W Pudle - samolot myśliwski PZL P.11c Expert Set, Junior Set - 1/72 - Arma Hobby

Model:PZL P.11c Expert Set, Nr kat.: 70015
Skala: 1:72
Producent:
Arma Hobby
Tworzywo:
model wtryskowy plus elementy fototrawione, maski,

Malowanie: 4 x Polska
Model:PZL P.11c Junior Set, Nr kat.: 70016
Skala: 1:72
Producent:
Arma Hobby
Tworzywo:
model wtryskowy plus elementy fototrawione,

Malowanie: 2 x Polska,

Lato w tym roku mamy upalne, więc nic dziwnego, że i premiery modelarskie są gorące. Jeszcze nie opadł dobrze kurz po premierze TKS-a z IBG Models, a już na rynku pojawił się kolejny bardzo oczekiwany przez modelarzy zestaw. Mowa tu oczywiście o PZL P.11c, którego to zapowiadała od pewnego czasu warszawska Arma Hobby. Producent tradycyjnie już proponuje dwie wersje Expert Set oraz Junior Set. Zajrzyjmy zatem do pudełek z tymi modelami.

 Arma Hobby stosuje zasadę "jednej ramki", która sprawdza się w przypadku niewielkich zestawów takich jak właśnie 11-tka. Wszystkie elementy zostały rozmieszczone na jednej ramce, którą wykonano z jasno szarego tworzywa. Od razu rzuca się w oczy brak nadlewek, charakterystycznych dla modelu P.7a i były pożywką dla internetowych krzykaczy. Co oni biedni teraz zrobią?!

To, że części rozmieszczono na pojedynczej ramce nie oznacza, że model zawiera jakieś uproszczenia, a producent poszedł na skróty. Nic z tych rzeczy. Mamy zatem kompletne wyposażenie kokpitu i oddane wszystkie szczegóły konstrukcji płatowca. Od razu nasuwa się porównanie z modelem P.11c w skali 1/48 z Mirage Hobby i nowy produkt Army wypada tutaj znacznie lepiej.

 Linie podziału blach są poprowadzone równo i wyraźnie. Faktura blachy falistej Wibault także trzyma skalę, wypada lepiej niż przypadku modelu PZL P.7a tego producenta, a przecież to był jeden z najmocniejszych punktów 7-ki. Także krawędzie spływu płata są cienkie i nie trzeba będzie ich zeszlifowywać. W modelu zastosowano także sprawdzone patenty jeśli chodzi o podział technologiczny, a więc podwozie - golenie pod odpowiedniki kątami tworzą jeden element z fragmentem kadłuba, co ułatwi montaż. Takze silnik wykonano jako jeden moduł wraz z osłoną przechodząca w kadłub. To rozwiązanie sprawdzone zostało w praktyce żywicznym zestawie korekcyjnym do modelu Mirage Hobby w skali 1/48 i także zdało egzamin. Słowa uznania należą się także za bardzo szczegółowe odtworzenie wnętrza kadłuba w rejonie kokpitu. Mam tu na myśli nie tylko samą kratownicę wraz z wyposażeniem ale także delikatnie odtworzoną imitację konstrukcji kadłuba. Będzie to na pewno widoczne po sklejeniu modelu i będzie na pewno rzutować na jego ostateczny wygląd

 Zestaw ma także swoje grzeszki, bo w końcu który ich nie ma. Na kilku elementach pojawiły się wklęśnięcia tworzywa, ale na szczęście są one bardzo płytkie i w takich miejscach, gdzie ich usunięcie nie będzie kłopotliwe. Z centropłata trzeba będzie także usunąć żłobkowaną fakturę z dwóch paneli i poprawić jeden wyrzutnik łusek nie były one symetryczne, jak to przedstawiono w modelu. Tutaj mam dwie propozycje rozwiązania tego problemu. Pierwsza, prostsza polega na wypełnieniu jamek klejem typu super glue lub szpachlówką i obrobieniu po wyschnięciu, przeszlifowaniu dwóch paneli na centropłacie i korekcie wyrzutnika łusek podczas budowy modelu. Druga natomiast opcja jest bardziej czasochłonna, polega na na napisaniu na ten temat elaboratu na kilkanaście stron i opublikowaniu go na jednym z forów modelarskich. Oczywiście modelu kleić nie musimy. 

