W pudle - RWD-5, RWD-17W - 1/48 - Manufaktura Modelarska

Na informacje o tym producencie modeli żywicznych trafiłem przypadkowo, przeglądając internetowe fora modelarskie. Kilku userów pastwiło się niemiłosiernie nad projektem o nazwie „Manufaktura Modelarska” i jakości jego wyrobów. Jechali o firmie jak po przysłowiowym „burym kocie”, że jak śmie wypuszczać na rynek produkty nie mają jakości Tamiyi, a oni biedni potem je muszą kleić (bo pewnie im ktoś kazał, może nawet Kałacha do głowy przystawił). Im bardziej się pastwili tym bardziej mi się producent wydał ciekawy. Potem zobaczyłem jego ofertę modeli, obejmującą kilka pozycji. Same polskie konstrukcje z okresu międzywojennego, a w skali 1/48 RWD-5 i RWD-17W. Praktycznie od razu wszedłem w kontakt z producentem i stałem się posiadaczem obu zestawów.
Obydwa zapakowane są w kartonowe pudełka z kolorową etykietką przedstawiającą modele obu „Erwudziaków” co jednoznacznie wskazuje, że te modele można jednak skleić. Każdy zestaw składa się z kilkudziesięciu odlewów z jasnokremowej żywicy, blaszki fototrawionej, kliszę z zegarami i elementami oszklenia (w przypadku RWD-5) oraz kalkomanii. Ponadto w modelu RWD-5 znajdujemy szybę przednia uformowaną metodą vacu. Producent wykonał ponadto niektóre elementy oszklenia z przezroczystej żywicy, co jednak moim zdaniem nie jest zbyt dobrym pomysłem. Są one szalenie kruche i lepiej wykorzystać dołączone klisze, w przypadku RWD-5, lub w przypadku RWD-17W wykonać osłony wiatrochronów samodzielnie. W obu zestawach musimy wykonać od podstaw kilka drobnych elementów.
 
 
RWD-5
 
Zasadnicze elementy obu zastawów mogą na pierwszy rzut oka nie zachwycać, zdarzają się dziury po bąblach powietrza czy niedolewki, ale powiedzmy sobie szczerze, że na naszym rynku jedynie takie tuzy w produkcji modeli żywicznych jak TopGun czy Choroszy Modelbud dają sobie z tym problemem radę. Niektóre elementy takie jak płaty zdają się być trochę zwichrowane, na co producent powinien zwrócić uwagę podczas sezonowania ich po wyjęciu formy. Po bliższym przyjrzeniu się obu zestawom z dużą przyjemnością zdałem sobie sprawę z bardzo przemyślanego podziału technologicznego obu modeli i dobrego spasowania części. Usterzenia wykonano jako dzielone co doda atrakcyjności budowanym replikom, zaś lotki w płatach są łatwe do odcięcia jeśli ktoś chciałby je wykonać w pozycji wychylonej. Wszystkie zastrzały producent sugeruje wykonywać samodzielnie, ale do części z nich dołącza wzmocnione drutem odpowiednie detale z żywicy. Pomysł dobry, ale drut jest zdecydowanie za gruby co odbija się na jakości elementów. Gdyby był cieńszy byłoby genialnie, na przykład w RWD-5 końcówka zastrzału stanowi oś, na którą wklejamy koło wraz z osłoną – bardzo dobry pomysł. Takich w obu modelach jest sporo, dla przykładu pełne pływaki w RWD-17W z bardzo ładnie odtworzoną fakturą powierzchni, oczyścić tylko dolną część i mamy gotowy ten element bez szlifowania, nacinania, rezania itp. Albo oszklenie w RWD-5. Przód robimy w oparciu o element vacu. Boki natomiast za pomocą szablonów i fototrawionych ramek. W przypadku zamkniętych drzwi tylko wkleić wszystko na swoje miejsca. Jeżeli drzwi robimy w pozycji otwartej, bo mamy taka możliwość, wystarczy pociąć fototrawioną ramkę wzdłuż wytrasowanych linii, podkleić kliszą i wkleić na swoje miejsca. Widać, że przy opracowywaniu zestawów, ktoś zadał sobie trud by przemyśleć cały proces budowy modelu. Tu mała dygresja na temat RWD-17W. Wyczytałem w sieci, że tak naprawdę to można kupić RWD-8 z Mirage Hobby postawić na pływaki, dodać gwiazdowy silnik i będzie ok. Kiedyś też miałem podobnie szalony pomysł, gdyby nie to, że RWD-8 różnił się od 17-tki innym kadłubem, płatem usterzeniem, pływakami… Model z Maufakury uwzględnia te różnicę, ale autorowi tego posta na forum, życzę powodzenia w konwersji.
 
