oraz metalowej lufy. Takie podejście mi się podoba, świadczy o profesjonalnym podejściu producenta do tematu i szacunku do odbiorców, czyli modelarzy.

W ten sposób w ręce modelarzy trafił kolejny znakomicie opracowany zestaw. Piszę to za całą świadomością, bo widziałem ile można wycisnąć z zestawów testowych, poza tym wiem na jak wysokim poziomie opracowane były poprzednie modele IBG w tej skali. Opieram się na doświadczeniach Kolegów i oczywiście własnych. Ważne jest to, że model ten ma szansę by zarazić modelarstwem tych, którzy do tej pory nie kleili modeli. Oferowane równolegle z omawianym zestawem, zestawy startowe, jako prostsze w montażu mogą zatem dotrzeć do tych, którzy chcieli zbudować miniaturę pojazdu bojowego, a zniechęcała ich ilość detali czy stopień trudności podczas budowy. Po wejściu na rynek wszystkich trzech modeli TKS-a, przeprowadziłem też drobny wywiad w naszym koszalińskim sklepie modelarskim, odnośnie ich sprzedaży. Okazało się najlepiej sprzedają się zestawy startowe z farbami. Prowadzi to do wniosku, że sięgają po nie osoby zaczynające swą przygodę z modelarstwem, a o to przecież chodzi, aby dotrzeć ze swym produktem do jak największej rzeszy odbiorców. Myślę, że IBG wykonała założony plan, a mając na uwadze zapowiedzi tego producenta, jeszcze w tym roku będziemy się mogli cieszyć jeszcze kilkoma takimi premierami. Serdecznie gratulujemy!!! 

 

Dziękuję producentowi, firmie IBG Models za przekazanie zestawu na potrzeby recenzji.

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

Partnerzy

                 
             
                 

 

Kluby modelarskie

 

 

 

 
                 
                 
                 
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd