Koszaliński Portal Modelarski

Krakowskie muzea okiem modelarza

Email Drukuj PDF

Kraków to miasto bogate w muzea. Znajdzie się tu również sporo ciekawych rzeczy dla miłośników historii i techniki. Chciałbym przedstawić trzy muzea, które odwiedziłem w sierpniu 2016, a które mnie bardzo zaciekawiły.

Oczywiście miłośnik lotnictwa podczas pobytu w Krakowie nie może ominąć Muzeum Lotnictwa. Mieści się ono na terenie dawnego lotniska Rakowice-Czyżyny, stąd część eksponatów prezentowana jest w ich naturalnym środowisku – czyli w hangarach.


TS-11 Iskra w barwach 28 Słupskiego Pułku Lotnictwa Myśliwskiego

Zgromadzono tu bardzo wiele eksponatów – kilkaset samolotów, śmigłowców i szybowców, uzupełnionych bogatą kolekcją silników lotniczych oraz ekspozycją broni przeciwlotniczej. Na podkreślenie zasługuje fakt, że wiele egzemplarzy to unikaty na skalę światową – z najcenniejszym eksponatem muzeum – polskim myśliwcem z Września 1939 roku, samolotem PZL P-11c na czele.

Muzeum ma dwa oblicza – zacznę od tego gorszego czyli ekspozycji plenerowej. Słynna Aleja Migów to unikat na skalę światową. Ale unikat w kiepskim stanie. Samoloty są wypłowiałe, wiele elementów jest uszkodzonych, stoją w nieskoszonej trawie. Chwilami przypomina to złomowisko a nie muzealny plac. A oprócz Migów są tu również inne ciekawe maszyny – rzadko spotykane gdzie indziej samoloty myśliwsko-bombowe Su-7, samolot pasażerski Tu-134, kolekcja maszyn rolniczych, prototyp Orlika z silnikiem tłokowym, PZL M-15 Belphegor. Warto pomyśleć o ratowaniu tych maszyn zanim będzie za późno!


PZL M-15 Belphegor

Oczywiście zdaje sobie sprawę, że nie wynika to ze złej woli pracowników muzeum – nad wszystkim jak zwykle zapewne ciąży sprawa finansów. Nie jest też tak, że nic się nie dzieje – w dużym namiocie warsztatowym, gdzie w zeszłym roku grupa pasjonatów z firmą Modelmaker na czele przywracała świetność słupskiej Iskrze nb 1409, trwają prace nad renowacją samolotu sanitarnego Aero Ae-145. Jednak i tu muszę dorzucić łyżkę dziegciu – pięknie odrestaurowana biała Iskra z gryfem trafiła na plac przed muzeum. Miejsce niby reprezentacyjne ale pod chmurką. A pobyt w takich warunkach nie służy słupskiej maszynie – widać już zacieki i za chwilę praca wolontariuszy pójdzie na marne.


Prace przy Aero Ae-145

Natomiast drugie oblicze jest zupełnie inne – jestem pod wrażeniem eksponatów zgromadzonych w hangarach! Wystawa w gmachu głównym to dla mnie przede wszystkim Spitfire i PWS-26 (jedyny egzemplarz na świecie!), kolejny hangar to wystawa UW-NATO w czasach Zimnej Wojny. Warta zainteresowania jest kolekcja silników, a na uwagę zasługuje ekspozycja samolotów i śmigłowców w stanie w jakim są po latach użytkowania czy też składowania w zapomnianych hangarach.


F-105 Thunderchief "Polish Glider"

Jednak moje największe uznanie wzbudziła wystawa „Skrzydła Wielkiej Wojny – Małopolska 1914-2014”. Prezentowane są na niej unikatowe konstrukcje lotnicze z okresu Pierwszej Wojny Światowej. A w połączeniu z doskonałą aranżacją (wspaniałe komiksowe grafiki na ścianach) i multimediami wrażenie jest oszałamiające. Dodatkowo wystawie towarzyszy bardzo ciekawie wykonana strona internetowa http://skrzydlawielkiejwojny.pl/ Takiej wystawy nie powstydziłoby się najlepsze muzeum lotnicze na świecie! Gratulacje!


„Skrzydła Wielkiej Wojny – Małopolska 1914-2014”

Ciężko jest opisać krakowskie muzeum w kilku słowach. Zgromadzone tu eksponaty powodują, że miłośnik lotnictwa może tu spędzić cały dzień – ja tak zrobiłem, a już czuję niedosyt. I mimo kilku gorzkich słów na początku gorąco polecam Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Mam także nadzieję, że następnym razem Aleję Migów zobaczę w lepszym stanie!