 
RWD-17W
 
Do obu modeli dołączono blaszki z elementami fototrawionymi, które zawierają najdrobniejsze detale wyposażenia, takie jak orczyki, klamki, tablice przyrządów i temu podobne. Ułatwi to bardzo prace nad budowanymi replikami, podobnie jak klisza dołączona do RWD-5.
Każdy z omawianych zestawów można wykonać w jednym malowaniu. RWD-5 to maszyna SP-AJU w wersji dwumiejscowej, sprzed rajdu S. Skarżyńskiego do Ameryki Południowej, natomiast RWD-17W to SP-BPB z Morskiego Dywizjonu Lotniczego w Pucku. Nie otrzymałem do recenzji kalkomanii do obu modeli, gdyż producent nie był zadowolony z ich jakości, a kiedy wysyłał do mnie oba zestawy był już po wstępnych ustaleniach z jednym z nowych na rynku, a obiecujących, producentów kalkomanii odnośnie wyprodukowania nowych kalek do obu zestawów. Można powiedzieć ponadto, iż oba zestawy przechodzą swoisty face lifting, gdyż poza kalkomaniami opracowywane są nowe instrukcje montażu i malowania, które zastąpią mało czytelne ulotki dołączane dotychczas.
Reasumując, należy cieszyć się z pojawienia się na rynku kolejnego producenta oferującego modele tak klasycznych tematów jak maszyny ze stajni RWD. Zaznaczyć jednak należy, że są to modele trudne, przeznaczone dla modelarzy, którzy przede wszystkim nie boją się pracy i co ważne, przystępują do pracy z zamiarem sklejenia modelu. Wtedy czeka ich sukces, piękna miniatura stanie w ich gablocie, a oni będą się cieszyć jej widokiem. Natomiast ci, dla których modelarstwo jest przeze wszystkim wylewaniem żali i leczeniem frustracji na forach internetowych radzę omijać te zestawy szerokim łukiem. Fora będą strawniejsze. A sama Manufaktura Modelarska? Za jej załogę trzymam kciuki, aby w swoich kolejnych projektach eliminowała błędy na których się przecież wszyscy uczymy i uraczyła nas kolejnymi modelami takimi jak Wilk, Mewa, czy kolejne maszyny z MDLotu… Dajcie czadu Chłopaki!!!:)
 
 
Pierwsze zdjęcia z budowy modelu samolotu RWD-5bis z recenzowanego zesatwu
 
Tak na sam koniec, inboxy mają to do siebie, że informacje na temat zestawów są zazwyczaj teoretyczne, opisywane są pierwsze wrażenia bo wyjęciu z pudełka modelarskiej zawartości. Tu będzie nieco inaczej, gdyż w trakcie pisania zacząłem prace nad modelem RWD-5bis właśnie o zestaw z Manufaktury Modelarskiej. Pomimo ogromu pracy, model klei się bardzo przyjemnie, a ja jestem zadowolony z uzyskiwanych efektów. Pełna relacja z budowy już wkrótce.
 
Dziękuję producentowi, firmie Manufaktura Modelarska za przekazanie modeli na potrzeby artykułu.
 
Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

Partnerzy

  
                 

 

Kluby modelarskie

 

 
       
                 
                 

 

DMC Firewall is a Joomla Security extension!