W Pudle - samolot bombowy Mitsubishi Ki-21-IB Sally - 1/72 - ICM Models

Model: Ki-21-Ib Sally Japanese Heavy Bomber
Nr kat.: 72203
Skala: 1:72
Producent: ICM Models
Tworzywo: model wtryskowy,
Malowanie: 4 x Japonia 

Czasy, kiedy to modele sprzętu wojskowego używanego w latach II wojny światowej przez Japonię były domeną tylko i wyłącznie japońskich producentów należą już raczej do przeszłości. Jedynie modeli okrętów ze złotą chryzantemą na stewie dziobowej nikt poza Japonią na razie nie wydaje, ale modele pojazdów wojskowych oraz samolotów pojawiają się w ofercie producentów europejskich, w tym polskich coraz częściej. Ostatnim przejawem tej tendencji jest model samolotu bombowego Mitsubishi K-21 oznaczonego w kodzie alianckim jako Sally. Model ten w podziałce 1/72 przygotowała i wydała firma ICM Models.  

Zestaw zgodnie z polityką firmy wydano w koncepcji identycznej, jak poprzednie modele, czyli opakowanie bez zmian, solidne kartonowe pudełko, które dobrze zabezpieczy zawartość przed uszkodzeniem w czasie transportu, na to przychodzi efektowne, kolorowe wieko. Zawartość to foliowa torebka zawierająca wypraski, do tego instrukcja i kalkomania. Wypraski wykonano z jasno szarego tworzywa, jakiego producent używa od lat. Tworzywo łatwe i dość przyjemne w obróbce. Na wypraskach nie dopatrzyłem się, żadnych wad produkcyjnych w postaci nadlewek, czy jamek skurczowych, zaś ślady po wypychaczach znajdują się w niewidocznych miejscach.  

Model ma klasyczny podział technologiczny na prawą i lewą połówkę kadłuba z doklejaną sekcją ogonową, co jednoznacznie się kojarzy z naszym starym poczciwym Łosiem z Pruszkowa, ale także daje do myślenia. Mogą pojawić się modele kolejnych odmian tego ciekawego samolotu. Linie podziałowe są oczywiście wgłębne, równe i delikatne. Producent natomiast nie zdecydował się na wykonanie imitacji szwów nitowych. Na ten temat wypowiadałem się wielokrotnie, ale mogę powtórzyć to jeszcze raz, że nie jest to wada. Kto chce może zrobić je we własnym zakresie, można zostawić tak, jak jest. Wiele uwagi projektant form poświęcił wnętrzu kadłuba, co jest zupełnie zrozumiałe z uwagi na przebogate oszklenie, jakim dysponował pierwowzór. Na burtach odtworzono imitację konstrukcji kadłuba, a także część wyposażenia. Znacznie jednak więcej wykonano jako osobne elementy, więc będzie sporo zabawy. Skrzydła zamontujemy do kadłuba osadzając je na specjalnych wypustkach, widocznych na zdjęciu z prawej. Ponieważ nie przewidziano imitacji dźwigarów, trzeba będzie uważać na zachowanie prawidłowej geometrii płatowca.

Skrzydła, usterzenie, gondole silnikowe oraz większość podzespołów wnętrza kadłuba rozmieszczono na dwóch ramkach, które zdecydowanie wyróżniają się wielkością. Linie podziału tak samo ładne jak na kadłubie, jest trochę wypukłych paneli czy listew wzmacniających, stateczniki poziome montujemy do kadłuba w identyczny sposób, jak w przypadku skrzydeł, czyli także tu uważamy na zachowanie prawidłowej geometrii.

Wszystkie powierzchnie sterowe oraz lotki wykonano jako oddzielne elementy, co dla manie zawsze jest dużym plusem każdego w taki sposób zaprojektowanego zestawu. Warto także zwrócić uwagę na bardzo ładnie wykonane imitacje płóciennego pokrycia tych elementów. Jedynie, jak ktoś chciałby mieć klapy w pozycji wychylonej, musi wykonać je we własnym zakresie. Podobnie jest w przypadku luku bombowego, chcemy mieć otwarty, robimy sami. Nie musimy się natomiast martwić o wnętrze kadłuba, kilkadziesiąt naprawdę finezyjnie wykonanych detali sprawi, że nasza miniatura naprawdę nabierze życia. 