Expert Set Junior Set

Elementy plastikowe są uzupełnione całą gamą dodatków. W oby zestawach mamy dwa rodzaje wiatrochronów z przezroczystego tworzywa. Są one bardzo cienkie i delikatne. Zarówno zestaw Expert jak i Junior mają na wyposażeniu blaszki fototrawione. W przypadku juniora to pasy, celownik z muszką oraz wyrzutniki bombowe, choć instrukcja o nich nie wspomina. Blaszka dołączona do Experta także elementy wyposażenia kabiny, ażurowe lufy karabinów oraz cała gama paneli, pokryw i tego typu detali. Ponadto do Experta producent dołączył także kliszę z zegarami i maskę do pomalowania wiatrochronu i kół. W zestawie junior, w instrukcji mamy z kolei szablon do samodzielnego wykonania masek. Ciekawy pomysł i godny naśladowania.

Expert Set Junior Set

 Kalkomanie do zestawu Expert wydrukował włoski Cartograf, zaś do zestawu Junior, nasz rodzinny Techmod, a więc o jakość nie musimy się martwić. W przypadku Experta mamy do wyboru cztery schematy malowania:

  • PZL P.11c, 113. Eskadra Myśliwska z Warszawy, w 1939 r. w składzie Brygady Pościgowej. Samolot por. Hieronima Dudwała (4 zestrzelenia we wrześniu 1939). Przed wojną samolot był uzbrojony także w karabiny skrzydłowe, w 1939 r. zdemontowane.
  • PZL P.11c po próbach nowego kamuflażu w Instytucie Technicznym Lotnictwa. W 1939 r. przydzielony do jednej z eskadr Brygady Pościgowej. We wrześniu rozbity w okolicach Pułtuska podczas lotu bojowego.
  • PZL P.11c, 131. Eskadra Myśliwska z Poznania, w 1939 r. w Armii „Poznań”. Po okrążeniu nad Bzurą 17 września ppor. Henryk Bibrowicz (2 zestrzelenia) i ppor. Lech Grzybowski (2 zestrzelenia) ewakuowali samolot na lotnisko Małaszewicze i tam pozostawili. Po wybuchu wojny godło na kadłubie i szachownice na górnej powierzchni skrzydła zamalowane.
  • PZL P.11c, 141. Eskadra Myśliwska z Torunia, w 1939 r. w Armii „Pomorze”. 2 września zginął na tym samolocie dowódca III/4 Dywizjonu kpt. Florian Laskowski podczas ataku na niemieckie kolumny zmotoryzowane pod Grudziądzem. (źródło Arma Hobby)

Sam osobiście bardzo cieszę się z tego ostatniego. Zestaw junior to dwa malowania:

  • PZL P.11c, 121. Eskadra Myśliwska z Krakowa, w 1939 r. w Armii „Kraków”. Jedyna istniejąca do dziś „jedenastka”, po wrześniowych walkach zdobyta przez Niemców i włączona do kolekcji muzealnej w Berlinie. Po wojnie w zbiorach Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Malowanie wg egzemplarza muzealnego.
  • PZL P.11c, 122. Eskadra Myśliwska z Krakowa, w 1939 r. w Armii „Kraków”. Samolot pchor. Władysława Chciuka (2 zestrzelenia), uszkodzony w walce 1 września i pozostawiony na lotnisku Bielsko-Aleksandrowice. Po wybuchu wojny godło i numer „8” na kadłubie oraz szachownice na ogonie i górnej powierzchni skrzydła zamalowane.

Jest zatem w czym wybierać, a wybór ten może okazać się trudny.

Instrukcja jeśli chodzi o szatę graficzną nie zmieniła się w stosunku do poprzednich modeli. Dołączono do niej natomiast erratę w postaci małej ulotki. Znajdziemy w niej informację w jaki sposób dokonać korekty goleni podwozia, żeby możliwe było prawidłowe połączenie tego elementu z kadłubem. Ponieważ ta usterka wyszła na jaw podczas klejenia modelu testowego, producent zdecydował się w ten sposób poinformować modelarzy. Bardzo się to chwali.

Miniatura PZL P.11c z Arma Hobby stała się zatem faktem. Mamy zatem kolejny dobrze opracowany model polskiego samolotu. Oglądając wypraski odniosłem wrażenie, że nie będzie niespodzianek w montażu, niedługo będę mógł się cieszyć sklejona miniaturą tego jakże zasłużonego samolotu. Swoją drogą rodzinka modeli samolotów z polskim płatem, jakie oferuje Arma Hobby oferuje na razie dwa typy, ale ilość rozwiązań jakie proponuje producent sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Arma Hobby stara się wprowadzać na rynek cztery modele rocznie. Na razie się to udaje, a ciekawie może być za dwa, trzy lata. Trzymamy kciuki!

 

Dziękujemy dystrybutorowi, firmie ARMA HOBBY za udostępnienie zestawów na potrzeby recenzji.

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

 

Partnerzy

             
                 
                 

 

Kluby modelarskie

 

 

 

 
                 
                 
                 

 

Our website is protected by DMC Firewall!