Więcej zdjęć z Muzeum Lotnictwa znajduje się w Galerii.

Kolejnym ciekawym krakowskim muzeum jest Muzeum Inżynierii Miejskiej. Mieści się ono w dawnej zajezdni tramwajowej przy ulicy św. Wawrzyńca. Z tego względu nikogo nie zdziwi fakt, że jedną ze sztandarowych wystaw jest wystawa poświęcona krakowskim tramwajom. W zabytkowej hali zajezdni tramwajowej zobaczyć można 11 historycznych wozów tramwajowych, które są sprawne technicznie i okazjonalnie wyjeżdżają z Muzeum obsługując Krakowską Linię Tramwajową Najcenniejsze wozy to jeden z pierwszych wagonów silnikowych normalnotorowych, produkowanych w Sanoku  dla Krakowskiej Spółki Tramwajowej w latach 1912 – 1914, wagon  SN2 z 1939 r., produkowany przez Zjednoczoną Fabrykę Wagonów „Sanowag” w Sanoku, wagony typu N z lat 1949 – 1988 produkowane przez Chorzowską Wytwórnię Konstrukcji Stalowych Konstal oraz, produkowany przez tę samą fabrykę,  pierwszy wagon przegubowy – 102N z 1969 roku.


Tramwaje na św. Wawrzyńca

Warte zainteresowania są również inne stałe wystawy – Inżynieryjny Porter Miasta, gdzie prezentowane są technologie wykorzystywane w codziennym miejskim życiu, oraz wystawa Wokół Koła. Jest to edukacyjna prezentacja, gdzie zwiedzający sami obsługują eksponaty które ilustrują funkcjonowanie przedmiotów działających z wykorzystaniem kół.


Słynna "Nysa"

Znaczną część muzeum zajmuje wystawa motoryzacyjna. Miłośnicy samochodów rodem z PRL znajdą tu takie eksponaty jak Warszawy, różne wersje Polonezów, Mikrusów. Jest przepięknie odrestaurowana Nysa, oraz kolekcja motocykli z Sokołami na czele. Na tej wystawie zazwyczaj jest prezentowany prototyp Beskida. Samochodu, który miał być następcą Malucha ale niestety nie wszedł do produkcji seryjnej. Obecnie jednak na fanów motoryzacji czeka niespodzianka. W krakowskim muzeum otwarta jest wystawa czasowa „Beskid razem”, gdzie prezentowane są wszystkie (czyli sześć) istniejące egzemplarze tego samochodu.


Jeden z prototypów "Beskida"

Zachęcam do odwiedzenia Muzeum Inżynierii Miejskiej – naprawdę warto!

Więcej zdjęć z Muzeum Inżynierii Miejskiej znajduje się w Galerii.

Ostatnim muzeum, do które polecam w niniejszym artykule to Muzeum Armii Krajowej im. Gen. Emila Fieldorfa "Nila". Nowocześnie urządzona placówka, posiada wiele ciekawych zbiorów prezentujących okres okupacji i działania żołnierzy AK. Znajdziemy tu makiety rakiety V-2, makietę kadłuba samolotu, z którego skakali Cichociemni, fantom czołgu lekkiego Vickers, na którym nałożone są oryginalne elementy tego pojazdu, a wszystko wzbogacone o przekazy multimedialne.


Tak wyglądał zrzut Cichociemnych nad Polską

Niestety podczas pobytu w Krakowie w sierpniu 2016 nie dane nam było zobaczyć bogatej kolekcji broni. Z powodu odbywających się wcześniej Światowych Dni Młodzieży została ona zamknięta w magazynie.

Pewną rekompensatą zaś było spotkanie z panem Romanem Heilem, synem komendanta krakowskich Szarych Szeregów - Edwarda Heila. Podczas zwiedzania muzeum, ten starszy miły Pan podszedł do nas i zaproponował indywidualne oprowadzenie po muzeum. Jest on na pewno kopalnią wiedzy historycznej, a opowiedziane przez niego historie na długo zapadną mi w pamięci. Polecam zapoznać się z jedną z nich: Pistolet ukryty w książce i inne historie. Opowieść syna Komendanta Szarych Szeregów. Wspomniana książka i pistolet są do obejrzenia w Muzeum Armii Krajowej – pozostaje mi więc zaprosić do zwiedzenia tego muzeum.

 

Więcej zdjęć z Muzeum Armii Krajowej w Galerii.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Sokołowski