Detale podwozia, silników, uzbrojenie, czy drobne podzespoły wnętrza kabin załogi to dwie mniejsze ale za to identyczne ramki. Także tutaj nie mam nic do zarzucenia pod względem jakości ich wykonania. Podwójne gwiazdy silników wraz z popychaczami, czy bieżnikowane koła podwozia głównego z finezyjnie wykonanymi felgami to jedne z wielu mocnych punktów tego zestawu.

Takim kolejnym mocnym punktem zestawu jest niewątpliwie oszklenie. Przezroczysta ramka jest co prawda mniejsza niż te z szarego tworzywa, co nie przeszkadza wcale aby rozmieścić na niej kilkanaście pięknie wykonanych detali. Ścianki są dość cienkie i przejrzyste, zaś ramy oszklenia są delikatnie wypukłe w stosunku do szyb. Ramy są poprowadzone równo i wyraźnie. Dobre zaprojektowanie i wyprodukowanie tej właśnie może mieć zasadniczy wpływ na wygląd ogólny całego modelu. Jak już zaznaczyłem powyżej prawdziwe samoloty tego typu miały bardzo bogate oszklenie więc i tutaj producent musiał dać z siebie wszystko, żeby osiągnąć pożądany efekt.

Kalkomania to arkusik średniej wielkości, na którym znajdują się znaki rozpoznawcze, godła jednostek, napisy eksploatacyjne (oczywiście po japońsku ale czytelne), są także tablice przyrządów. Ja widać na zdjęciach, jakość druku jest bez zarzutu, podobnie jak dobór kolorów. Nie ma także żadnych błędów typowo drukarskich takich jak przesunięcia kolorów.

Kalkomanie umożliwiają nam budowę modelu w jednej z czterech opcji malowania. Wszystkie propozycje w oparciu o ten sam schemat kamuflażu polegający na pokryciu wszystkich powierzchni samolotu kolorem jasno szarym (ame-iro). Różnią się tylko godła jednostek. Mamy natomiast samoloty w malowaniach z okresu walk w Indochinach a także z jednostek treningowych stacjonujących na wyspach macierzystych.

Przedstawione powyżej schematy malowania zamieszczono oczywiście na końcu instrukcji montażu, która ma postać broszurki w formacie A4. Szata graficzna i sposób jej wydania są identyczne jak w poprzednich modelach tego producenta, ale warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Od pewnego czasu ICM Models zamieszcza w instrukcjach szablony do samodzielnego wykonania masek do malowania oszklenia. Zazwyczaj jest niewielka wzmianka, znajdująca się gdzieś pod koniec. Tutaj szablony oraz instrukcje ich nakładania  zajmują całą stronę, zaś elementów jest ponad 150. Nie lada wyzwanie, jeśli komuś nie chce się czekać na ukazanie się gotowych zestawów masek. Poza szablonami na osłony kabin są także szablony na wszelkiego rodzaju klosze reflektorów czy lamp pozycyjnych.
Trzeba przyznać, że Ki-21 Sally w wykonaniu ICM Models prezentuje się bardzo zachęcająco. Poprawnie wykonana może stać się ozdobą niejednej kolekcji, trzeba jednak sobie jasno powiedzieć, że sporym utrudnieniem także i dla doświadczonych modelarzy może być poprawne wykonanie a zwłaszcza pomalowanie oszklenia kabin załogi. Od tego będzie bowiem zależeć ostateczny wygląd miniatury tego samolotu, ale myślę, że jednak warto podjąć się tego wyzwania.

 

Dziękuję producentowi, firmie ICM Models za przekazanie modelu  na potrzeby recenzji

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

 

 

Partnerzy

               

Kluby modelarskie

 

 
       
                 
                 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd